Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie roku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Małe podsumowanie mojego czytelniczego roku......



                  Im jestem  starsza tym szybciej biegnie mi  czas ...tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem, i tak od 1 stycznia do 31 grudnia. Aż trudno uwierzyć, że za chwilę będzie już 2019 rok, który, jak na razie,  jest wielką zagadką......co też przyniesie, czym zaskoczy....ja mam nadzieję powrócić do systematycznego blogowania, ale czy to się uda???  
                  W tym roku mało mnie tu było. Niby pewną ilość  postów zamieściłam, ale z opiniami o przeczytanych książkach jedynie trzy.....A przeczytałam ich ......wydawać by się mogło, że   niewiele, bo tylko 30, ale dla mnie to jest aż 30. Niestety miałam straszny opór materii, jak tylko pomyślałam o pisaniu opinii ..... 



              Żaden z tych tytułów mnie nie rozczarował, ale jeżeli miałabym wskazać te, które zrobiły na mnie największe wrażenie to wymieniłabym : 
 - świetne wspomnienia Franka McCourta a tu przede wszystkim "Prochy Angeli" ,
 - rewelacyjną trzyczęściową autobiografię Janet Frame ....to moje tegoroczne odkrycie.....
i "Kwietniową czarownicę" Majgull Axselsson. 


To tak króciutko.....



                     Do Siego Roku.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Podsumowanie mojego czytelnictwa w 2017 roku.



            Nie jestem dobra w robieniu podsumowań toteż w minionym roku nie każdy miesiąc się go doczekał. 
Niestety przepadłam w wyzwaniach czytelniczych .....i już raczej żadnych podejmować nie będę. Zaniedbałam swój blogowy wykaz przeczytanych książek więc, gdyby nie półki na LC nie bardzo wiedziałabym ile i jakich książek przeczytałam w 2017, i jak na tym tle wypadł mój udział w projekcie 52 książki czy też w czytaniu z półki.  A z nich wynika, że przeczytałam 50 książek w tym z półki było ich 30 i 15 odsłuchanych. W minionym roku przekonałam się do audioksiążek co bardzo pomogło mi w poznaniu większej ilości książek.  Audioksiążek jednak nie kupuję lecz korzystam ze storytela, na którym coraz więcej nowości więc jakbym chciała mogłabym być z nimi bardziej na bieżąco.
A moje czytelnictwo 2017  przedstawiało się tak :


Przeczytane :
I otworzyło się niebo - LaVyrle Spencer
Rozważania psa Mafa i jego przyjaciółki Marilyn Monroe -  A.O'Hagan
Francuska oberża - Julia Stagg
Wyspa z mgły i kamienia - Magdalena Kawka
Japońskie cięcie - Krzysztof  Kotowski
Czarownica - Anna Klejzerowicz
Miłość - Toni Morrison
Pamiętnik tłumacza - Maurice - Edgar Coindreau
Życie Madame Lavallière - Edward Francis Murphy
Sprawiedliwość owiec - Leonie Swann
Siedem spódnic Alicji - Joanna Jurgała - Jureczko
Rozdzielone - Katrin Behr,Peter Hartl
Shulz pod kluczem - Wiesław Budzyński
Smażone zielone pomidory - Fannie Flagg
Pustynia miłości - Francoise Mauriac
Miłość Peonii - Lisa See
Ethan Frome - Edith Wharton
Psalm u kresu podróży - Eric Fosnes Hansen
Babie lato czyli bądź szczęśliwa całe życie - Agnieszka Perepeczko
Zatrzymać dzień - Wioletta Szczepańska,Ireneusz Słupski
Gobelin - Barbara Kosmowska
Lód i woda, woda i łód - Majgul Axelsson
Króliki Pana Boga - Grzegorz Kozera
Prymas Wyszyński nieznany - Marek Zając
Bilans wstępny.Długie pożegnania - Jurij Walentynowicz Trifonow
Chleb na wody płynące - Irwin Shaw
Sonata Kreutzerowska - Lew Tołstoj
Zbrodnia Sylwestra Bonnard - Anatole France
Dziewczyna, która igrała z ogniem - Stieg Larsson
Czarny Książe - Borys Pilniak
Tysiąc dni w Wenecji - Marlena de Blasi
Souvenir - Therese Anne Fowler
Kuchnia Franceski - Peter Pezzeli
Wystarczy być - Jerzy Kosiński
Pan Przypadek i kobietony - Jacek Getner
Orlęta Lwowskie - Jeno Szentivanyi
Psalm flamandzki - Feliks Timmermans

