Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rocznica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rocznica. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 września 2019

1 września 80 lat temu ......









1 września 1939 roku wojska niemieckie bez wypowiedzenia wojny przekroczyły o świcie granice Rzeczypospolitej. Zaczęła się II Wojna Światowa. W tym dniu dzieci polskie nie rozpoczęły roku szkolnego. A dla naszego narodu rozpoczął się sześcioletni wojenny koszmar .




czwartek, 1 września 2016

W związku z 1 września......i całym wrześniem....maleńka rozdawajka.....



       1 września to szczególny dla nas dzień, dzień zadumy i refleksji, dzień, w którym nieodmiennie od 77 lat powracamy do tego, w którym  nie zadzwonił dzwonek szkolny dla dzieci, które skończyły swe wakacje i już były przygotowane do rozpoczęcia nowego roku szkolnego, czyli do 1 września 1939 roku.
I ja chciałam chociaż przeglądnąć w tym dniu jakąś książkę, która opowiada o wrześniu 1939 roku. Wybór mój padł na "Wrzesień żagwiący" Melchiora Wańkowicza. A skoro tak się jakoś złożyło, że  mam dwa identyczne egzemplarze tej książki to  pomyślałam, że się podzielę i zorganizuję małą rozdawajkę.







                Chętnych na "Wrzesień żagwiący" zapraszam do zgłaszania się pod tym postem do 10 września. W komentarzu proszę podawać email.

wtorek, 1 marca 2016

W Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - cześć ich pamięci.




         Jak pisze Wojciech Dudkiewicz  w swym artykule Niezłomni wyklęci "Przez powojenne formacje podziemne mogło przewinąć się nawet 200 tyś. Polaków. Narodowe Zjednoczenie Wojskowe było jedną z nie tylko najsilniejszych i działających najdłużej, ale też zwalczanych najbardziej zaciekle przez komunistów organizacji."[...] Tzw. faszysta z NSZ, ze względów propagandowych, był dla komunistów wielokroć groźniejszy niż reakcjonista z WIN i z tym większą zajadłością zwalczany, poniewierany, zohydzany, wyrzucany poza nawias społeczeństwa. A wszelkie ślady po nim miały być zatarte, jakby tych ludzi nigdy nie było".*








[...]Kiedy zaczynali walkę z nową okupacją, sądzili, że odbędą się demokratyczne wybory, potem liczyli na konflikt Zachodu z Sowietami.[...]
         
_________________________________

*W.Dudkiewicz,Niezłomni wyklęci,Niedziela, 9/2016

czwartek, 21 stycznia 2016

Janusz Meissner - 115 rocznica urodzin.......pisarz zapomniany?







                           



       Te cztery książki Janusza  Meissnera  pochodzą z najstarszej części mojej biblioteki. Wszystkie je kiedyś przeczytałam.  Ich wciągająca, bo też interesująca, wartka i  pełna dramaturgii przygodowa fabuła z akcją na morzu lub na niebie okraszona  wątkami romantycznymi a wszystko opowiedziane  dobrym  literackim językiem sprawiały, że czytałam je wówczas z dużą przyjemnością. 
             Nie wiem czy ktoś obecnie czyta książki  Janusza Meissnera, który właśnie dzisiaj obchodzi 115 rocznicę urodzin o czym dowiedziałam się z kalendarium na LC.  Nie wiem czy się go wydaje. Moje książki pochodzą z lat 70-tych ubiegłego stulecia.

             Sam Janusz Meissner,  jak się dopiero teraz zorientowałam miał niezwykle bogatą biografię jako pilot Wojska Polskiego

źródło
Był ponadto dziennikarzem i płodnym pisarzem, ale niestety jak wyczytałam w Wikipedii nie potrafił być człowiekiem  honoru o czym świadczy fakt, że w  swoich książkach Wiatr w podeszwach i Pilot gwiaździstego szlaku mszcząc się na swoim przełożonym opisał w sposób wyjątkowo stronniczy, jedną z największych wojskowych katastrof lotniczych w przedwojennej Polsce, jaka miała miejsce  25 lipca 1931 w Dęblinie. 

W każdym bądź nie bądź razie  życiorys miał nietuzinkowy.


poniedziałek, 18 stycznia 2016

To już 10 lat......



