
Wczoraj w swojej homilii pontyfikalnej Papież Franciszek prosił byśmy byli dobrzy dla siebie nawzajem i byśmy strzegli całego stworzenia. Franciszek doskonale wie co najbardziej jest światu potrzebne. Nie jest proste być dobrym, gdyż z natury jesteśmy egocentryczni i egoistyczni, a altruizm poza tym nie jest modny w dzisiejszym świecie, ale myślę, że warto starać się być dobrym i to ze względu właśnie na siebie, gdyż dobro, którymi obdarzymy innych do nas powróci. I mogę śmiało stwierdzić, że sama się o tym przekonałam.O tym właśnie, że dobro, które uczynimy, powraca do nas mówi to tytułowe mini opowiadanie z książeczki J.P.Vaswaniego, którą mam i podczytuję, gdyż mi to dobrze robi. Spodobało mi się bardzo, jak Franciszek w swym wystąpieniu do kardynałów mówił o tym, że czytał książkę kardynała Kaspara o miłosierdziu a tłumacz przetłumaczył słowa Papieża tak: "czytanie tej książki dobrze mi robi". Toteż i ja użyłam tych słów w stosunku do tej małej książeczki, którą mam, a która ma niezwykle optymistyczne przesłanie i przez to czytanie jej może "dobrze robić" czytającemu.

klikasz w zdjęcie i tekst staje się doskonale czytelny
/zdjęcia są moja własnością/