Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Dziecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Dziecka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 czerwca 2017

Dzieci na okładkach książek.....





      Dobrze jest obdarowywać dzieci z okazji ich Dnia również książeczkami, ale ponieważ ja już i jeszcze nie mam komu takich książeczek sprezentować pomyślałam, iż poszukam w znanej sobie księgarni internetowe książek, na okładkach, których znajdują się dzieci. Książek takich jest sporo i każdy z nas, by takie wymienił a ja wybrałam te kilka.....i wyszedł mi tematyczny misz masz. 












Sean Jackson hucznie obchodzi swoje pięćdziesiąte urodziny. Impreza kończy się jednak katastrofą i wielkim skandalem, gdy jedna z jego córek, Coco, w tajemniczych okolicznościach znika w środku nocy. Dwanaście lat później, po nagłej śmierci Seana, człowieka niezwykle zamożnego i wpływowego, na pogrzebie spotykają się Mila, córka z pierwszego małżeństwa, i Ruby, nastoletnia siostra bliźniaczka zaginionej przed laty Coco. Gdy docierają do domu, gdzie ich ojciec mieszkał ze swoją czwartą żoną, orientują się, że wszyscy obecni byli również gośćmi na pamiętnym tragicznym przyjęciu sprzed lat. Nagle są o krok od rozwiązania zagadki, która zaważyła na całym ich życiu. Mroczne sekrety z przeszłości wreszcie ujrzą światło dzienne. Jakie tajemnice kryją się za zamkniętymi drzwiami domu Jacksonów?





Młodziutka królowa Hiszpanii María Luisa, czyli Marie Louise de Bourbon, bratanica Króla Słońce Ludwika XIV, tęskni za domem, słońcem i kwitnącymi w Wersalu drzewkami pomarańczowymi, wśród których się wychowała. Oskarżona o czary Francisca de Luarca, córka zbankrutowanego hodowcy jedwabników, w lochach Madrytu wspomina drzewka morwowe, które przez lata były największym skarbem jej rodziny.
Urodziły się tego samego dnia - 4 lutego 1662 roku - a o ich życiu, przerwanym nagle niczym jedwabna nić, zadecydowały okrutne czasy Inkwizycji. Jak drogocenna złocista nić błyszczą losy najpiękniejszej królowej świata,
Francuzki znienawidzonej przez Hiszpanów, bo nie dała dziecka ich władcy : zdziecinniałemu, nieudacznemu, wręcz karykaturalnemu Carlosowi II. Barwna, mieniąca się kolorami nitka Franciski to codzienne życie w małym kastylijskim miasteczku terroryzowanym, jak cała Hiszpania, przez "urzędników Boga". Zakazana miłość. I najwyższa kara, jaką przyjdzie za nią zapłacić. Intrygi, kłamstwa i zdrady. Czary, gusła, przesądy i zabobony. Odpusty i nowi święci. Ta powieść urzeka jak najpiękniejszy jedwab, który dodawał urody kruczoczarnej Marii Luisie, i kusi jak jego skrawki wszyte w bieliznę Franciski, której,  jak wszystkim hodowcom jedwabników,  nie wolno było nawet marzyć o jedwabiu.







12-letnia dziewczynka. Bunkier Hitlera. Ostatnie dni III Rzeszy. Tajny dziennik Helgi Goebbels
Agonia III Rzeszy oczami 12-letniej dziewczynki
22 kwietnia 1945 roku, ciasny, duszny, berliński bunkier ?ostatnia wojenna siedziba Adolfa Hitlera. Pod ziemię, na zawsze, schodzą także Joseph i Magda Goebbels wraz z sześciorgiem dzieci. Najmłodsza Heidrunma cztery lata, najstarsza, Hegla, dwanaście.
Wokół radosnych dzieci do samego końca toczy się przerażająca gra pozorów. Ale Helga Goebbels widzi i rozumie o wiele więcej, niż dorośli są w stanie przypuszczać. Swoje przejmujące obserwacje i wspomnienia zapisuje w sekretnym dzienniku.
Świetnie udokumentowana opowieść o upadku Niemiec z perspektywy dziewczynki stała się prawdziwą wydawniczą sensacją. Bezsensowna śmierć szóstki niewinnych dzieci, zamordowanych przez matkę, pozostanie na zawsze symbolem obłędu nazistowskiej ideologii.





