Z dedykacją dla tych co czasem tu zaglądają...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 października 2020
niedziela, 6 października 2019
Niedziela z poezją : Jesień winogronowa - E. Stępień.
Jesień Winogronowa

czas
słodko schowany
w kiściach
wrześniowych winogron
chwytam
pełnymi garściami
jak ostatnie przebłyski lata
myśli
już prawie wrzosowe
unosi
w dal babie lato
daję
się ponieść nostalgii
smakując fiolet winogron
złocą się

chwile spełnione
kuszą
kolorem nieprzeszłe
jesień
winogronowa
zachwytem okrywa serce
Elżbieta Stępień z tomiku „Mówię do mgły”
Moimi zdjęciami - jeszcze wrześniowymi - ze słonecznego niedzielnego dnia zilustrowałam ten ładny wiersz Elżbiety Stępień, znalezionym na stronie : Zrzeszenie Literatów Polskich im. Jana Pawła II w Chicago.
wtorek, 19 lutego 2019
Wtorek z poezją....Zbigniew Herbert - Kura.
Kura
Kura jest najlepszym przykładem, do czego doprowadza bliskie
współżycie z ludźmi. Zatraciła zupełnie ptasią lekkość i wdzięk.
Ogon sterczy nad wydatnym kuprem jak za duży kapelusz
w złym guście: Jej rzadkie chwile uniesienia, kiedy staje na
jednej nodze i zakleja okrągłe oczy błoniastymi powiekami,
są wstrząsająco obrzydliwe. I w dodatku ta parodia śpiewu,
poderżnięte suplikacje nad rzeczą niewypowiedzianie
śmieszną: okrągłym, białym, umazanym jajkiem.
Kura przypomina niektórych poetów.
_______________________________
Wiersz zaczerpnęłam ze strony Wywrota.pl
Zdjęcia są mojego autorstwa.
środa, 15 sierpnia 2018
....niech polegnę, lecz niech z zwycięstwem Polski w niebo Twoje wbiegnę.....
Wiersz ten pochodzi z biograficznej książki Stanisława Helsztyńskiego
jaką nabyłam sobie kiedyś przypadkowo na allegro.....Przykro stwierdzić, że jeszcze jej nie czytałam, a jak dzisiaj do niej zajrzałam to muszę powiedzieć, że niesłusznie ją tak omijam.....
Dzisiaj nie mam kiedy ją przeczytać, ale w najbliższych dniach to zrobię.
środa, 1 marca 2017
Popielec - J. Jeżowski ......poezja na Środę Popielcową.
POPIELEC
Czym jest popielec, gestem, przypomnieniem
Że nic trwałego nie ma na tej ziemi
Że każde życie zbliża się do kresu
I żadną siłą nikt tego nie zmieni
Czym jest popielec, tradycją prastarą ?
Znaną już niemal od ósmego wieku
Znakiem pokuty za niegodne czyny
Za złe skłonności co drzemią w człowieku
A może tylko teatralnym gestem
Który niewiele w nasze życie wnosi
Nadal idziemy krętymi ścieżkami
I na poprawę znów się nie zanosi
Czym jest popielec, czy refleksji chwilą
Zrobionym w biegu rachunkiem sumienia?
Czy też refleksją do poprawy życia
W składanych Bogu ciągle przyrzeczeniach ?
Jakie przesłanie ma w sobie ukryte
Gest posypania swej głowy popiołem
Kiedy klękamy u stopni ołtarzy
Z bagażem przeżyć, z pochylonym czołem
Odwieczna prawda znana od pradziada
Z prochu jesteśmy, w proch się obracamy
Tę starą prawdę popiół przypomina
Gdy przed kapłanem głowy pochylamy
Popiół to nicość, zaprzeczenie życia
Które już zgasło w wydarzeń powodzi
To życie kiedyś, jak nauczał Jezus
W innej postaci znowu się odrodzi
J. Józef. 20. 02. 2012
________________________________________________________________
Wiersz Józefa Jeżowskiego pochodzi ze strony
Zdjęcie pochodzi ze strony
poniedziałek, 30 maja 2016
Klimatycznie, nostalgicznie ....Andrzej Poniedzielski "Wesoła dumka o starości"
Nie kocham tamtej
Nie kocham Ciebie
bo kocham Ciebie tamtą.....
Postarzała nam się, już ta nasza wiosna
Posiwiały trawy i pordzewiał bez
Już nam się wyszumiał zielony wodospad
w zielonej otchłani zniknął kwiatów deszcz.
Postarzała nam się już ta nasza wiosna
Świeczki kasztanowca jeszcze palą się
Już nie bosonoga i nie tak zazdrosna
Odchodzi wtulona w pożyczoną mgłę.
Nie wiem, nie rozumiem, ani nawet pragnę
Tęsknię, bo tak pięknie tęsknić aż po kres
Może dla tej jednej głupoty daremnej
Może tylko po to cała wiosna jest.
Postarzała nam się już ta nasza wiosna
Kwieciście stokrotna i stukrotny żal
Może ją i nawet nie wstyd jeszcze spotkać
Ale jakoś trudno ruszać z nią na bal.
Postarzała nam się już ta nasza wiosna
Świeczki dawnych rozstań, jeszcze płoną w nas
Tylko nocą ciemną, słychać czasu wiosła
Przynajmniej tak mówią, mówią - że to czas.
Nie wiem, nie rozumiem, ani nawet pragnę
Tęsknię, bo tak pięknie tęsknić aż po kres
Może dla tej jednej głupoty daremnej
Może tylko po to cała młodość jest.