źródło






Zamiast śmierci
racz z uśmiechem
przyjąć Panie
pod Twe stopy
życie moje
jak różaniec.


                       Ks. Jan Twardowski

wtorek, 25 sierpnia 2015

110 rocznica urodzin siostry Faustyny .



       110 lat temu przyszła na świat Helena Kowalska, znana całemu światu jako Święta Faustyna.Ta skromna, prosta  zakonnica, jak nikt inny dostępowała przywileju rozmowy z Panem Jezusem, od którego otrzymywała pouczenia i wskazówki, a którego słowa skrupulatnie zapisywała w swym Dzienniczku.

        A oto jak pisze o dniu jej narodzin Ewa K.Czaczkowska :




zdjęcie pochodzi z mojej książki/str.17/





             "O pokoro, piękny kwiecie, widzę, jak mało dusz cię posiada – czy dlatego, żeś taka piękna, a zarazem trudna, aby cię zdobyć? O tak, i jedno, i drugie. Sam Bóg w niej znajduje upodobanie. Nad duszą pokorną są uchylone upusty niebieskie i spływa na nią łask morze. O, jak piękna dusza pokorna; z jej serca wznosi się jak z kadzielnicy woń wszelka i nader miła, i przebija obłoki, i dosięga Boga samego, i napełnia radością Jego Najświętsze Serce"./ 1306, str.584 /

sobota, 1 sierpnia 2015

1 Sierpień 1944...........




                 
Sierpień

Sierpień dziś w mieście rozgorzał,
Na piętrach, dachach, w piwnicach,
Promienny i krwawy jak zorza,
Radością pogonił w ulicach.


Wśród domów okrzykiem - jak surmą,
W zaułkach seriami - jak śmiercią.
Tysiące ruszyły do szturmu
W zwycięstwo. Sierpniowe zwycięstwo.


W czerwieni i bieli zuchwałej
Proporców, opasek na rękach,
Nie zważa na ognia nawałę
Szalona, junacka potęga.


A sierpień zachodem nam świeci,
Zachodem co w łunach goreje.
Warszawa rzuciła swe dzieci
Po jutra wolnego nadzieję.
 

Warszawa, 1 sierpnia 1944 r.
Edward Eugeniusz Chudzyński "Edward" (1921-1990)




_________________________________
Wiersz zaczerpnęłam ze strony 
Zdjęcie pochodzi ze strony 

piątek, 22 maja 2015

130 lat temu zmarł Wiktor Hugo.......

źrodlo
      

      Dzisiaj mija 130 rocznica śmierci Wiktora Hugo, który zasłynął jako autor, pisaną prawie dwadzieścia lat, epicką  powieścią "Nędznicy". Jak sądzę chyba mało kto powiedziałby, że jej nie czytał a przynajmniej nie oglądał filmu nakręconego na kanwie jej fabuły. Dla mnie osobiście Jeanem Valjeanem zostanie już na zawsze Jean Gabin, który zagrał go w filmie   nakręconym w 1957 roku.

źródło
 
A po raz pierwszy z tą powieścią zetknęłam się w szkole, gdy jako lekturę czytając "Kozetę" wzruszałam się dramatyczną  historią małej Kozety, której los odmienił się dzięki nieznajomemu mężczyźnie. Mężczyzna ten pomógł jej - małej dziewczynce - nieść ciężkie wiadro z wodą, a jak się później okazało przybył, by zabrać ją z miejsca, w którym traktowana była z  okrucieństwem. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że jest to część całości pod nazwą "Nędznicy". Przypomniałam sobie o tej książeczce czytanej w szkole podstawowej po wielu latach, gdy czytałam już całą tę znakomitą, wielowątkową powieść, w której Wiktor Hugo na tle panoramicznego przeglądu XIX wiecznego  społeczeństwa francuskiego ukazał tragiczne losy i przemianę swego głównego bohatera, Jeana Valjeana.

Moi "Nędznicy" 

wydani prze PIW w 1980 roku są niestety siermiężne, ale dzisiaj można nabyć ich sobie nie tylko w estetycznym, ale  i mam nadzieję  trwalszym wydaniu choćby Bellony :



A jakie są Wasze doświadczenia związane z  czytaniem
książek Wiktora Hugo, bo ja niestety jak na razie znam tylko "Nędzników.


