wtorek, 21 stycznia 2014

Dzisiaj stosikowo czyli o tym co w styczniu trafiło na moje półki.


   A dzisiaj,  nie wiem jak u Was, ale u mnie szaro, ponuro, depresyjnie jak w listopadzie a nie w styczniu. Chociażby odrobinę śniegu, by się rozjaśniło. W ubiegłym roku narzekałam na zimę, a w tym na listopad w styczniu. Trudno mi dogodzić, ale przynajmniej żeby słońce świeciło codziennie. A te chmury niech idą precz.


Z pisaniem u mnie coś kiepsko. Pisać mam o czym, gdyż sporo przeczytanych książek nadal czeka na choćby niewielkie opinie, ale o wenę coraz trudniej. A może nigdy jej nie było, tylko ja tak na siłę. Może i tak być. 

Tyle na dzisiaj narzekania / jaki ja to lubię robić / na pogodę i wenę, a teraz o tym co zawsze poprawia nastrój w momencie wybierania a szczególnie wówczas, gdy dociera do domu. Ten stosik książkowy to efekt chodzenia również po Waszych blogach, które stanowią coraz częstszą inspirację do sięgania po pewne książki. Powinnam jak najrzadziej tam zaglądać, gdyż często kończy się to tak właśnie.

Nowymi wydatkami.

Idąc od góry :

Podróże Maudie Tipstaff - Margaret Forster - tym razem okazało się, że wystarczy wyrazić chęć posiadania, by się życzenie spełniło - książkę dostałam od buksy, sympatycznej właścicielki bardzo interesująco prowadzonego bloga więcej niż pierwsza czytanka, za co jeszcze raz dziękuję.

Mrówki w płonącym ognisku - Teresy Oleś - Owczarskiej
Kobiety Łazarza - Mariny Stepnovej
Pokolenia .Wiek deszczu, wiek słońca. - Katarzyny Drogi
Burza od wschodu - M.Dunin-Kozickiej
i
Resortowe dzieci - D. Kani, J.Targalskiego i M.Mirosza

Co czytaliście,  co zamierzacie, a czego  z pewnością nie będziecie czytać?

Dobrego dnia.

55 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Też uważam, że ten stosik jest interesujący.

      Usuń
  2. Sama zastanawiałam się nad "Kobietami Łazarza", ale jakoś nie byłam do końca przekonana. Czekam z niecierpliwością na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie opinie o książce sprawiły, że ją sobie nabyłam korzystając z dobrej oferty Antyśki.

      Usuń
  3. Gratuluję nowych nabytków. Na pewno nie będę czytać "Resortowych dzieci", bo nie lubię D.Kani. Na "Podróże Maudie Tipstaff" poluję od dawna, bo słyszałam, że to dobra książka i na pewno kiedyś ją przeczytam.
    Życzę Ci słońca i śniegu. U mnie ostre słońce i dużo śniegu, bo mieszkam na wschodzie Polski. Właśnie obserwuję przez okno, jak dzieciaki rzucają się śnieżkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając Twoje preferencje czytelnicze nie jestem zdziwiona, że to właśnie "Podróże..." Cię najbardziej interesują.
      A można wiedzieć dlaczego nie cenisz D.Kani.

      Usuń
    2. Czytałam "Cień tajnych służb" i miałam wrażenie, że Kania troszeczkę manipuluje czytelnikiem, np. kiedy pisze o osobie, która według niej nie popełniła samobójstwa, jako dowód przytacza zeznanie rodziny lub sąsiada, że zmarły nie wykazywał chęci samobójczych. Moim zdaniem to żaden dowód, bo nikt nie wie, co komu w duszy gra.
      Poza tym nie napisałam, że nie cenię Kani, tylko że nie lubię, a to różnica :)

      Usuń
    3. Rozumiem. Będę czytać książkę, o której piszesz uważnie, bo ją też mam.
      Co do słowa, którego użyłam to przepraszam Cię - nie mogłam znaleźć odpowiedniego. Czasem trudno mi "wyciągnąć" z pamięci to właściwe i bardziej odpowiednie.

