sobota, 29 czerwca 2013

Co przeczytałam w czerwcu.)



        Aura nas nie rozpieszcza w tym roku, oj nie rozpieszcza. Pada i pada, i końca nie widać. A brak słońca powoduje ciągłą chandrę, która przeszkadza nawet w czytaniu.

źródło

         Tym razem nie uda mi się zrealizować planów czytelniczych, niestety. Przeczytałam bowiem tylko 4 książki a piątą kończę.
Przeczytałam jednakże nareszcie " Coś więcej niż ślad " i napisałam recenzję, która zamieszczona jest tu. I dzięki temu otrzymałam od wydawnictwa PROMIC kolejną książkę, tym razem z bardzo ciekawej i pięknie wydawanej serii "losy", a jest nią ta oto bardzo interesująca pozycja , która sama sobie wybrałam.

Przeczytałam otrzymaną do recenzji książkę  Piotra Kołodziejczaka " W kajdankach namiętności" - recenzja tu.

A z planów wyzwaniowych  przy tak mizernym czytelnictwie oczywiście wyszły nici.

    W ramach wyzwania trójka e-pik przeczytałam :


- "Requiem dla dziewczyny" - Nevila Shute - książka z motywem wojny,
- " Julitę i huśtawki"  - Hanny Kowalewskiej - książka z motywem anioła.

 
"Requiem dla dziewczyny" - Nevila Shute wzięło udział również w wyzwaniu "Wojna i literatura".
 

Kończę czytać natomiast  "Irlandzki sweter" -Nicole R.Dickson.
Książką tą chciałam wziąć udział w "Wyzwaniu pod hasłem".


    Wszystkie książki czytałam z zainteresowaniem, ale muszę tu napisać zanim powstanie opinia, że "Julita i huśtawki" Hanny Kowalewskiej to niezwykła książka, dla mnie kultowa, która dała mi moc różnorodnych przeżyć.

15 komentarzy:

  1. Dwa razy napisałaś Piotra przy książce " W kajdankach namiętności".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za spostrzeżenie. Poprawiam.)

      Usuń
  2. No to nie takie znowu nici z wyzwań, trochę się udało! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko trochę. Dwie książki nie ruszyłam.)

      Usuń
  3. O, to "Requiem dla młodego żołnierza" chyba muszę mamie kupić. Ma fioła na punkcie Monte Cassino, bo walczył tam pradziadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, podobała by się mamie, gdyż kuknęłam do niej i wspomina się tam również Polaków.)

      Usuń
  4. Cóż mogę powiedzieć. Nie masz pojęcia jak ogromnie mnie cieszy to, że "Julita..." Ci się spodobała. Dla mnie to genialna, wspaniała książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ją kupiłam to nie wiedziałam, że to będzie tak fantastyczna lektura.
      Do ciągłego podczytywania.

      Usuń
  5. O, a u nas słońce (mazowieckie). Swoją drogą ciekawa sprawa, bo jak byłam w szpitalu padało,a zaraz po powrocie wyszło słońce :) jak na zawołanie :) Wynik czerwcowy wcale nie najgorszy. W końcu najważniejsza jest przyjemność z czytania, a jak czytam jej właśnie nie zabrakło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez swym postem wywołałam słoneczko. Udzieliło się jednak społecznie. Mam nadzieje, że jutro też tak będzie. O tę przyjemność chodzi, by się nie zmuszać do czytania czegoś i dla czegoś. I nad tym muszę zapanować, gdyz dałam się ponieść.)

      Usuń
  6. Uwielbiam "Julitę..." Kowalewskiej. Lepsza od "Zawrocia". Taka sentymentalna podróż wspomnień. Pozdrawiam słonecznie i wakacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczęłam czytać byłam bardzo zdziwiona, że wszyscy o tym Zawrociu, które też przeczytałam w komplecie, a o "Julicie ....: nic albo niewiele, a to świetna książka, właśnie taka wspomnieniowa, ale może ją tak obieram sentymentalnie, bo to pokolenie młodsze ode mnie tylko o 5 lat.)

      Usuń
    2. Również Cię Bogusiu pozdrawiam i życzę by wakacje dały Ci odpoczynek i moc radości.)

      Usuń
  7. Wybrałaś bardzo ciekawa książkę z wydawnictwa PROMIC, czekam na jej recenzje.

    U mnie trzy dni było chłodno i deszczyk, ale juz dziś świeciło słoneczko i było bardzo cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem niezmiernie ciekawa książki Kowalewskiej. Z wielką chęcią bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.