niedziela, 14 kwietnia 2019

Wiersz na dziś - Niedziela Palmowa



źródło



Przyjście 

Uciszcie się, uciszcie się, 
Połóżcie dłonie na sercach: 
Przez łąki kroczy jasny Zjaw, 
Jak cień po bladych kobiercach. 

Uciszcie się, uciszcie się, 
Zbliża się Pasterz z oddali, 
A w ręce ma błękitny krzyż, 
A na nim krople korali. 

Uciszcie się, uciszcie się, 
Padnijcie na kolana! 
Hosanna, mówcie, chwała Mu! 
Witajcie śpiewem Pana.


                            Julian Tuwim/Czyhanie na Boga.1992 r./




piątek, 12 kwietnia 2019

"Ich umysły były planetami na prywatnym niebie...." Janet Frame we fragmencie powieści "Twarze w wodzie".


                     Po przeczytaniu trzech tomów wspomnień Janet Frame




sięgnęłam po jej powieść " Twarze w wodzie", którą kończę właśnie czytać. Nieżyjąca już nowozelandzka pisarka, która osiem lat spędziła w zakładach psychiatrycznych w Nowej Zelandii, z diagnozą schizofrenii, w swej znakomitej powieści ukazała porażający obraz lecznictwa psychiatrycznego w jej czasach i bolesnej samotności z jaką jej bohaterka  musiała się zmagać w bezdusznym świecie szpitalnych oddziałów. O samej książce napiszę, gdy skończę czytać a dzisiaj tylko zamieszczam fragment książki w piękny i poruszający sposób ukazujący tych, którzy byli towarzyszami jej niedoli w miejscu, gdzie nie było ludzi, tylko jednostki ludzkie. 

                          Nie było dla mnie miejsca, w którym mogłabym pozbyć się szalejącego wokół mnie nieszczęścia. Niekiedy w myślach ubierałam tych ludzi w zwykłe, codzienne rzeczy, ścierałam z ich skóry potworne szpitalne plamy, uzupełniałam zęby, na ich twarze nakładałam makijaż, wkładałam rękawiczki i wciskałam w dłonie torebki, i myślałam sobie naiwnie, że przeistoczyłam wszystkich w normalnych ludzi, jakich spotyka się na ulicy, z którymi zamienia się kilka prostych zdań i wobec których czuje się co najwyżej szybko przemijającą rozpacz w procesie międzyludzkiej komunikacji. Jednak nie ośmieliłabym się zmieniać myśli i uczuć moich współpacjentów, znane były wyłącznie im samym. Co kryło się w ich umysłach? Choć umiałam rozmarzyć się nad usuwaniem z nich szpitalnych plam i układaniem zębów w bezzębnych ustach, to koniec końców to, czym mogłabym obdarzyć ich okryte tajemnicą myśli i uczucia, te tak zwane "zwykłe, ludzkie przemyślenia", okazałyby się o wiele mniej warte niż prawda zamknięta w ich niezależnych, samotnych i prawdziwych światach, jakie sami stworzyli mocą wyobraźni. Ich umysły były planetami na prywatnym niebie, a zachowanie dostarczało niewiele dowodów na prawdziwą noc i dzień i kierunek prądu owych tajemnych niebiańskich pływów; kolizji, burz, suszy oraz pór siły i spokoju.






____________________________________________________________________________________

Janet Frame,Twarze  wodzie, Zysk i S-ka Wydawnictwo,2000r. tł. Paweł Laskowicz,str.140

czwartek, 11 kwietnia 2019

Wiosna na moich zdjęciach.....dzisiaj miodunka ćma....




                   Powinnam napisać opinię, którą winna jestem  wydawnictwu NieZwykłe za książkę "Swatanie  dla początkujących" , którą szybko i z przyjemnością przeczytałam, jako przerywnik, pomiędzy "Burzą od wchodu" Kozickiej-Dunin  a czytaną Janet Frame p.t. "Twarze w wodzie", ale trudno mi się zmobilizować. 
                Wiosna coraz ładniejsza się robi, aż nie można się oprzeć jej fotografowaniu. Niestety mogę tylko temu co się nie rusza, chociaż chciałoby się i ptakom, więc podglądam tylko to co wyrasta z ziemi....
                 Dzisiaj będzie to zachwycająca swą delikatną urodą miodunka ćma, która jest prawdziwym zwiastunem wiosny, gdyż to ona chyba pojawia się w przyrodzie jako pierwsza .....i  wszędzie można ją spotkać.




MIODUNKA 
- A ja miodunka 
niczym nutella 
miodem uraczę 
pierwszego trzmiela.





 _________________

Wierszyk Anny Wojdeckiej pochodzi ze strony Wiersze Anny

niedziela, 7 kwietnia 2019

I w sposób oczywisty kochamy wiosnę wszyscy ...trochę dobrej muzyki na niedzielę....


  





 Gdy dzisiaj usłyszałam Marylę Rodowicz w tej piosenkce poczułam się młodziej.....






Wiosno, wiosenko moja

Skąd ta uroda twoja
Skąd nagle uniesienia

Ty wiosno wszystko zmieniasz

Gdzieś w cichej kawiarence
Trzymamy się za ręce
Czy trzeba nam coś więcej
Nie trzeba nam nic więcej

I w sposób oczywisty kochamy wiosnę wszyscy!
I we śnie, i na jawie siadamy z nią przy kawie
I w sposób oczywisty kochamy wiosnę wszyscy!
I we śnie, i na jawie siadamy z nią przy kawie
I w sposób oczywisty kochamy wiosnę wszyscy!
I we śnie, i na jawie siadamy z nią przy kawie

Urody twej niuanse
Na łące pośród lasu
Widzę, gdy z tobą tańczę
Bez gwaru i hałasu

Wśród sójek i kukułek

Tez widać poruszenie

Rozbrzmiewa nowe życie
Uwielbiam to szalenie

I w sposób oczywisty kochamy wiosnę wszyscy!
I we śnie, i na jawie siadamy z nią przy kawie
I w sposób oczywisty kochamy wiosnę wszyscy!
I we śnie, i na jawie siadamy z nią przy kawie
I w sposób oczywisty kochamy wiosnę wszyscy!
I we śnie, i na jawie siadamy z nią przy kawie





___________________________________________

Tekst zaczerpnęłam ze strony 

Zdjęcia są mojego autorstwa.