Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 marca 2016

Piątkowe zamyślenie słowami Tomasza à Kempis.




zdjęcie właśne





                           Jeśli krzyż chętnie niesiesz, wtedy on  poniesie ciebie i doprowadzi do upragnionego kresu. Tam też osiągnie kres, tutaj nigdy się niekończące cierpienie.
                                Jeśli go niesiesz niechętnie, wtedy dodajesz sobie ciężaru i czynisz go jeszcze cięższym dla siebie. A przecież  nieść go  musisz.
                                Jeśli jednego krzyża się pozbędziesz, znajdziesz niechybnie inny, cięższy może.



__________________________________ 

        




 Tomasz  à Kempis,O naśladowaniu Chrystusa, Wyd. M, przekł. Wiesław Szymona OP, str.205 

czwartek, 11 lutego 2016

Dzieci w Afryce potrzebują naszej pomocy.........





             

         Zastanawiałam się wczoraj patrząc na swoje półki z książkami  co wybrać do przeczytania w najbliższym czasie, co mieściłoby się w klimacie wielkopostnym, a nie byłoby książką stricte religijną. I mój wzrok padł na stojącą w biblioteczce "Adannę" Toma Davisa, którą już kilka lat temu nabyłam sobie w Edycji Św. Pawła. Zaczęłam więc ją czytać wczoraj wieczór i wsiąkłam. Książka wciąga swą niesamowicie wzruszajacą historią afrykańskiej 12 - sto latki, historią jej nędzy, głodu i ciągłego strachu oraz walki o przetrwanie swoje i swojego rodzeństwa.  To historia oparta na autentycznych zdarzeniach, jakie miały miejsce w 2007 roku w Suazi. Ale czy w Afryce coś się w ostatnich latach zmieniło na lepsze......wciąż jest nękana, wojnami, głodem i chorobami, które w straszliwy sposób dotykają dorosłych a przede wszystkim  dzieci.
A my na to patrzymy z pozycji osób sytych a może i przesyconych o czym świadczą choćby choroby cywilizacyjne, które nas nękają. Nie lubimy pościć....a słowo post źle się nam kojarzy. A słowo wyrzeczenia jeszcze gorzej.  Owszem, bierzemy udział w różnych akcjach charytatywnych, które bywają nakierowane również na pomoc misjonarzom niosącym pomoc między innymi afrykańskim dzieciom. Sama od kilku lat biorę udział w akcji Wyślij pączka do Afryki organizowanej przez Fundacje Kapucynów i chociaż jest to akcja karnawałowa, zapustowa, to rzuciłam okiem na jej stronę  i zauważyłam, że jeszcze brakuje Kapucynom trochę, by zrealizować min. projekt dożywiania osieroconych dzieci w  Parafii Ndim liczącej 18 wiosek, a położonej  w Republice Środkowoafrykańskiej.

 Może tym wpisem zachęcę kogoś do wzięcia udziału w tej akcji :

Potrzebujemy 250 000 zł aby zrealizować projekty misjonarzy.

ZEBRALIŚMY JUŻ
226 256,05 ZŁ

                                                         90%



Dzięki Tobie możemy zebrać całą kwotę i pomóc misjonarzom.

Dołącz do nas! Wyślij pączka do Afryki! 

Cena pączka ....to tak niewiele. 

niedziela, 6 września 2015

Po powrocie..... co czytałam i co widziałam.....



        
      Długotrwałe upały sprawiły, że miejsce, w którym przebywałam w porze kwitnienia łąk, gdy powróciłam tam z początkiem września przywitało mnie już prawie jesiennym wyglądem. Łąki przekwitły, motyle pojawiają się z rzadka i cały krajobraz zmienia się z dnia na dzień. Już nie ciągnęło tak do wyjścia z aparatem, ale mimo to i tak zrobiłam sporo zdjęć pokazujących późne lato w przyrodzie.
Dzisiaj pokazuję kilka z nich.

        Wróciłam być może tylko na cztery dni i od środy znów mnie nie będzie w sieci kilka dni i tak pewno będzie przez cały wrzesień.
W tym tygodniu udało mi się przeczytać książkę Anny-Karin Palm p.t. "Córki malarzy". To była bardzo dobra, utrzymana w nostalgicznym nastroju, na dodatek z akcją tocząca się w angielskich klimatach lektura. Taka jak lubię więc czytałam ją z dużą przyjemnością. Może napiszę o niej coś więcej, jak znajdę czas lub wrzucę jakiś jej fragment.

  
A teraz moja późno letnia  fotorelacja :
  





Pozdrawiam wszystkich do mnie zaglądających niedzielnie.

środa, 13 lutego 2013

Popielec w Chłopach Reymonta i kilka słów o Środzie Popielcowej .)




                 "Msza się skończyła i cały naród w skrusze, a często gęsto i z płakaniem przystępował do ołtarza chyląc pokornie głowy pod popiół, którym ksiądz z głośną modlitwą pokutną posypywał przyklękających./ Chłopi - Władysław  Reymont - Zima - rozdział 12/



               Dzisiaj w kościele katolickim Środa Popielcowa, którą rozpoczynamy  okres Wielkiego Postu.


Popielec czyli pierwszy dzień Wielkiego Postu jest dniem pokuty, przypadającym 40 dni (nie licząc niedziel, które są pamiątką Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa) przed Wielkanocą. Tego dnia kapłan czyni popiołem znak krzyża na głowie wiernego (w Polsce praktykowane jest posypanie głowy popiołem), mówiąc jednocześnie: „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz” lub „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” .

Przypomina to każdemu z nas o kruchości życia i nieuchronnej śmierci.
  
Zwyczaj posypywania głów popiołem wprowadził oficjalnie w życie, Papież ,Bł. Urban II, Odon de Lagery, członek zakonu Benedyktynów  z klasztoru w Cluny, siedzący na Stolicy Piotrowej w latach 1088 do śmierci 29 lipca 1099 roku./źródło


Osobiście lubię ten dzień rozpoczynający Wielki Post w naszym Kościele i chętnie schylam głowę pod popiół mając świadomość, że prochem jestem i w proch się obrócę a także, że pokora wobec Boga i ludzi powinna mi na co dzień towarzyszyć.