piątek, 26 sierpnia 2016

Literatura faktu w doskonałej cenie ......



        Nigdy nie unikałam  literatury reportażowej, ale ostatnio coraz bardziej zaczyna pociągać mnie literatura faktu szczególnie, gdy widzę  księgarską ofertę. Dzisiaj zaglądnęłam do Selkar.pl a tam  można nabyć cztery świetne  pozycje w bardzo dobrej cenie...porównywalnie najniższej w obecnej chwili.


A są to : 















Reporterska opowieść o legendarnej dzielnicy nowojorskich Afroamerykanów. Autor ukazuje jej dzieje - od początków, kiedy w pierwszych trzech dekadach XX w. Harlem był ziemią obiecaną Afroamerykanów i miejscem rozkwitu ich kultury, poprzez okres kryzysu, kiedy stała się typowym murzyńskim gettem biedy i patologii społecznej, aż do ostatnich dwóch dziesięcioleci, kiedy znowu przeżywa odrodzenie. Autor pokazuje, jak historyczna ?mekka? Afroamerykanów, światowa stolica czarnej kultury, traci swój unikalny, homogeniczny (rasowo) charakter. Pierwsza książka polskiego autora o Harlemie.







Najnowsza historia Grecji jest tak mało znana, że łatwiej wyobrazić sobie starożytnych filozofów, pierwszych dramatopisarzy i mitologicznych herosów niż współczesnych mieszkańców Aten czy Krety. Tymczasem niedawno temat Grecji pojawił się w mediach w nieoczekiwanym świetle: szokował obrazami protestujących tłumów i walk wywołanych zapaścią finansową kraju borykającego się z potężnym kryzysem, zagrażającym stabilności całej Unii Europejskiej. Doniesienia z nierozpoznanego terenu szybko obrosły w fałszywe i krzywdzące mity.
Dionisios Sturis, dziennikarz radia TOK FM, relacjonował dla polskich mediów wydarzenia polityczne, zamieszki z pogrążonego w kryzysie kraju oraz protesty imigrantów. W tym samym jednak czasie szukał swoich korzeni, próbował zrozumieć kraj przodków, z którego wyjechał w wieku dwóch lat i wraz z matką i rodzeństwem zamieszkał w Polsce. Po latach postanowił oswoić zapomniany język i rzeczywistość, w której żyją jego greccy krewni. Powoli odkrywał, jak bardzo na losy jego rodziny wpłynęła wojenna zawierucha w Grecji i wymuszone migracje.
Gorzkie pomarańcze to efekt doświadczeń zgromadzonych podczas pracy dla radia i osobistych poszukiwań. Autor rozprawia się ze stereotypami Greków jako narodu leni i oszustów oraz samej Grecji, którą znamy z turystycznych folderów. Biele i błękity zastępuje wieloma odcieniami szarości. Jego książka to przewodnik po bardziej prawdziwej Grecji.








Asne Seierstad, młoda norweska dziennikarka, trafiła do Kabulu jesienią 2001 roku, w ostatnich dniach panowania talibów. W zrujnowanym mieście poznała Sułtana Chana, księgarza, wydawcę i niezwykłego człowieka, który od lat trwa przy swym zawodzie, mimo nieustannych szykan i represji ze strony kolejnych reżimów. Zaintrygował ją ten elegancki, wykształcony mężczyzna, pełen pasji i szczerego uwielbienia dla sztuki, potrafiący godzinami rozmawiać o kulturze swego narodu. Przyjęła zaproszenie Chana i przez trzy miesiące uczestniczyła w życiu jego rodziny. Tak powstała ta niezwykła, poruszająca opowieść o Afgańczykach, ich codziennym życiu i obyczajach, szokujących przybysza z Europy. Asne Seierstad poznaje drugie oblicze Sułtana Chana, patriarchalnego tyrana, kierującego się w życiu rodzinnym prastarymi, plemiennymi zasadami i właśnie szykującego się do ślubu z kolejną kobietą. Obserwuje przygotowania do ceremonii i dramat pierwszej żony Sułtana. Wysłuchuje zwierzeń członków licznej rodziny. Angażuje się głęboko w życie niewielkiej wspólnoty, w której skupiły się, jak w soczewce, dramaty dzisiejszego Afganistanu.













