piątek, 13 września 2013

O księgarskich nowościach.


         Dzisiaj garść książkowych nowości i różności.

Joanna Miszczuk

Prószyński i S-ka

Nowa powieść autorki bestsellerowych "Matek, żon, czarownic"!

Berlin 2011. Joanna Górecka, dla przyjaciół Asia, spotkała wreszcie miłość swojego życia. Do ślubu z Kemalem pozostało zaledwie kilka miesięcy. W tym czasie Asia poznaje losy kolejnych niezwykłych kobiet ze swej rodziny. Aurora, przyjaciółka Galileusza, bezwzględna Olimpia, Madelaine, ambitna dama dworu francuskiej królowej Marii Leszczyńskiej - każda z nich wiodła życie pełne emocji, pasji i tajemnic... Ale życie Asi także nie jest wolne od napięć i dramatycznych wydarzeń. Wyczekiwany ślub nagle staje pod znakiem zapytania, upragniona praca również, jako że Julian, pierwszy mąż Joanny, na wszelkie sposoby próbuje zaszkodzić byłej żonie. Wszystko to jednak przestaje być ważne, gdy dwunastoletnia córka Asi, Kamila, znajdzie się w niebezpieczeństwie...



Chris Pavone

Muza

 W tej książce nikt nie jest tym, za kogo się podaje
Kate Moore nie jest jedynie wzorową panią domu, jak postrzega ją otoczenie. Ma pewną tajemnicę, która determinuje jej życie. Mąż Kate nieustannie pracuje, robiąc coś, czego ona nigdy nie rozumiała dla banku, o którym nie wolno jej nic wiedzieć. Kate czuje się coraz bardziej samotna i znudzona. Gdy zaczyna podejrzewać, że ich nowi znajomi nie są tymi, za których się podają, rozpoczyna własne śledztwo, odsłaniając warstwy otaczającej ją ze wszystkich stron mistyfikacji. Odkrywa fałszywe urzędy, nieistniejące korporacje i ukrytą broń, tajemniczą farmę i numeryczne konto z olbrzymimi kwotami pieniędzy, a wreszcie niewyobrażalne, ciągnące się od dawna oszustwo, które zagraża jej rodzinie, małżeństwo i życiu.

 


Anna J. Szepielak

Nasza Księgarnia

 Wiecznie nieobecny mąż, chorowite dziecko, codzienna rutyna – dla Marty to aż nadto. Monotonne i w gruncie rzeczy samotne życie w stolicy coraz bardziej ją przygnębia. Kiedy dowiaduje się, że musi zorganizować zjazd familijny, na którym pojawią się także goście z Ameryki, początkowo nie jest zachwycona. Wkrótce jednak zrozumie, że właśnie tego potrzebuje. Powrót do rodzinnego miasteczka, spotkania z dawnymi przyjaciółmi i zwariowanymi krewnymi, przeglądanie pamiątek pozostawionych w starym młynie, a przede wszystkim magia wspólnego gotowania pomogą jej odetchnąć pełną piersią. Przy okazji Marta odkryje pewną skrzętnie skrywaną tajemnicę rodzinną…

 

 


Eva Barberich

Bis

 Wiadomo, że koty umieją mówić, choć nie każdy umie się z kotem porozumiewać. Jeśli jednak komuś dane było posiąść koci język i przygarnąć wyjątkową kotkę, znalazł partnera do interesujących, rozmów – o kotach i ludziach, o życiu, kulturze i współczesnym świecie. Dowcipne opowieści o wspólnym życiu z kotką nie tylko dla wielbicieli kotów.
„Przyzwoity kot z zasady ignoruje wszystko, co choćby w najmniejszym stopniu przypominało polecenie”. Autorka dobrze wie, o czym mówi, bo kot, którego podłożono jej w pudełku pod drzwi domu, nie jest jej pierwszym. Rudo pręgowane, zielonookie stworzenie patrzy na nią z wyczekiwaniem i natychmiast bierze w posiadanie dom, jego mieszkańców i resztę świata. Gałganka jest szczęśliwa, dopóki w pobliżu nie ma Konrada. A właśnie ten mężczyzna, który nigdy nie miał do czynienia z kotami, pojawia się coraz częściej. Potrzeba wielu metod wychowawczych i „zasadniczych rozmów”, żeby go do nich przekonać.

 



Alain Decaux

Muza

 Czy Mata Hari rzeczywiście była szpiegiem wszech czasów? Dlaczego Rosjanie zataili odnalezienie zwłok Hitlera? W jaki sposób Serb Cicero przechytrzył wywiad brytyjski? Co naprawdę stało się z Martinem Bormannem? Jak umierał Stalin?

17 komentarzy:

  1. ,,Kobieta, której nikt nie znał" wydaje się ciekawa. Siostra z pewnością zapatrzy się na kotka na okładce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwie pierwsze pozycje na pewno będę chciała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pociąga mnie Młyn nad Czarnym Potokiem, a tytuł Szczęści jest kotką - totalnie mnie rozbroił:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten Młyn też, ale przeczytałam niezbyt pochlebną recenzję. Niemniej postaram się sięgnąć po książki Pani Szepielak - oczywiście w przyszłości.
      A w związku z kotką przypomniał mi się film "Kotka na gorącym, blaszanym dachu".

      Usuń
  4. Miszczuk mam na liście, bo poprzednie książki ma świetne. A z Młynem postanowiłam się wstrzymać, bo podobnie jak Ty przeczytałam niepochlebną recenzję. Poczekam i jeszcze się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miszczuk kupię na pewno, a Szepielak mam ebooka i właśnie czytam, jestem po stu stronach i jak na razie nie porywa, zobaczymy co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe te pozycje... Młyn już mam i czeka na swoją kolej, żadnych recenzji celowo nie czytałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę więc czekać na Twoją, bo myślę o nim.

      Usuń
  7. Tyle tych w e wrześniu nowości, że trudno się zdecydować, jednak pani szpielak podobno tym razem nie spisała się zbyt dobrze, dlatego za jej książkę podziękuję. A reszty bede wygladać pierwszych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie ciekawe, choć wybrałabym "Młyn nad Czarnym Potokiem". Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. I znowu kolejne, dobrze zapowiadające się nowości polskich autorów. Kiedy ja to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Młyn nad Czarnym Potokiem" brzmi obiecująco... Ostatnią pozycję też przeczytałabym chętnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale jakoś nie spełnia oczekiwań.

      Usuń
  11. Na Miszczuk właśnie odkładam kasę. Szepielak kończę czytać, ten "Młyn" jest fajny tylko trochę nierówny. Pierwsza część -w Warszawie mniej mi się podobała, za to jak już bohaterka wyjechała do swojego miasteczka jest super, bo zaczynają się wspomnienia historyczne. Uwielbiam to.Problem szukania pracy i macierzyństwa mniej mnie pociąga niż opowieści z przeszłości.Ona wogóle powinna pisać historyczne książki, na pewno byłby fajne.Część historyczna "Dworku" też była lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można jej to zasugerować. Prowadzi sympatyczny blog.

      Usuń
  12. ,,Sekrety archiwów..." to coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.