      Usuń
    4. Natanno, to ja przepraszam. A nad oceną książki Kani jeszcze się zastanowię.
      I jeszcze dodam, że nigdy nie odniosłam wrażenia, byś pisała bez weny i na siłę. Twoje recenzje zawsze sprawiają wrażenie napisanych z lekkością :)

      Usuń
    5. Dziękuję, że tak uważasz i tak je odbierasz. Łatwo jednak mi się nie pisze i to z różnych względów, a najgorszy jest czas gdy moje myśli wciąż są zaprzątnięte "rodzącym" się tekstem.

      Usuń
    6. Podpisuję się pod słowami Koczowniczki:) Zdecydowanie masz dziś chandrę, która wg naukowców powinna dopaść Cię wczoraj:) Wczoraj był podobno Blue Monday, najgorszy dzień roku:( Pozdrawiam:)

      Usuń
    7. Jednym słowem moja się spóźniła, a tak po prawdzie nie miałam pojęcia, ŻE TAKI DZIEŃ ISTNIEJE.
      To jest fajne w życiu, że wciąż przynosi mi coś nowego i wciąż się czegoś nowego uczę.

      Usuń
  4. Żadnej z tych pozycji nie czytałam, ale na pewno przychylnie zerknęłabym na "Kobiety łazarza" i "Resortowe dzieci" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kobiety Łazarza " mnie zaintrygowały po przeczytaniu kilku recenzji a poza tym lubię czytać o kobietach, natomiast " Resortowe dzieci " uważam warto przeczytać, by dowiedzieć jakie korzenie posiadają Ci, którzy próbują narzucać nam swój punkt widzenia.

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii na temat "Resortowych dzieci". Czekam na jej recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Resortowe dzieci" wywołały lawinę komentarzy i ataków w myśl zasady - uderz w stół, a nożyce... "Burzę od Wschodu" znać trzeba. Moje "Mrówki..." powędrowały na chwilę do innej czytelniczki, która refleksje ma podobne (czyli lepsza była "Rauska"). No cóż? Miłego czytania i chęci opisania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje "Mrówki..." to właśnie efekt czytania Twoich postów.
      A wiedzy, którą niosą dwie inne wymienione przez Ciebie książki po prostu powinno się poznać.
      Tej wiedzy nigdy dosyć.

      Usuń
  7. "Kobiety Łazarza" przeczytałabym chyba najchętniej, choć pozostałe książki też zapowiadają się ciekawie. Mnie też męczy ta pogoda choć biorąc pod uwagę moje dojazdy do pracy, akurat za śniegiem nie tęsknię. Wolałabym jednak żeby było nawet mroźnie ale słonecznie, mam wrażenie że już bardzo długo nie widziałam słońca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło @alison2, że znalazłaś czas w swym zabieganym teraz dniu na zagoszczenie u mnie.
      Spędziłam kilka lat temu 5 dni stycznia w Herdecke u siostry. Pod względem pogodowym wspominam tę wizytę tam jak najgorzej. Nasz styczeń mimo braku śniegu miał jednak i mrozik i słońce. A teraz jakby zima się zaczyna przybliżać. I chociaż tez nie przepadam za śniegiem to jednak z przyjemnością bym go tym razem przywitała.
      "Kobiety ..." też mnie intrygują.

      Usuń
    2. "Burzę od wschodu" mam, więc pewnie pójdzie na pierwszy ogień. A Forster czytałam, ciekawe, jak spodoba się Tobie.

      Usuń
  8. Z Twojego stosu mam jedną powtarzającą się książkę - Mrówki - jeszcze w styczniu zamierzam się za nią zabrać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na opinię, gdyż moja jeszcze nie wiem kiedy będzie czekana.
      Ja jestem jak chomik tyle, że napycham książkami półki .

      Usuń
    2. Też jestem jak chomik, ale recenzyjne czytam w pierwszej kolejności i w miarę terminowo, jak życie pozwala.
      Dlatego Mrówki mam na styczeń. Na bank, bo obiecałam. Gorzej bo potem powinnam wybrać coś następnego a nie bardzo mam pomysł na kolejną lekturę z M.

