Dzisiaj pierwszy piątek tegorocznego Wielkiego Postu. Ja się wybieram po południu do Ciężkowic / powiat tarnowski / na dwudniowe rekolekcje i cieszę się nie tylko na duchowe przeżycia z nimi związane, ale i fizyczne oderwanie codzienności, w tym również od komputera.
A Wam, którzy w czasie mojej nieobecności mnie odwiedzicie, zostawiam słowa ks. Jana Twardowskiego zawarte w Tomie 11 wydanym przez Wydawnictwo M Utworów Zebranych p.t. "Któryś cierpiał za nas rany.Na drodze krzyża"
"Wtedy nie dostrzegano wielkości Drogi Krzyżowej Jezusa.
Kiedy zaczęło się chrześcijaństwo, nawet uczniowie Jezusa nie rozumieli go. Kto zrozumiałby, że bogaty jest nieszczęśliwy, a ubogi szczęśliwy? Kto mógł pojąć, dlaczego Jezus, który wkroczył do Jerozolimy jako tryumfator, nie wyzyskał tego tryumfu i dał się zabić?
Kiedy jednak zmartwychwstał - wszystko zrozumieli. Wszystko nabrało sensu - i samotność Jezusa, i cierpienie, i śmierć. Taki był początek chrześcijaństwa i wiary, że wszystko, co dzieje się w naszym życiu - dobre i złe, cierpienie i krzyże - ma swój sens.
Mówimy, że obecny świat jest okropny, niedobry. Jednak w tym dzisiejszym świecie widzimy wielkość Drogi Krzyżowej Jezusa.
Chociaż ten świat jest zły, ale poprzez chrześcijaństwo został zmieniony.
Dzisiaj, kiedy widzimy Jezusa, powinniśmy wierzyć, że choćbyśmy byli biedni, cierpiący, prześladowani, pobici - zawsze zwyciężamy.
Zwycięża ten, kto jest i idzie z nim razem do końca".
![]() |
źródło obrazu "Droga krzyżowa" Petera Breugla |
Amen! :)
OdpowiedzUsuńBardzo trafny wybór na piątek:)
OdpowiedzUsuńhej, zmieniłam adres swojego bloga na recenzje-bibliofilki.blogspot.com z sokrates0313.blogspot.com, więc jak jeszcze lubisz do mnie zaglądąc, to proszę o małą korektę ;)
OdpowiedzUsuńŻyczę owocnych rekolekcji :) Muszę kiedyś poszukać w bibliotece tego tomiku ks. Twardowskiego, bo zapowiada się bardzo ciekawie.
OdpowiedzUsuń