niedziela, 14 stycznia 2018

Koloseum........wspomnieniowo...


                   Mam dwadzieścia rozpoczętych postów, które czekają na to aby je rozwinąć  lub by je usunąć. Jednym z nich był ten, w którym chciałam pokazać zdjęcia jakie robiłam Koloseum, gdy kilka lat temu odwiedziłam niespodziewanie Rzym. Niestety byliśmy tak zmęczeni już zwiedzaniem, a mnie bolały ogromnie nogi, że nie pokusiliśmy się na zwiedzanie wnętrza. Trzy dni to jednak o wiele za mało na Wieczne Miasto i Watykan, który trudno było pominąć. 
                 Amfiteatr Flawiuszów, w którym obecnie co roku, w Wielki Piątek,  odprawiana jest  Droga Krzyżowa, mimo iż jest już tylko ruiną robi nadal ogromne wrażenie, szczególnie, gdy się uświadomi  sobie czemu służył w czasach swojej świetności.



Tutaj – rzucano kiedyś ludzi
Na pożarcie lwom,
Tłumy trawiły śmierć cudzą (...).
Wiara w ogniu płonęła (...).











_________________________________________
wikicytaty : Mieczysława BuczkównaColosseum w: Kartki z podróży„Życie Literackie” nr 33, 18 sierpnia 1957, s. 3

środa, 10 stycznia 2018

Pan Przypadek i Kobietony - czyli kolejny tom detektywistycznej serii Jacka Getnera.







                    Od kilku lat, co roku jesienią,  mam przyjemność otrzymać od samego Autora  i przeczytać kolejną książkę, której głównym bohaterem jest domorosły warszawski detektyw Jacek Przypadek. Jacek to już nie tylko znana postać w różnych warszawskich kręgach, ale ktoś kogo wielu wręcz nienawidzi, gdyż rozwiązał już niejedną zagadkę pogrążając różne znane szeroko osoby. Ale sława jaką zdobył dzięki swej nieprawdopodobnej intuicji sprawia, że klientów mu nie brakuje. On sam natomiast w swoim życiu niewiele zmienił....nadal biega przygotowując się do maratonu i tylko zdjęcie zaginionej przed laty Basi zastąpił zdjęciem Małgosi, która omal że nie została jego żoną. 
             I tym razem, jak w sześciu poprzednich książkach, przed Jackiem stanie zadanie rozwiązania trzech zagadek kryminalnych. Trzy zagadki to trzy różne opowiadania, które  wpisują się znakomicie w całość fabuły tej bardzo udanej naszej rodzimej serii detektywistycznej. Co mi się podoba w pomyśle Jacka Getnera  na  cykl książek z  inteligentnym i błyskotliwym, aczkolwiek trochę zadufanym w sobie  Jackiem Przypadkiem,  to ciągłość wątków składających się wraz z kryminalnymi historiami  na fabułę, dzięki której nie znikają mi postaci, które już zdążyłam polubić a ponadto wciąż przybywają nowe bardzo barwne i charakterystyczne, które będą żyć podobnie jak wszystkie wcześniejsze swoim życiem i w odpowiednim momencie zostaną wprowadzone do akcji przez Autora.

              Już sam tytuł tej książki wiele mówi potencjalnemu czytelnikowi, gdyż wyraźnie wskazuje, że tym razem bohater detektywistycznej serii Jacka Getnera będzie miał do czynienia z żywymi czy też martwymi kobietami, ale nie z kobieciątkami lecz kobietami silnymi, władczymi.

               W pierwszej historyjce kryminalnej noszącej intrygujący tytuł "Kobiety, które nienawidzą kobiet"  Jacek zostanie w pewien sposób przymuszony do rezygnacji z osobistego wykrycia sprawcy morderstwa popełnionego na znanej aktywistce kobiecej, prezesce FURI, pieszczotliwie zwanej Słonicą, ale sprytnie posłuży się tu przywróconym do śledzenia jego poczynań podinspektorem Łosiem, który w związku z odejściem z policji Agnieszki Storczyk znów przejął śledzenie jego poczynań. Przy okazji jednak podjętej próby rozwikłania zagadki śmierci Indży Wasowicz nasz domorosły detektyw wiele dowie się o tym jak to jest z feministkami, które bez skrupułów kopią pod sobą dołki, gdy chcą osiągnąć cel, jakim tym razem jest scheda po swej byłej szefowej.

