sobota, 9 kwietnia 2016

Muzycznie i wspomnieniowo........na sobotę....




           Kiedyś, dawno temu, bo jeszcze w liceum oglądałam spektakl telewizyjny o jakiejś   rewolucyjnej treści.  W tle tego co się działo na scenie słychać było Bolero Ravela, które wówczas po raz pierwszy słyszałam. Ta muzyka w połączeniu ze sceną rozstrzelań, które na scenie miały miejsce robiła niesamowite wrażenie, które do dzisiaj pamiętam. Od tamtej pory jestem wielką wielbicielką tego długiego, bo trwającego prawie  20 minut utworu, z powtarzającym się motywem, Maurice Ravela. Ale już zawsze będzie mi się kojarzył z tamtym spektaklem.




A Ravel skomponował go na zamówienie  rosyjskiej tancerki i inscenizatorki Idy Rubinstein a w założeniu był muzyką do widowiska baletowego w choreografii Bronisławy Niżyńskiej, siostry Wacława Niżyńskiego.



                             Bolero tańczy Maja Pilisiecka



Bolero idealnie wtapia się w mój dzisiejszy nastrój, na który ma wpływ aura.

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam Bolero do dziecka. Dzięki za muzyczny początek dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A taniec oglądałam jak zaczarowana! Nogi tej tancerki chyba mają sprężyny w sobie, tak mięciutko sie uginały, a i choreografia rzeczywiście dopasowana do barwy Bolera.

      Usuń
    2. Witaj w klubie.
      Niestety tancerka zmarła w ubiegłym roku mając 90 lat....

      Usuń
  2. Chyba nie ma osoby, która nie znałaby ,,Bolera,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak jest.....chociaż miałabym wątpliwości .....

      Usuń
  3. Mnie z Bolerem Ravela najbardziej kojarzy się Torvill & Dean i ich cudowne, mistrzowskie wykonanie tańca na lodzie, które wyglądało tak lekko, jakby nie sprawiało im najmniejszych trudności, a było przecież piekielnie trudne do wykonania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pamiętam to wykonanie i przypomniałam go sobie dzięki yutoube....to był rewelacyjny występ....

      Usuń
  4. Uwielbiam Bolero- często też podsłuchuję go na youtu... pozdrawiam cieplutko z zimnej Bydgoszczy

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.