Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post z poezją. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post z poezją. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2020

Wiewiórka - M.Pawlikowska -Jasnorzewska

                   Wrzesień i październik to czas wiewiórek. Chyba trzy lata temu październik był bardzo piękny, słoneczny i bardzo ciepły, a wiewiórki były niezwykle aktywne i odwiedzały orzechy rosnące w ogrodzie.  Właśnie wtedy udało mi się zrobić te zdjęcia. Do których załączyłam fragment świetnego wiersza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.  







Drzewny pajacyk. Florek, wiewiórka,
O oczach włocha, a brzuchu turka,
O uszach djabła, ruchach warjata,
Komik, filozof i akrobata,
Zasiadał, biorąc w szybkie obroty
Orzech buczyny — trójkącik złoty,
Ząb słonecznika — orzech laskowy
Lub włoski — większy od jego głowy —
I jadł, nadęty, pełen przesady,





czwartek, 7 maja 2020

Aż żal, że tylko raz w roku możemy cieszyć nim swoje zmysły.







Czasem
mam myśli takie
dlaczego Bóg stworzył lilaki
skoro nie dają owoców
to kwitną one
po co
a jednak
bez…bzu
ciężko każdemu
cóż
a on
tylko raz
w maju
bzie drogi
dlaczego
w twoim zwyczaju
cieszyć nasze oczy
kilka dni wiosną
czyż
nie piękniej
barwniej
wonniej
i radośniej
byłoby
gdybyś tak
na okrągło
kwitł
pachniał

szczęście rozdawał
te potrójne kwiatki
lub pięcio-płatki
znajdować pozwalał
nie szczędził
swego uroku
i kwitł
kwitł
przynajmniej

ze trzy razy w roku

niedziela, 26 kwietnia 2020

Dawno mnie tu nie było, a tu znów wiosna.


     



        Od kilku dni zaczynam zaglądać znów na swój blog, gdyż umieszczam swoje udane, czy też nie opinie o przeczytanych książkach na portalu nakanapie.plI muszę się przyznać, że trochę się mi żal zrobiło, iż opuściłam to swoje miejsce w sieci. Tym bardziej, że jak zauważyłam blog nadal jest odwiedzany i to nawet dość licznie, czyli, że  posty które tu zamieściłam być może są czytane. Co cieszy.
        Może więc uda mi się tu znów wpadać choćby kilka razy w miesiącu i pokazać co czytam, chociaż czytam niewiele, ale jednak czytam, by blog znów zaczął żyć.  A  także znajdę czas aby  bywać na zaprzyjaźnionych blogach.


A dzisiaj moje zdjęcia i wiersz  :

Gałązka wiśni


Gdy ci się kiedyś przyśni
na przykład gałązka wiśni,
to wiedz,

że to znaczy szczęście -
bo wiśnia we śnie znaczy,
że koniec twej rozpaczy
i że będziesz szczęśliwy
coraz częściej.

Katarzyna miała wiele niepowodzeń,
próbowała tak i tak,
ale życie uciekało od niej co dzień -
Katarzyno, to zły znak.
Siostra miała chłopca z mandoliną,
z mandoliną, z piosenką -
do Katarzyny każdy mówił "Katarzyno",
nigdy "Kasiu", "Kasieńko".

Ale wiedz, że są cuda na świecie,
nie zrozumiesz tego głową:
w imieniny Katarzynie w sekrecie
przysłał ktoś gałązkę wiśniową.
Uśmiechnęła się w mieszkaniu samotnym,
jakby ktoś ją przytulał,
i wstawiła do wazonu pod oknem
tę gałązkę, biedula.

Gdy ci się kiedyś przyśni
na przykład gałązka wiśni,
to wiedz,

że to znaczy szczęście -
bo wiśnia we śnie znaczy,
że koniec twej rozpaczy
i że będziesz szczęśliwy
coraz częściej.

No i patrz, kiedy Gwiazdka przyszła,
Katarzyna widzi zdumiona,
że gałązka wiśniowa rozkwitła,
jak różdżka Aarona.
I rozkwitły czyjeś oczy nad Katarzyną,
nad Kasią, Kasieńką,
przyszedł do niej chłopiec z mandoliną
i z małą piosenką:

Gdy ci się kiedyś przyśni
na przykład gałązka wiśni,
to wiedz,
że to znaczy szczęście -
bo wiśnia we śnie znaczy,
że koniec twej rozpaczy
i że będziesz szczęśliwy
coraz częściej.

