Niestety nie przeczytałam żadnej z książek jednego z najsłynniejszych Dublińczyków, czyli Jamesa Joyce'a. "Ulisses" mnie odstraszał swą nowatorskością a o "Dublińczykach" i innych jego książkach dowiedziałam się nie dawno. Jednak, gdy we wrześniu tego roku, korzystając z wielokrotnie ponawianego zaproszenia syna, odwiedziłam Dublin nie omieszkałam go prosić, by w planie zwiedzania ujął również Centrum Jamesa Joyce'a.
Centrum to mieści się na trzech piętrach w imponującym georgiańskim budynku z XVIII wieku. Dzisiaj wchodzimy na parter, gdzie można nabyć książki pisarza i gadżety z nim związane.
Piękna szeroka ulica z georgiańską zabudową, przy której mieści się Centrum.
Wchodzimy.....................z klatki schodowej na razie na prawo...


Tutaj stałam się, za cenę 10 euro, posiadaczką "Dublińczyków", których niestety sama nie przeczytam, ale córka tak. A ja poszukam sobie polskiego wydania.
To tyle wspomnień na dzisiaj. Dalszy ciąg może nastąpi......i wejdziemy na pierwsze piętro.