      Usuń
  9. "Burza od Wschodu" to książka, która wywołuje wiele refleksji. Jest to też wielka lekcja historii. Choć chyba większe wrażenie zrobiła na mnie "Pożoga" Kossak-Szczuckiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Burza....." to z Twej inspiracji a o "Pożodze" też pomyślę. Dla choćby porównania.

      Usuń
  10. Czytałam "Mrówki ..." Ledwo przez nią przebrnęłam, ale jestem w swojej opinii odosobniona. "Pokolenia" czekają na półce. Podobno świetna książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytam Twa opinię to się dowiem dlaczego tak było.
      O "Pokoleniach" sporo dobrego czytałam więc też się sporo po niej spodziewam i mam nadzieję, że się nie zawiodę.

      Usuń
  11. Piękne zdobycze, zwłaszcza "Kobiety Łazarza". ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lista takich książek wciąż się powiększa - tych, które powinno się poznać, by swoje poznanie rozszerzać.

      Usuń
  13. właśnie dziś dokładniej przyglądałam się - Kobiety Łazarza - Mariny Stepnovej, jestem ciekawa tej pozycji więc z chęcią zapoznam się z twoją opinią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Będę czekała na "Resortowe dzieci"!

    OdpowiedzUsuń
  15. "Mrówki..."czytałam, opisywałam, nie zachwyciłam się.
    "Podróże Maudie..."czytałam, nie opisywałam ( bo miałam etap, gdy nie opisywałam każdej lektury), duzo wrażeń, ciekawa postać.
    Z pozostałych - sięgnęłabym ewentualnie po "Pokolenia"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrócę do Twej opinii.
      Pokolenia mnie tez pociągają.

      Usuń
  16. ,,Kobiety Łazarza,, - Mariny Stepnovej i ,,Pokolenia .Wiek deszczu, wiek słońca,, - Katarzyny Drogi chętnie bym przeczytała, ale czekam na szczegółowe recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o :Kobiety..." to recenzji już na blogach sama spotkałam kilka. Natomiast o Pokoleniach czytałam na razie u @AnRrk.

      Usuń
  17. Pokolenia, Kobiety Łazarza i Mrówki... rewelacyjne książki!

    Przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze raz proszę bardzo i udanego czytania :). A pogoda taka, że tylko się opatulić w bety i czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Do nas dociera ziąb i ślizgawica.

      Usuń
  19. Świetny stosik, bardzo chciałabym przeczytać "Pokolenia ..." i "Resortowe dzieci" - czekam na opinie :) Miłego czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy moim tempie czytania prędko ich nie będzie.

      Usuń
  20. Poprzednia książka Doroty Kani była według mnie świetna, dlatego też ,,Resortowe dzieci" również zamówiłam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie Twa opinia, bo mam obie. Z poprzedniej na razie przeczytałam rozdział o P.Jaroszewiczu.

      Usuń
  21. U mnie i wczoraj i dzisiaj jest szaro buro, ale i mroźno i "lodowo". Całe szyby w oknach mam pokryte warstwą lodu, tak że nic nie widać co dzieje się na ulicy. Stosik piękny:) "Pokolenia" i "Kobiety Łazarza" mam, ale jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam tekst rano a po południu zaczęło się zmieniać. Deszcz zamieniał się w lód a w nocy pośnieżyło i jest zimno. Słoneczko też niestety nie zaświeciło więc nadal było ponuro.
      U mnie też one sobie poleżą. W sytuacji, gdy mam ogrom do czytania chyba będę losować, którą do czytania wziąć wpierw.

      Usuń
    2. Odkąd wróciłam do blogowania, to wybieram książki na zasadzie dopasowania do określonych wyzwań czytelniczych. Gdyby nie to, to razem byśmy losowały:)

      Usuń
    3. Ja już mam ten okres za sobą. Cały ubiegły rok ta robiłam, ale stwierdziłam, że wolę czytać to co sama wybiorę i dlatego pozostałam przy tych wyzwaniach, które mi w tym nie przeszkadzają.

      Usuń
  22. O, pozjadałam przecinki. Przepraszam:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.