Opinia do książki "Coś więcej niż ślad" niestety jeszcze nie powstała więc dzisiaj zaprezentuję kolejny film, który ma tyle samo lat co ja.
![]() |
| źródło |
Filmem tym jest świetny dreszczowiec Alfreda Hitchcocka, "Nieznajomi z pociągu". Film miał premierę 30 czerwca 1951 roku a więc niecały miesiąc przed moim zawitaniem na ten"ziemski padół". Film jest oparty na powieści p.t. "Znajomi z pociągu", amerykańskiej pisarki, autorki thrillerów psychologicznych, powieści i opowiadań kryminalnych, Patricii Highsmith"Nieznajomych z pociągu" oglądałam niestety baaardzo dawno, gdyż w latach 60-tych ubiegłego stulecia więc by przybliżyć fabułę posłużę się tekstem z Wikipedii : "W trakcie podróży pociągiem Guya Hainesa (Farley Granger)
![]() |
| źródło |
zagaduje niejaki Bruno Anthony (Robert Walker), który rozpoznaje w tamtym sławnego tenisistę, o którego nachodzącym rozwodzie przeczytał w gazecie. Bruno przedstawia Guyowi swój pomysł na zbrodnię doskonałą: jedna osoba zabija wskazaną przez swojego wspólnika ofiarę, po czym ten drugi odwdzięcza się tym samym, dzięki czemu w żaden sposób nie można powiązać zamordowanych ze sprawcami. Sugeruje, by obaj zawarli tego rodzaju współpracę: żona Guya "w zamian" za ojca Bruna. Choć tenisista z miejsca odrzuca ten pomysł, Bruno dokonuje mordu na pani Haines, po czym zaczyna prześladować Guya, by ten wywiązał się ze swojej części nigdy niezawartej umowy."
Film, który tym razem zaprezentowałam to obraz uważany za jeden z najlepszych w karierze Hitchcocka.