______________________________
tekst zaczerpnęłam ze strony
piątek, 11 marca 2016
Pomiędzy dobrym i złym jak każdy z nas rozpięty - zamyślenie piątkowe z ks. Januszem St. Pasierbem.
Droga krzyżowa
nic dziwnego
![]() |
| źródło |
nie ma chwili
żeby nas nie dźwigał
czasem ktoś się rozpłacze
jest wtedy jeszcze ciężej
chustą twarz obetrze
patrzy ze zgrozą w odbicie
czasem krzyż podeprze
jest mniej samotny w męce
raptem zakrzyknie obok
zagłuszy na chwilę pulsowanie krwi
obok podobne krzyże
umiera między innymi
pomiędzy dobrym i złym
jak każdy z nas rozpięty
ks. Janusz Stanisław Pasierb
sobota, 27 kwietnia 2013
Poezja śpiewana na sobotę.)
Jak płonie krzew forsycji
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biectekst poezja-spiewana.pl
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biectekst poezja-spiewana.pl
Forsycje - Michał Bajor
Jak płonie krzew forsycji
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biectekst poezja-spiewana.pl
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biectekst poezja-spiewana.pl
Jak płonie krzew forsycji
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biec.
słowa Leszek Długosz muzyka Wojciech Trzciński
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biec.
słowa Leszek Długosz muzyka Wojciech Trzciński
/Forsycja z mojego ogrodu/
Jak płonie krzew forsycji
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biectekst poezja-spiewana.pl
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biectekst poezja-spiewana.pl
Jak płonie krzew forsycji
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biectekst poezja-spiewana.pl
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biectekst poezja-spiewana.pl
Jak płonie krzew forsycji
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biectekst poezja-spiewana.pl
Wśród nagich wiosennych drzew
Jak niebo ogarnia
Pośpiesznych skrzydeł pęd
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem, za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Tak jeszcze stoisz w progu
choć w drodze jesteś znów,
Nic jeszcze nie twoje
Choć to już czasu pół,
Razem, za słońcem
Za słońcem wciąż
Razem za słońcem
Biegnijmy do kresu dnia.
Imię twe? ... tak cień pochwycić w dłonie
Tak po horyzont ciągle biectekst poezja-spiewana.pl
sobota, 9 marca 2013
Sobota z ks. Janem Twardowskim.)
![]() |
| Mario Cartaro: Sprawiedliwość (fot.: MCK) |
Sprawiedliwość
Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
gdyby wszyscy byli silni jak konie
gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
gdyby każdy miał to samo
nikt nikomu nie byłby potrzebny
Dziękuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
to co mam i to czego nie mam
nawet to czego nie mam komu dać
zawsze jest komuś potrzebne
jest noc żeby był dzień
ciemno żeby świeciła gwiazda
jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
modlimy się bo inni się nie modlą
wierzymy bo inni nie wierzą
umieramy za tych co nie chcą umierać
kochamy bo innym serce wychłodło
list przybliża bo inny oddala
nierówni potrzebują siebie
im najłatwiej zrozumieć że każdy jest dla wszystkich
i odczytywać całość
gdyby wszyscy byli silni jak konie
gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
gdyby każdy miał to samo
nikt nikomu nie byłby potrzebny
Dziękuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
to co mam i to czego nie mam
nawet to czego nie mam komu dać
zawsze jest komuś potrzebne
jest noc żeby był dzień
ciemno żeby świeciła gwiazda
jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
modlimy się bo inni się nie modlą
wierzymy bo inni nie wierzą
umieramy za tych co nie chcą umierać
kochamy bo innym serce wychłodło
list przybliża bo inny oddala
nierówni potrzebują siebie
im najłatwiej zrozumieć że każdy jest dla wszystkich
i odczytywać całość
Jan Twardowski
/Posłaniec Nadziei/
Wiersz dedykowany był profesor Annie Świderkównie.
poniedziałek, 25 lutego 2013
Szczęście - Władysław Broniewski.)
![]() |
| źródło |
Zaglądnęłam dzisiaj na blog książkowca DOM Z PAPIERU i po przeczytaniu jej świetnego, jak zwykle zresztą, posta, tym razem o Władysławie Broniewskim po prostu nie mogłam się oprzeć, by nie poszukać w miarę tanio w internecie biografii tego poety, napisanej przez Mariusza Urbanka "Broniewski. Miłość, wódka, polityka". I znalazłam na allegro, kupiłam a teraz czekam na jej przybycie i cieszę się ogromnie na jej czytanie. Broniewski był jednym z poetów, których wiersze lubiłam czytać chociaż nie należę do wielkich miłośniczek poezji. Oglądałam kiedyś film o nim i miałam możliwość posłuchania jego głosu a recytował swoje wiersze znakomicie.
Szczęście
Największe ze szczęść,
to tylko jego część.
Najpiękniejszy poemat,
to ten którego nie ma.
Najpiękniejsza kobieta,
to może ta?...
jednak nie ta.
czwartek, 11 października 2012
Odrobina jesiennej poezji.)
![]() |
| źródło |
LeopoldStaff z tomiku poezji "Kochać i tracić".
Zachód jesienny
Przeszłość jak ogród zaczarowany,
Przyszłość jak pełna owoców misa.
Liści opadłych złote dywany,
Winograd ognia strzępami zwisa.
Zmierzch, jak dzieciństwo,
roztacza cudy,
Barwne muzyki miast myśli przędzie.
Nie ma pamięci i nie ma złudy.
Wszystko jest prawdą. Wszystko jest wszędzie.
Sok purpurowe rozpiera grono
Na dni jesiennych wino wyborne.
Wszystko dziś piękne było. Niech płoną
Rudoczerwone lasy wieczorne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