O, jaka piękna jest nasza religia! Zamiast zacieśniać serca, jak sądzi świat, wznosi je i uzdalnia do kochania, kochania miłością omal nieskończoną, sięgającą poza to śmiertelne życie! 
Zawsze, cokolwiek Bóg mi zsyłał, podobało mi się tak bardzo, że gdybym miała wybierać, wybrałabym właśnie to, nawet jeśli otrzymane rzeczy wydawałyby mi się mniej dobre i mniej ładne niż te, które otrzymali inni.
Jak słodko pomagać Jezusowi naszymi drobnymi ofiarami, pomagać Mu w zbawianiu dusz, które odkupił za cenę swojej Krwi i które oczekują na naszą pomoc.
Pracujmy razem dla zbawienia dusz!
Prosi was o to
Mała Teresa

Przejmująca opowieść o życiu świętej Tereski od Dzieciątka Jezus ukazująca w ciepły, prosty i niepozbawiony humoru sposób drogę do świętości małej dziewczynki z Normandii, która od najmłodszych lat obdarzona była wielką wrażliwością religijną i marzyła o powołaniu zakonnym. Książkę tę można z powodzeniem polecić zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Najlepsze efekty przyniosłaby wspólna lektura w gronie rodzinnym.





Kiedy cel jest naprawdę ważny, zawsze w końcu znajdzie się sposób,by przemówić i sprawić, by usłyszano twój głos
Przejmujące literackie wołanie o akceptację i miłość
Shabab uwielbia obserwować księżyc, który w milczeniu krąży po niebie. Są do siebie podobni, bo chłopiec, mimo że ma już cztery lata, jeszcze nie wypowiedział ani jednego słowa. Otoczenie śmieje się tego dziwnego zachowania, uważa Shababa za opóźnionego w rozwoju, ten więc zamyka się w swoim świecie.
     Niewypowiedzianych słów chłopca zdaje się słuchać jedynie Mariam, jego matka, która rozumie, że syn potrzebuje czasu, by zacząć mówić. Wie, co to znaczy czuć się inną, codzienne życie zmusiło ją bowiem do porzucenia kariery zawodowej i zajęcia się rodziną. Mariam czuje, że milczenie synka jest w rzeczywistości obroną przed obojętnością ze strony ojca, wołaniem o miłość? Właśnie dzięki niej Shabab odkrywa drogę do ludzkich serc.



Każda z nich wydaje mi się interesująca a co Wy o nich sądzicie?


___________________________
Zdjęcia okładek i opisy do książek pochodzą ze strony Selkar.pl

środa, 1 czerwca 2016

"Baśnie" Andersena........nie tylko z okazji Dnia Dziecka....

   


           Od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem napisania tego postu a inspiracją dla niego był fakt odkrycia w mojej biblioteczce starego, a nawet można powiedzieć, że bardzo starego wydania Baśni Andersena. Ale jakoś mi schodziło i dopiero impulsem stała się propozycja Gosi Zielono Mi bym wzięła udział w polecankach z okazji Dnia Dziecka poprzez stworzenie krótkiego wpisu polecającego jakąś lekturę dla dzieci, który stałby się częścią jej wpisu.  Wychowana na bajkach, baśniach, klechdach i legendach -   w tym również  na tych najbardziej znanych Baśniach Hansa Christiana Andersena, jak : Calineczka, Dziewczynka z zapałkami, Księżniczka na ziarnku grochu, Brzydkie kaczątko, Królowa śniegu, Słowik czy Ołowiany żołnierz  - pomyślałam, że ponieważ jego Baśnie są ponadczasowe pod względem przekazywanych wartości to właśnie one będą tą książką - dla dzieci młodszych, którym się czyta i starszym, które już czytają same - którą ja polecę.

