
Wczoraj przyniosłam sobie troszkę wiosny do domu. Na żonkile w ogrodzie przyjdzie mi poczekać jeszcze długo. Na razie na polu znów szaro i ponuro, po dwu dniach słonecznych.
Wczoraj również kurier przyniósł mi kolejną książkę wydawnictwa
Już się cieszę na czytanie, gdyż "Kodeks..." był interesujący.
A dzisiaj wortal Granice.pl umieścił kolejną moją recenzję co sprawiło mi ogromną przyjemność. Takie chwile pozwalają podnieść swą samoocenę co jest niezwykle cenne, gdyż wydatnie poprawiają nastrój, który biorąc pod uwagę przesilenie wiosenne bywa taki jak aura za oknem.