Terzani przez ponad trzydzieści lat próbował przeniknąć sekret kultury oraz mentalności społeczeństwa Wschodu, żeby przetłumaczyć Europejczykom ten wciąż egzotyczny i niedostępny krąg znaków. [...] To przykład mądrego dziennikarstwa, od którego zaczyna się historia.
"Polityka" (z recenzji W Azji)
Mimo grożących mu niebezpieczeństw, Terzani przekroczył zakazane wrota, by opowiedzieć światu, jakie były ówczesne Chiny. To, co go spotkało, najlepiej pokazało charakter tego kraju.
"South China Morning Post"
Tylko kilku dziennikarzy stało się legendą za życia, a jeszcze mniej spośród nich na to zasługuje. Tiziano Terzani z pewnością zasłużył.
"The Times"



_______________________________

Zdjęcia i teksty pochodzą ze strony Selkar.pl

niedziela, 21 sierpnia 2016

Przytul mnie.......






Były prawdy,
choć nie całe,
z nich już siebie ,
nie poznaje.
Między nami oszalałem,
więc nie próbuj mnie,
już bardziej,
nie chcę czekać,
kiedy na nic,
to czekanie niech
nie ma granic.

Albo chodź, przytul mnie,
albo odejdź i przebacz,
i niech stanie się to tu i teraz.
Albo teraz i już
kiedy niebo cię zsyła,
albo wszystko skończone i wybacz.















czwartek, 18 sierpnia 2016

Malutki stosik czyli książki, które ostatnio powiększyły stan mojej biblioteczki.



            Ten rok, zgodnie z kontynuacją mojego ubiegłorocznego postanowienia, by nie kupować więcej niż czytam, nie obfituje u mnie w stosiki książek powiększających stan domowej biblioteczki. I muszę przyznać, że opanowałam chęć posiadania każdej książki, która mnie zaciekawi i nie zazdroszczę już Wam pokazywanych stosików, chociaż je nadal z przyjemnością oglądam. 
W ostatnim czasie trafiły do mnie cztery książki, w tym jedna jako prezent ...dla męża tym razem....a trzy nabyte za zupełnie małe pieniądze, gdyż natrafiłam na prawdziwe okazje.





Olive Kitteridge, którą już z ogromną przyjemnością przeczytałam, żałując nawet, że tak szybko się skończyła, to wstęp do poznawania  bardzo interesującej twórczości Elizabeth Strout, na którą zwrócił mi uwagę tommyknocker. Post o Olive... powstaje a ja przedłużam sobie przyjemność obcowania z książką poprzez oglądanie miniserialu HBO pod tym samym tytułem...
Echa anioła to właśnie prezent...nowość w Wydawnictwie M, która się bardzo dobrze zapowiada.
Historia wewnętrzna, która poleciła mi Ela  zapowiada się pasjonująco, chociaż a może dlatego, że traktuje o jelitach...co my na ich temat wiemy? ja już trochę, ale wiedzy nigdy za wiele. A książka jak czytam na okładce jest mądra i dowcipna .....
ani żadnej rzeczy...to zakup w moim przypadku dość nietypowy, bo to kryminał, ale to "wina" tytułu, który mnie zaintrygował i tego, że lubię przy okazji jednego zakupu robić inne, bo przy jednym koszcie przesyłki...



       Bardzo dawno nie byłam w księgarni stacjonarnej, ale ostatnio potrzebowałam kupić prezent i w tym celu, bo najlepiej było mi tam podejść, odwiedziłam Empik w Nowym Sączu. Weszłam, spojrzałam wokół i omal nie dostałam zawrotu głowy od okładek, tytułów itp. I tak pomyślałam, że gdyby tak był ktoś ze mną z dużą kasą.....to ja bym tylko pokazywała..ta, ta, ta i jeszcze ta....... a on by to tylko zapłacił. Ale w sumie dobrze jednak, że nikogo takiego pod ręką nie było....ha,ha.



                A bociany chyba już będą zbierać się do podróży......



poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Bukiet na Matkę Boską Zielną.....


         
            Dużo kolorowych bukietów dzisiaj przyniesiono do poświęcenia a to mój z kwiatów i ziół z naszego ogrodu.



I formuła jaką kapłan przed ich poświęceniem wypowiedział, a która sprawia, że przeżywamy moment zastanowienia się nad tym jak duże będzie kiedyś naręcze naszych dobrych uczynków : 



       "Zachowaj je od zniszczenia, aby wzrastały, radowały oczy, przynosiły jak najobfitszy plon i mogły służyć zdrowiu ludzi i zwierząt. A gdy będziemy schodzić z tego świata, niechaj nas, niosących pełne naręcza dobrych uczynków, przedstawi Tobie Najświętsza Dziewica Wniebowzięta, najdoskonalszy owoc ziemi, abyśmy zasłużyli na przyjęcie do wiecznego szczęścia"