Konstanty Ildefons Gałczyński1935




         

   Pozdrawiam każdego kto do mnie zaglądnie ciepło i serdecznie.


sobota, 2 listopada 2019

W tym szczególnym dniu roku......dniu zadumy i refleksji.







Kamiennego anioła pochylona głowa
Szarość nieba i ogni drganie, 
ustami proszącymi modlitwy słowa
- obdarz nas swą łaską, Panie.
Zapach palonych zniczy i liści wilgotnych,
powiew zimnego listopada,
ręka w rękę, by nie być samotnym
gdy tęsknota na groby opada. 
Płomienie gasną i ciemność nadchodzi,
jeszcze tylko droga do domu,
jeszcze tylko w liściach się brodzi, 
jeszcze tylko szepnąć coś komuś.
                                                                              Anna Tiliander.
  


_________________________________

Wiersz znalazłam na flogu.    

 Zdjęcie mojego autorstwa.                                             

czwartek, 17 października 2019

W nostalgicznym nastroju....

 

                         Lubię, gdy znajdę coś odpowiadającego mojemu chwilowemu nastrojowi. Szczególnie, gdy jest to muzyka. 
A dzisiaj spotkałam w sieci Josha Grobana 



  
A później odnalazłam tekst tej pięknej pieśni - modlitwy, i się zasłuchałam czytając polskie tłumaczenie...

Gdy jest mi źle, gdy życie mnie przytłacza
Me serce łka i dusza cierpi też
Wołam przyjdź, cierpliwie czekam w ciszy
Aż, przyjdziesz tu, usiądziesz ze mną znów

Podnosisz mnie bym chodzić mógł po górach
Podnosisz bym po falach kroczył też
Mam tę moc gdy jestem w twych ramionach
Umacniasz mnie: Bez ciebie nie mam nic

Bez Ciebie życie, może nie trwać dłużej
Bez Ciebie wszystko wokół traci blask
Wiem, że przy tobie przetrwam wszystkie burze
Ty dajesz mej nadziei nowy brzask

Podnosisz mnie, na szczytach mogę stanąć
Podnosisz mnie, po morzu mogę iść
Swą siłę mogę czerpać z twoich ramion
Umacniasz mnie: Bez ciebie nie mam nic

Podnosisz mnie bym chodzić mógł po górach
Podnosisz bym po falach kroczył też
Mam tę moc gdy jestem w twych ramionach
Umacniasz mnie: Bez ciebie nie mam nic

Podnosisz mnie, na szczytach mogę stanąć
Podnosisz mnie, po morzu mogę iść
Swą siłę mogę czerpać z twoich ramion
Umacniasz mnie: Bez ciebie nie mam nic





Tłumaczenie znalazłam na stronie

niedziela, 6 października 2019

Niedziela z poezją : Jesień winogronowa - E. Stępień.






Jesień Winogronowa

czas
słodko schowany
w kiściach
wrześniowych winogron
chwytam

pełnymi garściami
jak ostatnie przebłyski lata

myśli
już prawie wrzosowe
unosi
w dal babie lato
daję
się ponieść nostalgii
smakując fiolet winogron

złocą się

chwile spełnione
kuszą
kolorem nieprzeszłe
jesień
winogronowa
zachwytem okrywa serce


                                 Elżbieta Stępień z tomiku „Mówię do mgły”



Moimi zdjęciami - jeszcze wrześniowymi - ze słonecznego niedzielnego dnia  zilustrowałam  ten ładny wiersz  Elżbiety Stępień, znalezionym na stronie : Zrzeszenie Literatów Polskich im. Jana Pawła II w Chicago.



czwartek, 15 sierpnia 2019

Na Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny ......





źródło



Pytałem Wniebowziętą
jak do nieba trafić
co prowadzi by nie dojść do nikąd
odpowiedziała:
tysiące krzyżyków


                                    ks. Jan Twardowski


A to mój bukiet , bo to przecież święto Matki Boskiej zwanej Zielną...



czwartek, 1 sierpnia 2019

75 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego - wiersz - 1 sierpień 1944 .