_________________________

Zdjęcia książek pochodzą ze strony Selkar.pl

środa, 13 maja 2015

Rocznica strzałów, które bolesnym echem odbiły się nie tylko w naszym kraju.....



     Dzisiaj kolejna rocznica zamachu na Jana Pawła II, jaki miał miejsce 13 maja 1981 roku na Placu Świętego Piotra.

 Te zdjęcia obiegły

źródło
cały świat.


źródło

A ja z tej okazji przypomniałam sobie, że na półce mojej biblioteczki czeka na przeczytanie już wiele lat skromna książeczka Christiana Roulette "Jean Paul II - Antonov - Agca".



         "Książka, którą oddaliśmy w ręce Czytelników, miała na celu wskazanie ukrytych za kulisami prawdziwych sprawców zamachu. Ale zakończenie książki dopisze dopiero życie. Kiedy? Jak prędko?" - to z posłowia napisanego przez Mariusza Dystycha.

Ktoś czytał?

niedziela, 3 maja 2015

Witaj maj, trzeci maj......



   Dzisiaj w patriotycznym nastroju.

                                          
                        Biało czerwony kolaż z nutą zielonej nadziei zamiast kotyliona.






piątek, 10 kwietnia 2015

Piąta wiosna - Leszek Długosz.





              PIĄTA  WIOSNA  

         Od tamtej wiosny, piąta już wiosna
         Tu przychodzi
         - Wciąż z  niezawodną  buchalterią. ..
         Relacje światła, ciepła, chlorofilu
         W sumie to jakoś się ułoży
         Przyloty ptaków, rzeki spławność
         Ilości bazi i przylaszczek
         Jakoś to zawsze zbilansuje  się
         Zaokrągli...
         - O reszcie milczmy.
         - Od tamtej wiosny jest oniemiałość
         Jest w  nas
         I pośród nas w tym kraju
         Cios co ugodził
         - Oścień co utkwił
         - Milczenie, strach
         - Fałsz który dławi
         Lepszy tu unik, głowa w piasek
         Lepsze to - nie mój problem
         Bezpieczniej - woda w usta
         - Polacy, nic się  nie stało!
                                 

         Za miskę  strawy?
         Za zdradę, za  łotrostwo  wciąż  bezkarne  
         Wszystko tu jasne
         Lepszy tu  knebel  z chocholej słomy
         - Co to za naród  z wypranym mózgiem  
         - Aż tak się boi?
         Ech współbratymcy, z wami mi dzielić
         Powietrze, mowę
         I  kłaść się  potem  w jedne  groby ?

         O wiosno, chluśnij, uderz
         Zielenią cierpką,  gorzką
         Niepowstrzymaną  
         Bo jeśli sami  milczą
         W tchórzostwie, albo w zmowie ?
         To niech usłyszą choćby, zatwardziali
         Z pradawnych
         I z  niedawnych  mogił:
         Myśmy się tego  po was  nie spodziewali...
         O Wiosno Piąta,
         Z nadzieją taką przychodź
         Z taką wiarą 

 _____________________________________________________ 


Tekst wiersza zaczerpnęłam ze strony Leszka Długosza

wtorek, 10 lutego 2015

Wołyń - lipiec 1943.




źródło
           Jestem w trakcie pisania opinii do "Nienawiści" Stanisława Srokowskiego i mam nadzieję, że ukaże się w tym tygodniu. 
Dzisiaj  zamieszczam fragment z posłowia do tej książki. A oto co Stanisław Srokowski, który jako dziecko wraz z rodziną tylko dzięki sąsiadce Ukraince nie podzielił losu mieszkańców swej wsi,  między innymi w nim napisał:


 






Te słowa autor "Nienawiści" zapisał w 2006 roku..... a jak jest dzisiaj ...dziewięć lat później?  Na ile my Polacy jesteśmy świadomi tego co się wówczas stało?

sobota, 25 stycznia 2014

Rocznica bloga i wygrywajka.


     Pamiętałam, że blog zakładałam w końcu stycznia, wydawało mi się, że było to bliżej 30-tego, ale dzisiaj sprawdziłam i okazało się, że pierwszy wpis nosi datę 20- go stycznia a zatem cokolwiek przespałam kolejną, drugą jego rocznicę. Czas biegnie szybko a jak miniemy 50-tkę to już po prostu goni jak zwariowany. I tak nam miga jak błyskawica 1 styczeń i 30 grudzień, i tak rok po roku.

