Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post o niczym. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post o niczym. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 września 2015

Znów się żegnam.....tym razem na krócej....


           Dzisiaj  znów znikam i pojawię się być może w sobotę. Mam mało czasu, gdy jestem w domu, by poodwiedzać Wasze blogi, ale nadrobię to, gdy już się mi sytuacja unormuje a być może tak będzie już od października.
Na razie czytam "Szkołę muzyczną" Johna Updike. Tym razem są to opowiadania. Jak przeczytam to może uda mi się spłodzić hurtowy post o wszystkich trzech przeczytanych jego książkach. Nie sądzę bym przeczytała coś więcej...obowiązki nie pozwolą.


Na pożegnanie wrzucam znów kilka zdjęć z miejsca, do którego się udaję.

 Drzewa kąpały sie w porannym słońcu.



 Moja złota górka niestety już przekwitła.



Mnóstwo głogów rośnie w całej okolicy.



 A to materiał do produkcji drewnianych gadżetów kuchennych.


poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Takie sobie pogodowe.......



              Jak ja organicznie wprost nie znoszę tych zmian frontów pogodowych, jakie teraz miewamy. Dzisiejsza zmiana, która przyniosła znów wiatr wywołała u mnie aż ból głowy. A tyle mam pracy. I post o książkach nabytych w sierpniu w taki czy inny sposób chciałam napisać, ale niestety nic z tego. Muszę poczekać aż się aura ustabilizuje.

Zgadzacie się z tym :


źródło

 bo ja częściowo tak. Ale tylko co do  powieści, które  jednak trzeba koniecznie sobie dawkować. Jak i filmy......,by nie próbować swojego życia dostosowywać do tego fikcyjnego....



Przed odlotem..........

poniedziałek, 19 maja 2014

Różności na nowy tydzień.






   Witam wszystkich do mnie zaglądających w nowym tygodniu maja. I już lato coraz bliżej. Jeszcze tylko miesiąc. Maj się nam dał we znaki, ale może teraz  wynagrodzi dni zimne i mokre piękną słoneczną pogodą. Dzisiaj, gdy przebudziłam się o 5.30 słońce tak pięknie świeciło, że miałam obawy czy tak będzie przez cały dzień. Ale na razie świeci i jest przyjemnie ciepło.

         Nieraz na blogach widziałam wyliczane hasła z google, jakie pojawiają się w statystykach bloggera. U mnie nic specjalnie ciekawego ani śmiesznego się nie pojawiało, ale już 100 razy pojawiło się hasło : 
                                                jak zosta anorektyczk.

Nigdy nie pisałam na blogu o anorektyczkach, a i samej daleko mi do takiego stanu oj daleko. A hasło nadal uparcie  się pojawia, jakby ktoś po nim wyszukiwał mój blog. Nicka jednak zmieniać nie będę.

     W tym tygodniu musi się już ukazać recenzja "Kochanicy Francuza" więc zabieram się za jej pisanie a czytam w dalszym ciągu "Legion" czyli czytelniczo znajduję się w czasach II wojny światowej i na razie śledzę losy pojedynczych bohaterów, którzy  stworzą partyzancki "Legion" Świętokrzyski.

        Gdyby ktoś jeszcze wyraził chęć na 5 % rabatu do księgarni Matras  zapraszam tu.

I wspominamy.



Dobrego tygodnia wszystkim życzę.

wtorek, 27 listopada 2012

Ot taki sobie post o 13 -tce z kilkoma zerami.)




          Dzisiaj  mój blog osiągnął  dla mnie magiczną dla innych może pechową 13 - kę tyle, że zwielokrotnioną  o kilka zer. 



tysięczny gość zawitał dzisiaj do mnie wprawiając   mnie tym w dobry nastrój.







Dziękuje wszystkim, którzy stale do mnie zaglądają i tym, którzy od czasu do czasu wpadają .
A szczególnie tym, którzy bywa  czują potrzebę skomentowania tego czy owego co się na blogu pojawi.

 Witam nowych obserwujących i dla wszystkich sympatycznych spacerowiczów po moim blog piosenka
z grupy wspomnieniowych.





Specjalnego konkursu z tej okazji nie będzie ale będzie tak, jak zapowiadałam tu .