               1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17-tej wybuchło Powstanie Warszawskie. Dzisiaj po raz 75 oddajemy cześć tym, którzy wzięli w nim udział i oddali w nim swe w większości młode życie oraz  tym, którzy je przeżyli dożywając nawet sędziwego wieku. Nie zapominając równocześnie o ludności cywilnej Warszawy, która ucierpiała ogromnie w czasie jego trwania.  

              W sierpniu  1944 roku zorganizowany został przez żołnierzy III Rejonu VI Obwodu AK Praga Konkurs Poetycki, w którym udział mogli wziąć wszyscy żołnierze Rejonu, którzy napisali utwór poetycki w dowolnej formie i rozmiarach, ale o aktualnej powstańczej treści.

                  I nagrodę w postaci pistoletu automatycznego  "Steyr"





 zdobył wiersz autora, który podpisał się pseudonimem  Ultor 693


1 sierpień 1944

Już mrok barwa ciemnofioletowa
Zasnuła domy i pola Grochowa.
I tylko zachód czerwienił się krwawy
Łanami jasno płonącej Warszawy.

Szeregi domów uśpione ciemnością 
Drzemały, cieniem kładły się na drodze.
Lecz Polak nie spał - i krwawej pożodze
Stał wzrok nabrzmiały bólem i wściekłością.

Chwila dojrzała. Dziejowe zegary
Wybiły zemstę germańskiej przemocy.
Noc z dniem zrównały tysiączne pożary.
Warszawa, mszcząc się, nie znała już nocy.

Ogień przewalał się wściekły, szalony.
Smugami dymów krajał chmur zasłony;
Ziemię i niebo językami wiercił,
I wył, krwi żądny - zew walki i śmierci.

Powietrze gęsto przeszywały strzały,
Świstem swym głosząc wrogowi dzień klęski,
A ponad miastem polski Orzeł Biały
Roztaczał skrzydła - dumny i zwycięski.

Ze swoich kwater - gotowi do boju
O krwią przesiąkłe połacie Grochowa -
Składamy hołd wam w dniach krwawego znoju,
Bracia z Śródmieścia, Woli, Mokotowa.

Was za wzór biorąc, dzisiaj przysięgamy,
Że o tę ziemię męczeńska i święta
Walczyć będziemy z mocą nieugiętą,
Że ją jedynie z krwią nasza oddamy.

Że kiedy pierwsze usłyszymy słowa,
Będące hasłem do walki otwartej,
Wstrząsną się pola starego Grochowa,
Myśląc, że walczy raz drugi - Pułk Czwarty. 

_________________________________________________                                        
Wiedzę o opisywanym fakcie i wiersz zaczerpnęłam ze strony 

niedziela, 9 czerwca 2019

Duchu miłości - ks. Marek Chrzanowski FDP w poezji na niedzielę Zesłania Ducha Świętego.


źródło






Duchu Miłości
Świadku Prawdy
powrotów moich
upadków
zwątpień i lęku
nie daj mi nigdy
uciec spod krzyża
bo tam właśnie
wylewasz na mnie
Miłość Największą
z przebitego boku Jezusa


                       ks. Marka Chrzanowskiego FDP 



_______________________________

wiersz pochodzi ze strony 

sobota, 20 kwietnia 2019

Prawdziwie Zmartwychwstał.......


    Chrystus Zmartwychwstał......



Bóg odrzucił ten kamień

Bóg odrzucił ten kamień jakby nic nie ważył
I wstał tak lekko z grobu,
że na twarzach straży
Nie było widać lęku i zdumienia
Może nie zobaczyli nawet,
że się świat odmienia

Bóg zmartwychwstał,
odwalił groby naszych domów
Gdzie tak już dobrze we śnie dusznym było
I nie przepuścił tej nocy nikomu
Spod ciepłych pierzyn wywlekał nas siłą

Bóg zmartwychwstał,
odwalił groby naszych domów
Byśmy stanęli. Na światło spojrzeli
Byśmy wołaniem wielkim odetchnęli

Ernest Bryll
z tomu "Golgota Jasnogórska"", 2001




                        Wesołego Alleluja! Radosnego przeżywania Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzę wszystkim do mnie jeszcze zaglądającym....