 A zatem mojemu blogowi minęło latek :



Zamierzałam cokolwiek podsumować te dwa lata, ale stwierdziłam, że jednak nie będę tego robić, by nie zanudzać statystyką.
Zamiast tego dziękuję bardzo wszystkim, którzy przez te dwa lata do mnie zaglądali a nawet czytali to co pisałam, szczególnie tym, którzy robili to stale i na dodatek pozostawiali słów kilka. Po cichutku liczę na to, że tak dalej będzie jeżeli uda mi się trwać.

A z okazji święta bloga ogłaszam konkurs, w którym nagrodą będzie książka / recenzja/  :



Oprócz książki, moim zwyczajem, będzie  również niespodzianka w postaci biżuteryjnej zakładki do książki a także coś słodkiego.

Warunki udziału:

 1/ Konkurs jest tylko dla osób prowadzących blogi.
 2/ Zgłaszamy udział pod postem.
 3/ Umieszczamy informację o konkursie na blogu.
 4/ Podajemy e-mail.

Termin zgłoszeń do 15 lutego. Wyniki konkursu ogłoszę w terminie do 3 dni po zakonczeniu konkursu.


Bardzo serdecznie zapraszam do zabawy.

piątek, 3 maja 2013

Konstytucja 3 Maja - prezentacja historyczna znaleziona na yutoube.)


         Nie jestem dobra w pisaniu, a poza tym mam niewiele na  pisanie czasu, więc by  przypomnieć ten historyczny moment poszukałam na yutoube i znalazłam krótką, ale treściwą prezentację historyczną, którą warto oglądnąć.








        Radosnego świętowania Wam życzę.

piątek, 1 lutego 2013

A nagrodę za udział i wykonanie zadania w konkursie rocznicowym otrzymuje.)



         Wreszcie  nadszedł  czas na  ogłoszenie wyników mojego konkursu rocznicowego


Katar, który jak to się mówi leczony, czy nie leczony trwa 7 dni,  jeszcze sprawia, że moje oczy łzawią i czyta mi się na ekranie  kiepsko więc może i dobrze, że  w konkursie wzięło tylko i aż 10 osób, którym dziękuję za podzieleniem się swą opinią w temacie konkursu.
Odpowiedzi  na moje pytanie - Jak sądzisz, co skłania dziewczęta do tego by się ubiegać o pracę modelki i czy w/g Ciebie"gra" jest warta świeczki? - były szerokie i  interesujące, a ja wybrałam z nich tę oto :

"Powodów jest zapewne tyle, ile dziewczyn pragnących zabłysnąć w tej branży. Wydaje mi się jednak, że przeważa chęć poczucia się piękną, tą na którą będzie się zwracać uwagę, tą która zabłyśnie w blasku fleszy i olśni wszystkich wokół. Która z nas nie chce wydawać się atrakcyjną? Jednak, czy nie jest to błędne przekonanie w tym przypadku? Bo ja np. zamiast pięknej kobiety widzę wychudzony wieszak, który z kamienną i niewyrażającą żadnych emocji twarzą paraduje po wybiegu. Można zapytać zatem, czy warto? Co jest w tym takiego pociągającego? Być może sława, znajomości w światku mody, zarobki? Tylko, że to wszystko są rzeczy ulotne, puste i czysto materialne osiągane kosztem zdrowia tych dziewczyn. Moim zdaniem ta gra w dzisiejszych realiach nie jest warta świeczki. Gdyby media przestały gloryfikować anorektyczką sylwetkę na rzecz normalnych, zdrowych i kobiecych kształtów zawód modelki mógłby się stać zawodem jak każdy inny, nie niszcząc nikomu zdrowia ani życia. Wtedy mogłabym zrozumieć marzenia dziewczyn chcących zostać modelkami."

i w ten sposób nagroda konkursowa  trafia do   tikichomiktaki.


Gratuluję serdecznie i proszę o podanie adresu na moją pocztę gut.anna1@gmail.com.
Oczywiście w skład nagrody o prócz pokazanych tu wejdzie jeszcze zakładka, którą specjalnie wykonam  i słodka niespodzianka.










wtorek, 22 stycznia 2013

150 lat temu .)