Odsłuchane :
Niepokorne. Eliza - Agnieszka Wojdowicz
Cichy zabójca - Izabela Szolc
Życie na miarę.Odzieżowe niewolnictwo - Marek Rabij
Wojna Miłość Zdrada - Bogusław Wołoszański
Sanktuarium śmierci - Dariusz Rekosz
Niepokorne. Klara - Agnieszka Wojdowicz
Białe noce - Marika Krajniewska
Niepokorne. Judyta - Agnieszka Wojdowicz
Agatha Raisin i wredny weterynarz - M.C. Beaton
Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka - M.C Beaton
Agatha Raisin i zamordowani piechurzy - M.C.Beaton
Agatha Raisin i śmiertelny ślub  M.C.Beaton
Rdza - Jakub Małecki

      Jak można zauważyć znakomita większość przeczytanych książek pochodziła z "półki", ale zabrakło tej jednej, by osiągnąć poziom Mistrza, który wybrałam.

               W 2017 roku nie udało mi się ograniczyć kupowania książek, ale kupiłam prawie  tyle ile przeczytałam, a jak weźmiemy pod uwagę również odsłuchane to jednak mniej.

        
Na szczególną uwagę zasługuje książka "Orlęta Lwowskie" - Jeno Szentivanyi......świetnie napisana opowieść o dzieciach, które zastąpiły mężczyzn w oblężonym Lwowie....to książka, która powinna być lekturą. 

                Książki, które mnie mile zaskoczyły to : 

Schulz pod kluczem - Wiesława Budzyńskiego
Zbrodnia Sylwestra Bonnard - Anatola France'a
Ethan Frome - Edith Wfarton
Psalm flamandzki - Feliksa Timmermansa
Prymas Wyszyński nieznany - Marka Zająca

                 Pisarze, którzy sprawili, że nie poprzestanę na książkach tych w tym roku przeczytanych to :

Majgul Axelsson
Grzegorz Kozera
Jakub Małecki
Marika Krajniewska

Książki, które mnie rozczarowały to :

Czarownica - Anny Klejzerowicz
Souvenir - T.A.Fowler
Sanktuarium śmierci - Dariusza Rekosza

Na wyróżnienie zasługuje również trylogia Agnieszki Wojdowicz  "Niepokorne" za ciekawą fabułę, interesujące postaci kobiece, odtworzony w nich klimat Krakowa i Wiednia z początku ubiegłego stulecia.

A co do planów na przyszły rok......planuję po prostu czytać.....

wtorek, 3 stycznia 2017

Czytelnicze podsumowanie roku 2016.........


                   2016 rok był dla mnie kolejnym rokiem  ograniczania kupowania książek i realizacji postanowienia, jakie sobie zrobiłam dwa lata wcześniej, że będę więcej czytać niż kupować. I gdybym przeczytała, jak zakładałam, 52 książki wynik w tym względzie osiągnęłabym nie najgorszy. Ale niestety przeczytałam tylko 41 książek, z czego dwie poprzez wysłuchanie, a mój stan posiadania powiększył się o 43 książki, tyle że zakupiłam tylko 31 a dziewięć to prezenty, 2 wygrałam w zabawie blogowej i jedną zdobyłam w wymianie na Finta.pl. Można uznać, że to założenie kolejny już rok udało mi się jednak zrealizować. 
 W grudniu poza tymi, które pokazywałam jeszcze trafiły do mnie :



Małe kobietki L.M.Alcott z Finty pl
oraz 
Kot, który czytał wspak L.J.Braun wylicytowany na facebookowym bazarku / w styczniu też taki się odbędzie/.


Książki, jakie przeczytałam w 2016 roku można zobaczyć w zakładce Projekt 52 książki.

W moim subiektywnym odczuciu nie czytuję złych książek, uważam, że wszystkie, które przeczytałam w minionym roku mają swe walory, jedne duże, drugie mniejsze, ale jednak mają. 

A które szczególnie są warte uwagi.......to te :

Milczenie - Shusaku Endo o prześladowaniach chrześcijan w XVII wiecznej Japonii, ale przede wszystkim o tym jak rozumieć milczenie Boga w obliczu ogromu cierpienia. To książka
którą nie wystarczy przeczytać tylko raz.
Na podstawie tej książki M.Scorsese nakręcił film.....w lutym będzie jego polska premiera. Jestem niezmiernie ciekawa tego filmu i wybieram się na niego.

Nasze szczęśliwe czasy Gong Ji-young za piękne potraktowanie przywracania godności człowieka dzięki wierze. / Byłby niezwykle ciekawy film /

Hildegarda z Bingen. Opowieść o życiu naznaczonym łaską. - Luci Tancredi za prawdziwie piękną i pięknym językiem napisaną opowieść kobiecie, która silna Bogiem potrafiła wiele zdziałać, i z którą liczono się w czasach, gdy kobiety nic nie znaczyły.