_____________________

Wiersz zaczerpnęłam ze strony 

czwartek, 11 kwietnia 2019

Wiosna na moich zdjęciach.....dzisiaj miodunka ćma....




                   Powinnam napisać opinię, którą winna jestem  wydawnictwu NieZwykłe za książkę "Swatanie  dla początkujących" , którą szybko i z przyjemnością przeczytałam, jako przerywnik, pomiędzy "Burzą od wchodu" Kozickiej-Dunin  a czytaną Janet Frame p.t. "Twarze w wodzie", ale trudno mi się zmobilizować. 
                Wiosna coraz ładniejsza się robi, aż nie można się oprzeć jej fotografowaniu. Niestety mogę tylko temu co się nie rusza, chociaż chciałoby się i ptakom, więc podglądam tylko to co wyrasta z ziemi....
                 Dzisiaj będzie to zachwycająca swą delikatną urodą miodunka ćma, która jest prawdziwym zwiastunem wiosny, gdyż to ona chyba pojawia się w przyrodzie jako pierwsza .....i  wszędzie można ją spotkać.





MIODUNKA 
- A ja miodunka 
niczym nutella 
miodem uraczę 
pierwszego trzmiela.






 _________________

Wierszyk Anny Wojdeckiej pochodzi ze strony Wiersze Anny

wtorek, 19 marca 2019

Skromny cieśla z Nazaretu .........



źródło


                             Dzisiaj uroczystość świętego Józefa, "Cienia ojca", jak nazwał go Jan Dobraczyński w książce o tym tytule, człowieka wielkiego zawierzenia, który chociaż był  skromnym  cieślą z Nazaretu, dostąpił łaski bycia ziemskim  opiekunem syna Bożego. 


Twardowski Jan
O Świętym Józefie

Co z tej deski będzie?
Może domek dla szpaka
półka
stolik w ogrodzie.
To nie wszystko -
Zostanie
Zwykły krzyżyk na co dzień 




       Wszystkim Józefom i Józefinom składam z okazji Imienin moc serdecznych życzeń a szczególnie życzę  opieki tego wspaniałego orędownika, do którego warto się uciekać w każdej potrzebie. 

___________________________

Wiersz pochodzi ze strony .

piątek, 15 marca 2019

Drugi piątek Wielkiego Postu ...Chrystusie.



Ukrzyżowanie według św. Jana od Krzyża

                              Chrystusie                 

      Jeszcze się kiedyś rozsmucę,
      Jeszcze do Ciebie powrócę,
      Chrystusie...

      Jeszcze tak strasznie zapłaczę
      Że przez łzy Ciebie zobaczę,
      Chrystusie...

      I z taką wielką żałobą
      Będę się żalił przed Tobą,
      Chrystusie...

      Że duch mój przed Tobą klęknie
      I wtedy – serce mi pęknie,
      Chrystusie...
      J.Tuwim


                         

Pewnego dnia, najprawdopodobniej między 1574 a 1577 rokiem, Jan od Krzyża modlił się w wewnętrznej galerii klasztoru. Nagle objawił mu się ukrzyżowany Chrystus. Natychmiast na kartce papieru naszkicował to, co ujrzał. Była to postać Chrystusa w skrócie perspektywicznym. Ciało Jezusa przypominało skręcony stożek. Sam krzyż był prosty. Ciało martwego Jezusa, z głową opadającą na piersi, było odchylone ku przodowi. Podtrzymywały je gwoździe. Nadprzyrodzona wizja przekształciła się w straszny i okrutny obraz trudny do zaakceptowania w tamtych czasach. Można powiedzieć, że mistycyzm Jana od Krzyża przełamywał estetyczne kanony. Mamy w jego obrazie oszczędność i pewność linii, pełen niepokoju skurcz ciała, głębię przeżyć i genialny skrót perspektywiczny. Jan kontempluje Jezusa, który jest już cieniem człowieka. Jego pokaleczone ciało przybiły do krzyża grzechy ludzi, za których zginął. /Fragment pochodzi z artykułu na portalu Opoka p.t. Ukrzyżowanie według św. Jana od Krzyża./

       Wielki post to najlepszy czas do refleksji nad własnymi grzechami, refleksji, która być może  pozwoli powrócić, jak synowi marnotrawnemu do ojca, nam do Jezusa.


piątek, 8 marca 2019

Pierwszy piątek Wielkiego Postu ....Ecce Homo.