        W swojej biblioteczce posiadam trzy wydania Baśni tego króla bajek, którego w świat baśni jako pierwsza wprowadziła babcia. To pierwsze wydanie pochodzi aż z 1898 roku i pod tytułem Baśnie i powiastki Andersena zostały wydane w Poznaniu - drukiem i nakładem Jarosława Leitgebra. Książka jak wskazuje podtytuł skierowana była Dla młodego wieku. Niestety jest ona w rozsypce, ale zawiera 15 baśni kompletnych i cztery z sześciu ilustracji.....:   




Nie bardzo kojarzę skąd się ten egzemplarz z końca XIX wieku u mnie znalazł, ale prawdopodobnie to spuścizna po wujku, bracie taty, który kiedyś tu, gdzie teraz ja, mieszkał. A znalazłam ją pewno jak kilka innych na strychu.

            Drugie wydanie Baśni jakie posiadam pochodzi z 1976 roku, czasu gdy książki zdobywało się spod lady jako coś za coś. I tak było własnie w mojej sytuacji. Ogromnie chciałam mieć te trzy tomy wydane przez PIW i udało mi się.  Zdobyłam już siódme ich wydanie dzięki temu, że siostra mojego klienta pracowała w księgarni i na dodatek była tam kierowniczką. Kosztowały niebagatelną,  jak na moje możliwości wówczas,  kwotę, bo aż 350 zł a ja nie wiem czy już zarabiałam te słynne socjalistyczne 2000 zł - czy się stoi czy się leży 2000 się należy.




To wydanie Baśni Andersena tłumaczyli Stefania Beylin i Jarosław Iwaszkiewicz a ilustrował Janusz Stanny. Muszę się przyznać, że wówczas, gdy wzięłam po raz pierwszy te trzy książki do ręki ilustracje w nich zamieszczone nie zachwyciły mnie...były jak dla mnie zbyt abstrakcyjne. Dzisiaj odbieram je zupełnie inaczej.

          I trzecie wydanie. To pochodzi z 1985 roku, w tym roku urodziłam swoje pierwsze dziecko więc oczywiście ta książka była kupowana dla dzieci. A czytywałam im sporo. Wydana przez Wydawnictwo Poznańskie prawdopodobnie na bazie wydania PIW-u z 1971 roku....ci sami tłumacze, ale ilustrowana skąpo i raczej koszmarnie.
Mimo twardych okładek widać na niej siermiężność wydawniczą tamtych lat.





Niestety nigdy nie przeczytałam wszystkich baśni smutnego Pana Hansa Christiana Andersena i nadal znam te najczęściej czytane, ale jeszcze nic straconego.... 


A na koniec sam bajkopisarz o tym po co pisze się bajki.




Mamy nie zapominajcie przy okazji  prezentów dla swych i nie tylko swych  dzieci, i to nie tylko w związku z  Dniem Dziecka, o Baśniach Hansa Christiana Andersena.

niedziela, 1 czerwca 2014

Ja też kiedyś byłam dzieckiem, chociaż prawie o tym zapomniałam.