               W kolejnej opowieści o zastanawiającym  tytule "Śmierć nadejdzie w urodziny"  Jacek Przypadek, by udowodnić która ze  szkolnych koleżanek nastaje na życie bogatej Kaliny Bilskiej, wciela się w rolę jej oficjalnego kochanka -  czym zaniepokoi swą byłą udawaną narzeczoną Marzenę, która wydaje się być nim żywo zainteresowana -   i bierze udział w jej przyjęciu urodzinowym a razem z nim podinspektor Łoś i starszy aspirant Smańko na wypadek, gdyby do zbrodni jednak doszło.
                   Jak się przekonują - prowadzący śledztwo Łoś i wspólnie z nim rozwiązujący zagadkę Jacek - biorące co roku udział w urodzinach Kaliny kobiety szczerze jej nie cierpią a nawet nienawidzą za ciągłe narzucanie im swojego zdania i dominowanie nad ich życiem. I w zasadzie każda z nich mogłaby chcieć pozbawić ją życia, by się wyzwolić od wpływu na wszystkie swoje życiowe poczynania. Również ta, za samobójstwo której koleżanki winią Kamilę. Zagadka zostaje rozwikłana dzięki podstępowi, jaki zastosuje Jacek.

                   W trzeciej i ostatniej historii z kryminalnym wątkiem mamy do czynienia z piękną a na dodatek "Szybką i wściekłą" niewiastą o mało spotykanym dzisiaj imieniu Matylda i twardym charakterze. Ta miłośniczka wyścigów motocyklowych zleca Jackowi odszukanie swego brata Mateusza, który nagle zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Jackowi dzięki swym fioletowoskórym przyjaciołom udaje się tym razem udaremnić haniebny czyn znanego czytelnikom serii Gerharda Sowy, który dla ratowania swojej Ekstra TV nie zawaha się przed największym  nawet łajdactwem.
                         
                     W tej części serii nie tylko intrygują i wciągają kryminalne zagadki, które Pan Przypadek rozwiązuje. Sporo emocjonującego dzieje się również w wątkach obyczajowych, które są ciekawie rozwojowe a co dodatkowo przyczynia się do tego,  że  "Pan Przypadek i Kobietony " wciąga i  czyta się go z dużym zainteresowaniem. A spora doza zawartego w niej, jak i w całej serii, humoru a także  traktowanie przez Jacka Getnera swych bohaterów  z lekkim przymrużeniem oka sprawiają, że jest to lektura lekka i przyjemna, która potrafi dobrze bawić. Natomiast wiadomość jaką Jacek otrzymuje w finale książki zachęca już do wyczekiwania kolejnego tomu.

                        Książkę, za którą dziękuję Autorowi, polecam tym, którzy chcą przy książce dobrze się bawić.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Podsumowanie mojego czytelnictwa w 2017 roku.



            Nie jestem dobra w robieniu podsumowań toteż w minionym roku nie każdy miesiąc się go doczekał. 
Niestety przepadłam w wyzwaniach czytelniczych .....i już raczej żadnych podejmować nie będę. Zaniedbałam swój blogowy wykaz przeczytanych książek więc, gdyby nie półki na LC nie bardzo wiedziałabym ile i jakich książek przeczytałam w 2017, i jak na tym tle wypadł mój udział w projekcie 52 książki czy też w czytaniu z półki.  A z nich wynika, że przeczytałam 50 książek w tym z półki było ich 30 i 15 odsłuchanych. W minionym roku przekonałam się do audioksiążek co bardzo pomogło mi w poznaniu większej ilości książek.  Audioksiążek jednak nie kupuję lecz korzystam ze storytela, na którym coraz więcej nowości więc jakbym chciała mogłabym być z nimi bardziej na bieżąco.
A moje czytelnictwo 2017  przedstawiało się tak :


Przeczytane :
I otworzyło się niebo - LaVyrle Spencer
Rozważania psa Mafa i jego przyjaciółki Marilyn Monroe -  A.O'Hagan
Francuska oberża - Julia Stagg
Wyspa z mgły i kamienia - Magdalena Kawka
Japońskie cięcie - Krzysztof  Kotowski
Czarownica - Anna Klejzerowicz
Miłość - Toni Morrison
Pamiętnik tłumacza - Maurice - Edgar Coindreau
Życie Madame Lavallière - Edward Francis Murphy
Sprawiedliwość owiec - Leonie Swann
Siedem spódnic Alicji - Joanna Jurgała - Jureczko
Rozdzielone - Katrin Behr,Peter Hartl
Shulz pod kluczem - Wiesław Budzyński
Smażone zielone pomidory - Fannie Flagg
Pustynia miłości - Francoise Mauriac
Miłość Peonii - Lisa See
Ethan Frome - Edith Wharton
Psalm u kresu podróży - Eric Fosnes Hansen
Babie lato czyli bądź szczęśliwa całe życie - Agnieszka Perepeczko
Zatrzymać dzień - Wioletta Szczepańska,Ireneusz Słupski
Gobelin - Barbara Kosmowska
Lód i woda, woda i łód - Majgul Axelsson
Króliki Pana Boga - Grzegorz Kozera
Prymas Wyszyński nieznany - Marek Zając
Bilans wstępny.Długie pożegnania - Jurij Walentynowicz Trifonow
Chleb na wody płynące - Irwin Shaw
Sonata Kreutzerowska - Lew Tołstoj
Zbrodnia Sylwestra Bonnard - Anatole France
Dziewczyna, która igrała z ogniem - Stieg Larsson
Czarny Książe - Borys Pilniak
Tysiąc dni w Wenecji - Marlena de Blasi
Souvenir - Therese Anne Fowler
Kuchnia Franceski - Peter Pezzeli
Wystarczy być - Jerzy Kosiński
Pan Przypadek i kobietony - Jacek Getner
Orlęta Lwowskie - Jeno Szentivanyi
Psalm flamandzki - Feliks Timmermans

