poniedziałek, 4 lutego 2013

Ja też! - tym razem kilka słów o filmie.)




                      Mimo wykupionego na iplexie.pl abonamentu pięciomiesięcznego, który pewno mi niedługo upłynie  nie obejrzałam na nim wielu filmów. Rzadko też tam zaglądam, jednak więcej czytam, gdy mam wolny czas i biegam po Waszych blogach co zajmuje sporo czasu. Ale kilka dni temu kuknęłam i zainteresował mnie ten oto film. 
    Film wyprodukowany w Hiszpanii w 2009 roku, który wyreżyserowali Álvaro Pastor i  Antonio Naharro opowiada niezwykle poruszającą historię 34 letniego mężczyzny, Daniela, mieszkającego z rodzicami  w Sewilli. Daniel jest pierwszym Europejczykiem, obarczonym zespołem downa, który  ukończył studia  i podjął pracę zawodową. Jest inteligentny, dowcipny, oczytany, a to wszystko za sprawą matki, która od dziecka rozmawiała z nim na różne tematy, i gdy zorientowała się, iż jest bystry i doskonale rozumie o czym do niego mówi  postanowiła posłać go do zwykłej szkoły.
    W pracy  Daniel poznaje Laurę, piękną kobietę, z którą  się zaprzyjaźnia. Przyjaźń z jego strony przeradza się w głębsze uczucie, które powoduje cierpienie, ale pełna ciepła i sympatii  postawa Laury, samotnej, skrzywdzonej przez własnego ojca, odizolowanej przez to od swojej rodziny i prowadzącej niezbyt chlubny tryb życia sprawia, że Daniel jest w stanie pogodzić się z tym, że nigdy nie będą parą, jak również nabrać większej pewności siebie.
   Film ukazuje problemy ludzi z zespołem downa nie tylko na przykładzie Daniela. Postawa Daniela pozwala  by na innych bohaterów filmu, takich jak on, spojrzano wreszcie, jak na dorosłych ludzi, którzy chcą czegoś więcej od życia niż tylko przebywania w domu z rodzicami i zajęć terapeutycznych.  
   Reżyserzy prowadzą   film  w niezwykle delikatny sposób przez co jest on piękny, wzruszający a przy tym pobudza do refleksji -  tym bardziej, że dotyka  tematu , z którym nie  spotykamy się na co dzień.
  I jeszcze na koniec słowa, które wypowiada na początku filmu Daniel : " Społeczeństwa, które dzielą i izolują mniejszości,to społeczeństwa okaleczone. Nie są jednością. Są niczym gromada bezludnych wysp.A nie o to chodzi.Chodzi o to by jednoczyć. Tu nie ma mężczyzn, ani kobiet, ani homoseksualistów, ani nic takiego. Wszyscy jesteśmy ludźmi."
   
Film mnie osobiście niezwykle poruszył i zachwycił.

9 komentarzy:

  1. świetna rzecz, tęż kiedyś widziałem i lubię ten obraz. Daje do myślenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można rzec, że wywołuje ból serca.)

      Usuń
  2. a ja chyba nie spotkałam się jeszcze z tym filmem

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi wspaniale, chociaż nigdy o nim nie słyszałam. Lubię takie historie :)

    Zapraszam do nowej wygrywajki u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten film wyświetlany był raczej tylko w kinach studyjnych.W tv podejrzewam,że tylko TVP kultura takie filmy wyświetla.)

      Usuń
  4. Piękny. Wzruszający. Wspaniały. Pisałam o nim u siebie na początku, jak zaczynałam blogowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę koniecznie w takim razie obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję, ze napisałaś o tym filmie, bo bez ciebie nigdy nie dowiedziałabym się o jego istnieniu :) koniecznie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie filmy pozwalają się pozytywnie podbudowywać.)

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.