źródło





Ecce Homo
Ecce Homo
Oto Człowiek…
Oto Jestem…
stoję przed tobą
osądzony przez świat
osądzony przez ludzi
przez ciebie
Jestem
ponieważ miłość jest bólem i ofiarą
To nic
że twój sąd
nie jest sprawiedliwy
i tak cię kocham
To nic
że twoje bicze porozcinały moje ciało
a twoje słowa spadły na mnie
jak ostre kamienie
mojej miłości dla ciebie wystarczy
To nic
że moja głowa
cierniem twoich grzechów okryta
przecież przyszedłem do takich jak ty
To nic
że odwracasz ode mnie twarz
przecież wiesz
że będę patrzył na ciebie
wzrokiem pełnym nadziei
To nic
że krew zalewa oczy
widzę twą twarz
słyszę twe milczenie
twoje łzy
choć jeszcze nie płaczesz
(Diamenty i łzy, 2008)

Ten piękny wiersz ks. Marka Chrzanowskiego FDP znalazłam na stronie MisericorsObraz Adama Chmielowskiego, świętego Alberta, i ten wiersz idealnie ze sobą harmonizują, skłaniając  do wielkopostnej refleksji. A taka myślę, jest nam bardzo potrzebna.

wtorek, 19 lutego 2019

Wtorek z poezją....Zbigniew Herbert - Kura.






 Kura


Kura jest najlepszym przykładem, do czego doprowadza bliskie
współżycie z ludźmi. Zatraciła zupełnie ptasią lekkość i wdzięk.
Ogon sterczy nad wydatnym kuprem jak za duży kapelusz
w złym guście: Jej rzadkie chwile uniesienia, kiedy staje na
jednej nodze i zakleja okrągłe oczy błoniastymi powiekami,
są wstrząsająco obrzydliwe. I w dodatku ta parodia śpiewu,
poderżnięte suplikacje nad rzeczą niewypowiedzianie
śmieszną: okrągłym, białym, umazanym jajkiem.
Kura przypomina niektórych poetów.





_______________________________

Wiersz zaczerpnęłam ze strony Wywrota.pl
Zdjęcia są mojego autorstwa.

sobota, 2 lutego 2019

Matka Boża Gromniczna i lutowy wilk.....

źródło



                                  




      Dawna polska legenda głosi, że w noce  lutowe Matka Boska wędruje po polach i miedzach  z zapaloną świecą, by w ten sposób chronić oziminy przed wymarznięciem i oświetlać drogę zabłąkanym podróżnym. W wędrówce tej towarzyszy jej wilk zwany gromnicznym. Jak mówi legenda wilka tego Najświętsza Panienka, kierowana litością, ocaliła przed rozsierdzonymi chłopami a następnie obłaskawiła i uczyniła swoim sługą.


                 Historię tę opowiedziała w swym wierszu " Matka Boża gromniczna i lutowy wilk" K. Iłłakowiczówna.

Skoroś sam znalazł moją opiekę,
zostań już przy mnie,
bo gdzie uciekniesz?
Będziesz mi za to roztropnie służył
zimą w podróży".
O
dtąd chodzi wilk
Z Matką Najświętszą wiernie
przez śniegi puste,
zawiane ściernie,
pełniąc wśród nocy mrocznych
i długich
różne posługi
A kiedy jasną gromnicą świeci
Panna Przeczysta
pośród zamieci,
tuż i Gromniczny Wilk
za swą Panią
jarzy ślepiami

źródło









Pięknie zaś  tę legendę zilustrował w cyklu obrazów "Królowa Niebios. Legendy o Matce Boskiej" z 1893 żyjący na przełomie wieków  Piotr Stachiewicz, polski malarz i i lustrator.  Piotr Stachiewicz 



Fragment wiersza zaczerpnęłam z tej strony

Radosnego świętowania życzę.....