Pożegnanie powstańca - Artur Grottger

          150 lat temu, 22 stycznia 1863 roku rozpoczęło się powstanie styczniowe skierowane przeciwko zaborcy, carskiej Rosji. Powstanie zakończyło się niestety niepowodzeniem co spowodowało olbrzymie straty materialne i ludnościowe. Stąd dzisiaj miast wspominać ten czas prowadzi się dyskusje na temat jego sensu. A polityczność poprawna Prezydenta, Pana Komorowskiego,  nie pozwoliła mu, w swym wystąpieniu z tej okazji,  wspomnieć nawet raz przeciwko komu skierowany był ten zryw narodowościowy. Nie wiem, czy można to wystąpienie potraktować jako lekcję  historii naszego kraju.



A tu słowa Jarosława Marii Rymkiewicza/źródło/


„Podłe powstanie” – tak mówią, kilkanaście lat po powstaniu styczniowym, zruszczeni bohaterowie opowiadania Stefana Żeromskiego „Echa leśne”. Wcale bym się nie zdziwił, gdybym teraz usłyszał w reżimowej telewizji takie sformułowanie. No bo to przecież było podłe – wszyscy zginęli lub poszli na Sybir. Jak tak można – przelewać niepotrzebnie krew i ginąć za Polskę – kiedy można żyć wesoło i balować na salonach
Historyczna prawda zaś jest taka, że każde nasze powstanie, każde zachwianie nie tylko polskiej tożsamości, ale w ogóle polskiej możliwości istnienia – przez pacyfikacje, masowe zsyłki na Sybir, przez przelew krwi – każde powstanie, mimo że każde było militarną klęską, było zwycięskie. Wszystkie nasze wielkie powstania były wielkimi zwycięstwami polskiej cywilizacji. Było bowiem tak, że po każdym powstaniu, po każdym rozlewie krwi polskość odradzała się i przemieniała"

 Odsyłam do ciekawych postów o powstaniu:

- 150 lat temu  na blogu Notatnik Kaye.
Rok Powstania Styczniowego: co przeczytać, co obejrzeć? na blogu   Ala czyta.

niedziela, 20 stycznia 2013

Przetrwałam pierwszy rok blogowania i dzisiaj świetuję.)



      Dokładnie rok temu 20 stycznia 2012 podjęłam decyzję o założeniu tego bloga. Zaczęłam swą zabawę w blogosferze od bloga z biżuterią i właśnie dzięki  temu powstał ten blog, który nie był nawet w zamyśle.  Wędrując jednak  po blogosferze  zaczęłam odwiedzać również blogi czytelnicze i spodobały  mi się tak bardzo, że zainspirowana nimi  postanowiłam sama  stworzyć  taką swoistą kronikę swego czytelnictwa i pokazania go. I stało się, 20 stycznia napisałam pierwszy post, post rozpoczynający moje blogowanie.
      Przez ten rok opublikowałam na blogu 229 postów o różnej treści. I nawiązałam współpracę z wydawnictwem PROMIC. To jedyne wydawnictwo. do którego zwróciłam się o współpracę, gdyż chcę czytać książki przede wszystkim dla przyjemności czytania, a nie z musu. Wzięłam udział w kilku wyzwaniach czytelniczych, chociaż muszę stwierdzić, że przy tej ilości czytanych książek, średnio trzy w miesiącu wyzwania czytelnicze też nie do końca pozwoliły  mi czytać to co chciałam. Mimo to ponieważ motywują mnie do czytania również tych książek, których pewno nigdy bym nie poznała nie rezygnuję z udziału w tych wyzwaniach, a nawet rozszerzyłam ich listę.
      Muszę napisać, że blogowanie daje mi nie tylko ogromną przyjemność, ale i sporo satysfakcji wynikającej z tego, że to co piszę jest czytane, a świadczy o tym fakt, że blog miesięcznie odwiedza około 3 tysiące osób, co przeszło moje najśmielsze oczekiwania. W tym miejscu chcę gorąco  podziękować wszystkim odwiedzającym mój  blog stale, często i od czasu do czasu a także tym, którzy wpadli tylko raz. 
Cieszy mnie ogromnie, że mój blog czytany jest również poza granicami kraju i bywa, że stale o czym świadczy statystyka. Pozdrawiam wszystkich rodaków, gdyż sądzę, że to oni właśnie porozrzucani po Europie i nie tylko do mnie zaglądają. Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuje za odwiedzanie mojej blogowej strony.
        Radość takiej chwili trochę umniejsza tylko fakt, że to blogowanie zaczyna mi wchodzić w nałóg / w tym również czytanie  tego co piszą miłe mojemu sercu blogerki/ i przeszkadza  w wywiązywaniu się z obowiązków dobrej gospodyni domowej, którą głównie  jestem, odkąd przeszłam na emeryturę, co czasem konfliktuje  mnie z drugą połówką, ale dam radę.


