poniedziałek, 11 listopada 2019

Listopadowa trójka e-pik, czyli mój plan czytelniczy na listopad.



          Już prawie połowa listopada i ja już kończę  jedną z książek jakie mamy czytać w listopadowej odsłonie wyzwania sardegny




a dopiero teraz pokazuję książki, które będę  w jej ramach czytać.

Zaczęłam od kategorii wybranej przez uczestniczki wyzwania, czyli 

siły natury w tytule (np. wiatr, burza, deszcz, rzeka, piasek),

bo tu idealnie  mi się wpasowała przyniesiona już jakiś czas temu z biblioteki epicka powieść historyczna Carli Montero.


I mogę powiedzieć, że wprost zatopiłam się w jej fabule przenosząc się wraz z jej bohaterami z miejsca na miejsce w wojennej zawierusze.

Kategorie wybrane przez Zuzannę / sardegnę/ to :


poczuj klimat świąt, 

z którym miałabym pewien problem, ale akurat siostra zwróciła mi 


więc  jest to książka z mojej biblioteczki, a z niej jest również potrzebna mi  książka do ostatniej kategorii

                                     literackie autorytety

    i jest nią 


Zastanawiam się czy ja mam faktycznie jakieś literackie autorytety, nie specjalnie patrzę pod tym kątem na czytanych pisarzy, ale pomyślałam, że może przyszedł czas, by zacząć znajomość z Wiesławem Myśliwskim. 

I taki jest mój listopadowy plan czytelniczy.

sobota, 2 listopada 2019

W tym szczególnym dniu roku......dniu zadumy i refleksji.







Kamiennego anioła pochylona głowa
Szarość nieba i ogni drganie, 
ustami proszącymi modlitwy słowa
- obdarz nas swą łaską, Panie.
Zapach palonych zniczy i liści wilgotnych,
powiew zimnego listopada,
ręka w rękę, by nie być samotnym
gdy tęsknota na groby opada. 
Płomienie gasną i ciemność nadchodzi,
jeszcze tylko droga do domu,
jeszcze tylko w liściach się brodzi, 
jeszcze tylko szepnąć coś komuś.
                                                                              Anna Tiliander.
  


_________________________________

Wiersz znalazłam na flogu.    

 Zdjęcie mojego autorstwa.                                             

czwartek, 17 października 2019

W nostalgicznym nastroju....

 

                         Lubię, gdy znajdę coś odpowiadającego mojemu chwilowemu nastrojowi. Szczególnie, gdy jest to muzyka. 
A dzisiaj spotkałam w sieci Josha Grobana 



  
A później odnalazłam tekst tej pięknej pieśni - modlitwy, i się zasłuchałam czytając polskie tłumaczenie...

Gdy jest mi źle, gdy życie mnie przytłacza
Me serce łka i dusza cierpi też
Wołam przyjdź, cierpliwie czekam w ciszy
Aż, przyjdziesz tu, usiądziesz ze mną znów

Podnosisz mnie bym chodzić mógł po górach
Podnosisz bym po falach kroczył też
Mam tę moc gdy jestem w twych ramionach
Umacniasz mnie: Bez ciebie nie mam nic

Bez Ciebie życie, może nie trwać dłużej
Bez Ciebie wszystko wokół traci blask
Wiem, że przy tobie przetrwam wszystkie burze
Ty dajesz mej nadziei nowy brzask

Podnosisz mnie, na szczytach mogę stanąć
Podnosisz mnie, po morzu mogę iść
Swą siłę mogę czerpać z twoich ramion
Umacniasz mnie: Bez ciebie nie mam nic

Podnosisz mnie bym chodzić mógł po górach
Podnosisz bym po falach kroczył też
Mam tę moc gdy jestem w twych ramionach
Umacniasz mnie: Bez ciebie nie mam nic

Podnosisz mnie, na szczytach mogę stanąć
Podnosisz mnie, po morzu mogę iść
Swą siłę mogę czerpać z twoich ramion
Umacniasz mnie: Bez ciebie nie mam nic





Tłumaczenie znalazłam na stronie

poniedziałek, 7 października 2019

Moje nowe nabytki książkowe, czyli nieduży stosik....



              Wiedziałam, że powinna dzisiaj dotrzeć do mnie paczka z książkami,  z prowadzonej przez Janinę/monotemę/ facebookowej Księgarni Bezdomnego Kota. A jednak, gdy zobaczyłam listonosza, który zapytał : "pani po paczkę ?" nie bardzo wiedziałam o jaką paczkę chodzi, gdyż wszystko co internetowo zamawiałam już mi zeszło.  Dopiero, gdy wzięłam paczkę do rąk i przeczytałam od kogo jest, zaskoczyło w mojej zmotanej dzisiejszym ciśnieniem głowie. 
            Paczka, która się okazała być dość ciężką a co mnie zastanowiło, gdyż książek w niej miało być tylko cztery, zawierała takie oto, wylicytowane na rzecz kotów,  pozycje książkowe, z których dwie troszkę zaskoczyły swą objętością....bo to takie średnie cegły...


              Wciąż zarzekam się, że nie będę powiększać biblioteki domowej, ale jak to bywa u kolekcjonera....łatwo mówić, gorzej już realizacją....