           Dzisiaj, gdy wszystkie dzieci, taką mam nadzieję i czego z całego serca im życzę, cieszą się miłością swoich bliskich i są obdarowywane prezentami sama chciałam sobie przypomnieć, że i ja kiedyś byłam dzieckiem. Wprawdzie nie przypominam już sobie, by u nas w domu obchodzony był Dzień Dziecka w czasie, gdy ja nim byłam, ale gdy nim była młodsza ode mnie o 18 lat siostra już się go obchodziło i z pewnością otrzymywała również od mnie prezenty i to były na pewno  książeczki, które jej również czytałam. Jednakże  książeczka, którą dzisiaj przypominam na blogu nie kojarzy się  z Dniem Dziecka.Ta pełna uroku a zarazem zabawna i pouczająca opowiastka M. Kowalewskiej o przygodach dwóch małych bobrów, Fiku i Myku nie była prezentem z okazji Dnia Dziecka. Była to pierwsza nagroda w rozpoczętej przeze mnie  w 1959 roku "kariery" szkolnej.  Z różnych przyczyn ona jedna się zachowała i kolejnych nagród, jakie zdobywałam już sobie nie przypominam czego bardzo dzisiaj żałuję. Niech ta książeczka, w której zachował się podpis mojej ukochanej wychowawczyni ze szkoły podstawowej zaświadczy, że ja też kiedyś byłam dzieckiem.






       W pierwszym rozdziale książeczki poznajemy małe bobry, które się okażą wielkimi psotnikami, skorymi głównie do zabawy szczególnie wtedy, gdy mama i tata ich potrzebują.






       Bobry dzisiaj traktuje się jako szkodniki i może tak jest, że swymi w trudzie budowanymi tamami przyczyniają się do wyrządzania wielkich szkód, ale mam nadzieję, że mądrzy ludzie znajdą sposób na to by mogły je nadal budować i nie szkodzić szczególnie rolnikom.

      Ten post dedykuję wszystkim polskim dzieciom, szczególnie tym, których Dzień Dziecka nie będzie z różnych powodów radosny.

wtorek, 27 maja 2014

Co na Dzień Dziecka.



    Dzień Dziecka już za chwilę. A oto wznowienia takich książeczek czytanych z dużą przyjemnością przez całe lata można znaleźć w internetowej księgarni Matras.pl




Kubuś Puchatek

A.A. Milne

Nasza Księgarnia

Wzruszające, pełne liryzmu przygody Krzysia i jego przyjaciół w Stumilowym Lesie. Obdarzone ludzkimi cechami charakteru zwierzątka śmieszą i bawią z jednej strony naiwnością, z drugiej - filozoficznym podejściem do życia. Niezwykłe ilustracje Ernesta H. Sheparda oraz doskonały przekład Ireny Tuwim sprawiają, że od wielu lat książki o Krzysiu, Puchatku, Kłapouchym i Prosiaczku należą do ulubionych lektur dzieci i młodzieży.
To nowe, eleganckie wydanie z kolorowymi ilustracjami, w dużym formacie, z pewnością spodoba się kolejnemu pokoleniu małych czytelników.  

 

 

 

Ferdynand Wspaniały

Ludwik Jerzy Kern 

Wydawnictwo Literackie

 Pozycja klasyczna literatury dziecięcej, na której wychowały się już pokolenia. Postać psa o ludzkich cechach stworzona przez Kerna i zobrazowana graficznie przez Kazimierza Mikulskiego bawi od lat dzieci i dorosłych.
Książka wielokrotnie wydawana, ekranizowana i tłumaczona na kilkanaście języków. 

 




Katechizm polskiego dziecka

Władysław Bełza

Zysk i S-ka

 


  - Kto ty jesteś? - Polak mały
to słowa znane polskim dzieciom
od ponad stu lat.
Katechizm polskiego dziecka
ukazał się po raz pierwszy
we Lwowie w 1900 roku
i po dziś dzień jest najbardziej
rozpoznawalną książką dla dzieci
szerzącą wartości patriotyczne. 

 
 

 Bajki z 1001 dobranocy

Wanda Chotomska

Literatura


 A gdyby tak drożdżowy rogalik został księżycem? Choć przez jedną noc! A koniki z karuzeli nie były wcale z drewna, tylko prawdziwe, najprawdziwsze, z miłą sierścią i aksamitną grzywą? I gdyby kukułka z zegara miała 20 małych kukułczątek, które by wszystko pomyliły zegarmistrzowi?

To by było zupełnie jak z bajki 1001 dobranocy!
Nie sądzicie?