I już połowa lutego za nami, a przed nami okres, w którym pewno wielu z nas na swój sposób się wycisza.I ja też zamierzam zmienić swoje plany czytelnicze na ten okres by wyciszyć swoje wnętrze chociaż w minimalnym stopniu .Zaczynam od "Listów Nikodema" Jana Dobraczyńskiego, a później wrócę do kiedyś zaczętej "Szaty" Lloyda C. Douglasa.
A dzisiaj jeszcze o nowych nabytkach książkowych, w posiadanie których weszłam w różny sposób.
I tak:
"Kłamcę " Tomasza Białkowskiego wygrałam na blogu
"Intrygantki" Erica- Emmanuela Schmitta kupiłam sobie w księgarni, która wysłała mi to za darmo.
Trzy kolejne pozycje:"Piotr i Łucja" Romain Rollanda
"Elias Portolu" Grazia Deledda
"Trzy miłości" Lilian Seymur Tułasiewicz nabyłam sobie w miarę tanio na allegro.
Romain Rollanda/ Noblistę/, jak na razie znam tylko z nazwiska chociaż mam jego" Dusze zaczarowane" od lat w biblioteczce. Może zacznę znajomość z nim właśnie od tej niewielkiej książeczki, a z czasem sięgnę po resztę tego co napisał.
Grazia Deledda też Noblista jest mi zupełnie nieznany. Natomiast Lilian Seymur Tułasiewicz to jedna z moich ulubionych pisarek, a jej książki "Dag córka Kasi" i "Ostanie lato" czytałam już nie raz.
A ostatnie dwie :
"Zaklęty Dwór" Walerego Łozińskiego
"Bieguni" Olgi Tokarczuk. z biblioteki Marlowa
"Zaklęty dwór" Walerego Łozińskiego już prawdopodobnie kiedyś czytałam, gdyż był w naszym domu, ale z przyjemnością wrócę do do niego.
Natomiast Olgę Tokarczuk będę dopiero poznawać.
Znane Wam jest cokolwiek z tych pozycji, które zaprezentowałam?





