wtorek, 23 października 2018

Wtorek z poezją i kwiatami.....





         Złota Polska Jesień, jaką cieszyliśmy się aż za połowę października, chyba już odchodzi i ustępuje miejsca tej, którą trudno lubić, gdy jest szara, ponura i wilgotna. Ja przynajmniej za taką nie przepadam, gdyż jestem ciepłolubna, ale godzić się na nią muszę, i już.
              Wczoraj korzystając z chyba ostatniego już słonecznego dnia coś podziałałam w ogrodzie a przy okazji pstryknęłam zdjęcia różom, które jeszcze go ozdabiają. 
               Tych kilka zdjęć, które zrobiłam zilustruje melancholijny, liryczny wiersz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.  









Zardzewiałe róże jesieni.



Zardzewiałe róże jesieni

patrzą w przestrzeń białą od deszczu -

deszcz niebo przyszywa do ziemi

tysiącem ściegów i dreszczów.-



I wszystko psuje się, paczy

cieknie, zgnilizną broczy,

lecz nie na zawsze, z rozpaczy -

ale na krótko, z rozkoszy.




niedziela, 30 września 2018

Dźwiękowe wspomnienia z pobytu w Irlandii.


                  Mój pięciodniowy pobyt w Irlandii zaowocował mnóstwem zdjęć i kilkoma filmikami rejestrującymi ciekawostki oraz  widoki i dźwięki,  które  mnie zaintrygowały i zachwyciły.
Nie mam zbyt wiele czasu na rozpisywanie się, więc krótko.

              Dzisiaj ruch i dźwięk : 


Na dziedzińcu galerii Hugh Lane Dublin City na Parnell Square w Dublinie zaintrygowała mnie maszerująca kobieca postać. Ta animowana praca Juliana Opie jest jedyną pozostałą z pięciu elementów animowanej instalacji wykonanej z okazji obchodów stu lecia Hugh Lane w 2008 roku. Niezwykła animacja rzuca się w oczy i trudno by było ją nie tylko ominąć, ale również nie zdjąć  aparatem. 
Niestety ucina mi przy udostępnianiu tego filmiku głowę.....źle go nakręciłam...ech!




            W trakcie zwiedzania centrum Dublina mój zachwyt wzbudził głos dzwonów w Katedrze Kościoła Chrystusowego znanego również jako Katedra Świętej Trójcy. To niesamowity koncert, powtarzający się chyba co pół godziny....



         Koniecznie chciałam zobaczyć jedną z największych atrakcji turystycznych Irlandii jakimi są  Klify Moheru, o których wiele słyszałam od dzieci więc pojechaliśmy tam, a powrót wiódł nas wzdłuż oceanu.  W jednym z dostępnych miejsc zeszliśmy na plażę i w ten sposób mogłam nagrać szum Atlantyku w czasie przypływu.



          Oczywiście nie obyło się bez klimatów irlandzkich, czyli odwiedzin w pubach z muzyką, na które bardzo liczyłam. Już  w pierwszy dzień byliśmy na kolacji w The Mery Ploughboy, w trakcie której mogłam się delektować nie tylko smacznym jedzeniem, ale również posłuchać ballad irlandzkich w wykonaniu sympatycznej czwórki świetnie grających na różnych instrumentach i śpiewających panów w różnym wieku  a także obejrzeć pokaz tańców irlandzkich. 
To był prawdziwie klimatyczny wieczór spędzony w przyjemnej biesiadnej atmosferze, w towarzystwie około 100 innych osób.

       To taki wstęp do mojej relacji z bardzo udanego pobytu na zielonej wyspie. Mam nadzieję, że na nim nie poprzestanę. 


           

piątek, 28 września 2018

Wyniki zgadywanki - wygrywajki, czyli do kogo powędruje książka.



                           Zabawa w zgadywankę, którą  zorganizowałam ostatnio, nie wzbudziła zainteresowania wśród odwiedzających mojego bloga a poza tym nieopatrznie została ujawniona odpowiedź. Niestety nie mogłam w związku z wyjazdem nic już zmienić więc, by nie zawieść tych osób, które wykazały zainteresowanie i przysłały odpowiedzi, ogłaszam dzisiaj jej wyniki. W sumie szkoda, że tak mało osób chciało się ze mną pobawić, ale być może książka, która jest nagrodą nie okazała się zbyt atrakcyjna a może i sama zagadka była zbyt trudna, szczególnie dla nie czytających klasyki.
                       
                     Zagadka dotyczyła postaci, jakie znajdują się na ilustracji otwartej książki w tytułowej części mojego bloga. Z pewnością nie było łatwe odgadnąć co to za kobieta i mężczyzna, chociaż stroje mogły zasugerować odpowiedź a szczególnie mundur, w który ubrany jest mężczyzna. Ilustracja pochodzi z książki 


wydanej w języku rosyjskim w 1981 roku w Moskwie, w serii Biblioteka Klasyki,  przez wydawnictwo Państwowa Literatura, którą kiedyś sobie kupiłam nawet nie z myślą, że ją przeczytam, ale może dla tych ilustracji właśnie, które są dziełem znakomitego Oresta Vereisky'ego.

                           W zabawie wzięły udział trzy osoby i wszystkie trzy prawidłowo ją rozwiązały, a były to :

Barbara Wójcik
Syla
Beata Kandzia

Dziękuję, że się Wam dziewczęta chciało zabawić ze mną.

Tym razem w losowaniu wspomogłam się programem do losowania online a książkę, która jest nagrodą wędruje do Syli, której serdecznie gratuluję i życzę przyjemnej lektury.