Odsłuchane :
Niepokorne. Eliza - Agnieszka Wojdowicz
Cichy zabójca - Izabela Szolc
Życie na miarę.Odzieżowe niewolnictwo - Marek Rabij
Wojna Miłość Zdrada - Bogusław Wołoszański
Sanktuarium śmierci - Dariusz Rekosz
Niepokorne. Klara - Agnieszka Wojdowicz
Białe noce - Marika Krajniewska
Niepokorne. Judyta - Agnieszka Wojdowicz
Agatha Raisin i wredny weterynarz - M.C. Beaton
Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka - M.C Beaton
Agatha Raisin i zamordowani piechurzy - M.C.Beaton
Agatha Raisin i śmiertelny ślub  M.C.Beaton
Rdza - Jakub Małecki

      Jak można zauważyć znakomita większość przeczytanych książek pochodziła z "półki", ale zabrakło tej jednej, by osiągnąć poziom Mistrza, który wybrałam.

               W 2017 roku nie udało mi się ograniczyć kupowania książek, ale kupiłam prawie  tyle ile przeczytałam, a jak weźmiemy pod uwagę również odsłuchane to jednak mniej.

        
Na szczególną uwagę zasługuje książka "Orlęta Lwowskie" - Jeno Szentivanyi......świetnie napisana opowieść o dzieciach, które zastąpiły mężczyzn w oblężonym Lwowie....to książka, która powinna być lekturą. 

                Książki, które mnie mile zaskoczyły to : 

Schulz pod kluczem - Wiesława Budzyńskiego
Zbrodnia Sylwestra Bonnard - Anatola France'a
Ethan Frome - Edith Wfarton
Psalm flamandzki - Feliksa Timmermansa
Prymas Wyszyński nieznany - Marka Zająca

                 Pisarze, którzy sprawili, że nie poprzestanę na książkach tych w tym roku przeczytanych to :

Majgul Axelsson
Grzegorz Kozera
Jakub Małecki
Marika Krajniewska

Książki, które mnie rozczarowały to :

Czarownica - Anny Klejzerowicz
Souvenir - T.A.Fowler
Sanktuarium śmierci - Dariusza Rekosza

Na wyróżnienie zasługuje również trylogia Agnieszki Wojdowicz  "Niepokorne" za ciekawą fabułę, interesujące postaci kobiece, odtworzony w nich klimat Krakowa i Wiednia z początku ubiegłego stulecia.

A co do planów na przyszły rok......planuję po prostu czytać.....

niedziela, 31 grudnia 2017

I znów Sylwester.....



                                          


 
       Wieczoru pod znakiem muzyki a nie literek życzę wszystkim molom książkowym a w Nowym Roku, który obejmie królowanie po 12-tej pomyślności, pomyślności i dużo radości nie tylko związanej z powiększania swoich biblioteczek.

czwartek, 28 grudnia 2017

Grudniowe nabytki.......



           Czasu na napisanie posta mam niewiele więc nie będę się rozpisywać. W styczniu może uda mi się podsumować, jeżeli nie grudzień, to może już cały mijający rok. A dzisiaj tylko pokażę książki, które trafiły do mojej biblioteczki w grudniu.
Ostatnio książki trafiają do mnie dzięki kotom z Księgarni Bezdomnego Kota, którą szczerze polecam.
I tak było w przypadku trzech poniższych :





Natomiast Mika Waltari to prezent od monotemy. Janino jeszcze raz dziękuję.




I prezent spod choinki.....wprawdzie lekko zasugerowana, ale niezwykle miła niespodzianka jaką zrobiła mi córa.




Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że wszystkie cieszą mnie ogromnie.


Z epizodu zimowego jaki mieliśmy przed świętami.