 

czwartek, 10 stycznia 2013

Konkurs rocznicowy na moim blogu.)


             Coraz bliżej do pierwszej rocznicy założenia bloga.Nawet nie podejrzewałam, że wytrwam tak długo, że potrafię pisać na tyle ciekawie, że będę czytana. Blog pomaga mi się rozwijać/ dla mnie to taki domowy Uniwersytet III Wieku / i poznawać, chociaż tylko wirtualnie,  nowe osoby co jest bezcenne, gdyż jak ktoś kiedyś powiedział, każdy nowo poznany  człowiek to jak przeczytana książka. Czytanie blogów osób, do których zaglądam pozwala mi na poprawianie stylu pisania i  ogólnego prowadzenia bloga, podglądam  więc Wasz styl pisania i jestem pod wrażeniem tego, jak piszecie i nawet odrobinę zazdroszczę, ale nie wykorzystuję do swoich celów.
     Dziękuję za to, że mnie inspirujecie, i że również do mnie zaglądacie, a także  pozostawiacie ślady po swoich wizytach w postaci komentarzy.

    Zbliżająca się  rocznica to dobra okazja do ogłoszenia na blogu konkursu i niniejszym   taki ogłaszam.

Nagrodą w konkursie jest ten zestaw złożony z książki i audiobooka.
 



Ocalona z piekła - Anny Ględzinowskiej / mój opis tu /
Co się przydarzyło tej małej dziewczynce - Asy Lantz / mój opis tu/
 Książka była raz czytana, a audiobook raz przesłuchany.

Dodatkową nagrodą będzie zakładka do książki,  a także skromny naszyjnik ze złotego korala na bawełnianym sznurku.
Zakładkę pokażę, jak tylko ją wykonam. 
 
 







A teraz warunki udziału w konkursie.
1.) Konkurs jest zorganizowany  wyłącznie  dla osób blogujących.
2.) Koniecznym jest umieszczenie banerka o konkursie na swoim blogu.
3.)Mile widziane, ale nie konieczne jest obserwowanie bloga. 
4.)Konkurs trwa  do 31 stycznia br.
5.)Nagrody konkursowe są moją własnością. 
6.)Udział w konkursie zgłaszamy pod postem i odpowiadamy na pytanie:

Jak sądzisz, co skłania dziewczęta do tego by się ubiegać o pracę modelki i czy w/g Ciebie"gra" jest warta świeczki?

7.) Nagrodę uzyska osoba, której odpowiedź wyda mi się najbardziej interesująca.

Zapraszam do zabawy.



 

czwartek, 29 listopada 2012

Mazur Wojenny z okazji rocznicy Powstania Listopadowego.)


               Wstyd przyznać, ale nie żyję rocznicami, żadnymi i dlatego umknęła mi również rocznica powstania listopadowego.
Zaglądając jednak jak co dzień na blog

pasje i fascynacje mola książkowego...nie tylko literackie...

dowiedziałam się nie tylko o tej 182 już rocznicy, ale również o pięknie napisanym poście rocznicowym na blogu Notatnik Kaye,  który szczerze polecam.


A ja tylko wrzucam znaleziony na you tube piękny Mazur Wojenny.

Rzuciłam okiem czy też nasza misyjna TVP 1 chociaż wspomina o tej rocznicy, ale nie  jedynie na TVP Historii są filmy, a nie każdy tę Historię ogląda. Pozostałe media albo straszą albo bawią, jak zwykle.