A pisarskim odkryciem roku były dla mnie tym razem dwie amerykańskie pisarki : Elizabeth Strout i Anne Tyller, ze względu na tematykę poruszaną w swoich książkach i pięknie opowiadanie o zwykłych, prostych, ludziach. Nie ma tu świata blichtru...jest zwykłe co dzienne życie ze swymi smutkami i radościami.

Kilka, co się mi niezmiernie rzadko zdarza, książek przestałam czytać w trakcie i już do nich nie powrócę a wśród nich były dwie powieści Johna Fowlesa, "Mag" i "Hebanowa wieża". Książki mnie po prostu nie wciągnęły swą fabułą. A trzecia, książka Sarah Waters "Muskając aksamit" tak mnie zniesmaczyła w drugim rozdziale naturalistycznymi opisami poczynań głównej bohaterki jako męskiej prostytutki, że darowałam sobie resztę.

Przeczytałam niezbyt wiele, ale jeszcze mniej napisałam postów o przeczytanych książkach. Co widać na zmieszczonym wykazie. Niestety jakoś nie pisało mi się w tym minionym 2016 i liczę na to, że w tym roku będzie inaczej.

Pod koniec minionego roku wreszcie przekonałam się do czytania poprzez słuchanie. Dużo czasu spędzam na różnych pracach domowych więc ta metoda "czytania" pozwoli mi zwiększyć ilość poznanych książek. Zarejestrowałam się dzięki podpowiedzi Janiny z prowadzącej blog 52 tygodnie czytania na storytel.pl i już mam za sobą dwie odsłuchane książki i słucham kolejnej.
Nie udało mi się zrealizować projektu , gdyż zabrakło mi aż 11 książek, ale już lepiej wygląda wyzwanie 



Poziomu "Mistrza" wprawdzie nie osiągnęłam, ale zabrakło mi jedynie 2 książki do pełni sukcesu i to z własnej winy, gdyż nie sprawdziłam sobie jak ta realizacja się przedstawia.




Rzutem na taśmę zaś udało mi się zrealizować wyzwanie







Powróciłam również do wyzwania czytamy serie wydawnicze i wyczytałam aż siedem posiadanych Kolibrów.....

Opowieści małżeńskie - Edith Wharton 
Białe noce - Fiodor Dostojewski
Żmija - Aleksy Tołstoj
Jaśnie pani i generał - George Meredith
Ballada miłosna - John Cheveer
Małżeństwo z Lyndą Winters - J. Odrowąż - Pieniążek.Albatros - Susane Hil

To była prawdziwa uczta czytelnicza. 

http://czytamtoiowo.blogspot.com/2016/01/piec-kobiet-w-zielonych-sukienkach.html
Zgłosiłam również w 2016 roku udział w wyzwaniu.
"Zieloną" sukienkę znalazłam w dwu książkach : 
Trzy silne kobiety M.NDiaye
Morderstwo przy klifie Czarnego Łabędzia - CH.Hooper, ale nie udało mi się niestety stworzyć o książkach postów więc nie może być zaliczone.

W tym roku może uda mi się sporządzić hurtowe posty, w których powrócę do książek przeczytanych w minionym.

O  planach czytelniczych na 2017 będzie w innym poście.

Dziękuję wszystkim, którzy nie omijali mojego bloga a szczególnie tym, którym chciało się pozostawić na nim ślad w postaci komentarzy pod postami. I serdecznie witam nowo obserwujących blog.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Małe podsumowanie czytelnicze 2015 roku .



                  W poście z 4 stycznia 2015 roku napisałam o powziętym postanowieniu na 2015 rok, które miało wyraźnie ograniczyć kupowanie książek a co miało polegać na tym, że więcej ich przeczytam niż kupię. I dzisiaj  mogę się  pochwalić, że udało się..........Biblioteczka moja bowiem chociaż powiększyła się, dzięki sprawnym łapkom mojej córki, o dwa odrestaurowane regały to przybyło w niej w minionym roku można rzec zaledwie 43 książki, z których kupiłam tylko 27, gdy przeczytałam 52 ........więc odniosłam sukces.



Poza realizacją  osobistego postanowienia i w 100% realizacji projektu Przeczytam 52 książki w 2015  nie wykazałam się zbytnio w innych trzech wyzwaniach, w których jakoby brałam udział, ale  nie tak przez brak przeczytanych książek, jak przez brak postów o nich, gdyż o ile przeczytałam w ubiegłym roku dość sporo książek to opinii o nich powstało już znacznie, znacznie mniej.
W związku z tym, że książki muszą u mnie zawsze na półce swoje "odleżeć" nie czytuję nowości więc wśród przeczytanych takowych raczej nie ma, ale ponieważ staram się dobierać sobie lekturę już na etapie jej zdobywania prawie wszystkie pozycje wymienione tu  moim skromnym zdaniem są godne uwagi. 
Niemniej  największe wrażenie zrobiły na mnie : 

