wtorek, 15 stycznia 2019

Głównie o wyzwaniu czytelniczym "Wspólne czytanie"....


                    W poprzednim poście pisałam o tym, że będę brać udział w reaktywowanym przez sardegnę wyzwaniu trójka e-pik. A tematem dzisiejszego posta jest inne wyzwanie. To wyzwanie, do którego przyłączyłam się na blogu Renaty , a które polega na wspólnym czytaniu przewidzianych, przez inicjatorki wyzwania, na dany miesiąc książek, które nie były zbyt popularne w blogosferze. 


 W styczniu czytamy  


Gdyby ktoś chciał poczytać o warunkach wyzwania a może się i przyłączyć  zapraszam do zapoznania się z postem na blogu Reni  :https://literackie-zamieszanie.blogspot.com/2018/12/wyzwanie-czytelnicze-dla-blogerow-i.html.


        I jeszcze może napiszę o tym, że znów postanowiłam spróbować sił w projekcie 52 książki a także, że kontynuuję wyzwanie z półki. To ostatnie chyba wychodzi mi nie najgorzej. 

sobota, 12 stycznia 2019

Przyłączam się do trójki e-pik i w związku z tym prezentuję mój styczniowy plan czytelniczy.




                               W początkach blogowania brałam udział w wielu wyzwaniach czytelniczych i dzięki nim przeczytałam sporo książek, których pewno do dzisiaj bym nie czytała. Później jednak stwierdziłam, że w jakiś sposób ograniczają moją swobodę doboru lektury i pomału zaczęłam się z nich wycofywać. Może i dlatego, że nie zawsze znajdywałam odpowiednią książkę w swojej biblioteczce a zależało mi na tym, by wyczytywać te, które posiadam. Moja biblioteczka od tamtej pory mocno się powiększyła co sprawia, że wybór tytułów jest w niej większy toteż z przyjemnością powracam do reaktywowanego przez sardegnę wyzwania, które kiedyś bardzo  lubiłam i zawsze z dużym zaciekawieniem czekałam na to co też będziemy czytać w kolejnym miesiącu. A więc 


                      i czytamy : książka o górach
książka z duchami (w tytule lub w wątku)
komedia kryminalna

W związku z tym, że chcę połączyć to wyzwanie z czytaniem książek z półki dokonałam przeglądu swojego stanu posiadania



 i początkowo miały to być pokazane na zdjęciu, ale, gdy znalazłam w swym zbiorze Książek Wybranych biograficzną opowieść pt. "Zaginiony w Himalajach"  



postanowiłam wymienić "Dujawicę Marii Kann, którą kiedyś już czytałam na wspomnienia Jamesa Scotta i jego siostry Joanny Robertson.


I tak : komedię kryminalną mam zaliczoną, książkę o górach kończę czytać a przede mną jeszcze duchy, a one pojawią się w "Kolędzie" czyli wigilijnym opowiadaniu Karola Dickensa.

czwartek, 10 stycznia 2019

Książki, jakie przyniósł mi miniony 2018 rok


                           W minionym, 2018, roku jedyne moje  postanowienie odnosiło się do stanu posiadanych książek i mówiło......nie kupuj więcej książek, bo i tak wszystkich wartych przeczytania, które posiadasz, nie zdążysz przeczytać. I w zasadzie trzeba przyznać, że w pierwszym półroczu poszło mi prawie gładko, gdyż kupiłam tylko jedną a była nią "Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej" Janiny Lesiak .
W drugim półroczu nabyłam ich troszkę więcej, ale ogólnie rzecz biorąc przynajmniej mogę  powiedzieć, że więcej przeczytałam niż kupiłam.



                     Po obejrzeniu świetnego, biograficznego,  filmu p.t. "Anioł przy moim stole" nie potrafiłam się oprzeć książkom Janet Frame, tym bardziej, że udało mi się wszystkie cztery nabyć tanio na jednej aukcji na allegro i to w jednej  z moich ulubionych serii wydawniczych. Do czytania pozostała mi jeszcze tylko powieść Frame p.t. "Twarze w wodzie"


Za kolejne cztery się usprawiedliwiłam, gdyż w ten sposób pomogłam kotom... 

Pokazane poniżej zaś to prezenty imieninowe. Trzy książki Elizabeth Strout, które powiększyły mi stan posiadania jej książek



       i pięknie wydani przez Wydawnictwo M "Ojcowie pustyni".




A to już niezwykle sympatyczny i bogaty Mikołaj od  Reni prowadzącej bardzo interesujący blog o nazwie Literackie zamieszanie......



i od Pana Jacka Getnera.....



             W miłościwie nam panującym 2019 roku nadal mam zamiar ograniczać kupowanie książek, jednak nie nie kupować, tylko ograniczać, gdyż jednak nie potrafię zrezygnować z przyjemności ich kupowania. A poza tym zamierzam zrobić poważny remanent w bibliotece domowej i pozbyć się części posiadanych, w tym również za pośrednictwem bloga. Może znajdą się chętni na nie nowości.....

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Małe podsumowanie mojego czytelniczego roku......



                  Im jestem  starsza tym szybciej biegnie mi  czas ...tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem, i tak od 1 stycznia do 31 grudnia. Aż trudno uwierzyć, że za chwilę będzie już 2019 rok, który, jak na razie,  jest wielką zagadką......co też przyniesie, czym zaskoczy....ja mam nadzieję powrócić do systematycznego blogowania, ale czy to się uda???  
                  W tym roku mało mnie tu było. Niby pewną ilość  postów zamieściłam, ale z opiniami o przeczytanych książkach jedynie trzy.....A przeczytałam ich ......wydawać by się mogło, że   niewiele, bo tylko 30, ale dla mnie to jest aż 30. Niestety miałam straszny opór materii, jak tylko pomyślałam o pisaniu opinii ..... 



              Żaden z tych tytułów mnie nie rozczarował, ale jeżeli miałabym wskazać te, które zrobiły na mnie największe wrażenie to wymieniłabym : 
 - świetne wspomnienia Franka McCourta a tu przede wszystkim "Prochy Angeli" ,
 - rewelacyjną trzyczęściową autobiografię Janet Frame ....to moje tegoroczne odkrycie.....
i "Kwietniową czarownicę" Majgull Axselsson. 


To tak króciutko.....



                     Do Siego Roku.

wtorek, 25 grudnia 2018

"Na początku było słowo............."


źródło

Ewangelia
(J 1,1-18)
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości. Była Światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: "Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie". Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.





źródło

                     Z okazji Świąt Bożego Narodzenia składam wszystkim do mnie zaglądającym moc serdecznych życzeń....niech ten piękny czas spędzony w atmosferze pokoju i miłości naładuje Wasze baterie pozytywną energią....