Siedem lat w więzieniu.1948-1955 - Ewy Ludkiewicz
Bliski szpieg - Petera Rainy
Nienawiść - Stanisława Srokowskiego
Wszystko co najważniejsze - Oli Watowej
Ślady krwi - Jana Polkowskiego
Kobiety - Stanisławy Kuszelewskiej - Rayskiej
Ono - Doroty Terakowskiej
Fragmenty mojego życia -  Catherine Doherty

2015 rok był dla mnie rokiem odkrywania  wartych zauważenia pisarzy i autorów książek, do których zaliczyć mogę :

Ian McEwana, Johna Updike'a, Wandę Witter, Catherine Doherty, Stanisława Srokowskiego i Noblistkę -  Nadine Gordimer, ale i Edith Wharton czy Henry Jamesa. Z pewnością ich twórczość będzie nadal w kręgu mojego zainteresowania.


Uf! Jakoś przebrnęłam przez to skromne czytelnicze podsumowanie.

O tym co w tym roku zamierzam może jednak kiedy indziej napiszę.

środa, 31 grudnia 2014

Jak było...........w 2014 ......




          I znów minął rok, kolejny rok życia i kolejny rok różnych moich aktywności w tym także blogowej. Jak zauważyłam zaczęły się już roczne podsumowania na zaprzyjaźnionych blogach  więc pomyślałam, że może i ja coś na temat mojego  czytelnictwa w mijającym a w zasadzie  już minionym roku skrobnę.  Nie jestem specjalnie wylewna więc nie będzie długo i raczej stylem telegraficznym bez rozbudowanej refleksji.
            Z przykrością muszę stwierdzić na początek, że udało mi się minionym roku przeczytać od deski do deski tylko 36 książek czyli średnio miesięcznie czytałam ich 3, mniej niż w 2013 roku, w którym to czytałam średnio coś ponad 4 książki w każdym miesiącu. A  jakie to były tytuły można zobaczyć tu. Było też kilka książek, które zaczęłam czytać i na razie je odłożyłam, albo podczytuję.
Każda z przeczytanych przeze mnie książek była interesująca i zajmująca a czytanie jej dawało mi wiedzę lub tylko przyjemność lektury, ale zdarzyły się takie, z których czerpałam wiedzę a na dodatek czytanie ich dało mi sporą przyjemność. Do takich należały :

Na prastarej ziemi Amitava Gosha
Wszystko zaczęło się w mojej ziemi. Cristiny Siccardi
Legion Elżbiety Cherezińskiej 
Matka Papieża Mileny Kindziuk
Dama w jedwabnej sukni Magdaleny Jastrzębskiej
Kochanica Francuza - John Fowles

Były takie, które mnie mocno poruszyły pobudzając do refleksji :

Lot nad kukułczym gniazdem Kena Kesey'a
Żniwo gniewu  Lucie Di Angeli-Ilovan
Do wolności,do śmierci, do życia  Zofii Posmysz 

 I jedna, która mnie oczarowała niezwykłą urodą słowa, którym pisarka malowała obrazy Ukrainy jak pędzlem. Chodzi oczywiście o Letnie Noce Ireny Bączkowskiej. 

    O ile z czytaniem można rzec jeszcze tak najgorzej nie było to z pisaniem postów o książkach całkiem kiepsko. Postów ogólnie o różnej treści spłodziłam sporo, ale tych z opiniami o przeczytanych książkach  już tylko 21. Dużo książek nie doczekało się słów o sobie, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku chętniej będę pisać. Na przeszkodzie stały mi tu : brak czasu, warunków, ale i weny a nawet tylko chęci do pisania.

       Z wielką przyjemnością w minionym roku wędrowałam po Waszych blogach czerpiąc z nich nie tylko inspirację czytelniczą i cieszyło mnie, że do mnie zaglądacie a nawet pozostawiacie komentarze.To dawało mi satysfakcję i motywowało.
 Miałam również przyjemne chwile związane z docenieniem mojego wysiłku wkładanego w pisanie opinii o przeczytanych książkach. Tak było w przypadku trzykrotnego wyróżnienia moich opinii na portalu Biblionetka.pl  a także, gdy moja opinia została nagrodzona przez Matras.pl.



      Wchodząc w kolejny rok życzę by 


był dla Was  fantastycznym Rokiem, w którym wszystko się będzie udawało, by spełniały się Wasze marzenia bo  z pewnością je macie,  by zdrowie Wam służyło wspaniale, i by spotykało Was ze strony innych samo dobro, ale również byście Wy to dobro odwzajemniali.
I oczywiście na koniec życzę Wam mnóstwa ciekawych książek do czytania i jak najwięcej czasu na ich czytanie.