Zdjęcia, które robię lubię łączyć z postami, jakie się tutaj ukazują. Najczęściej bywa to w postach z poezją, ale cieszę się, gdy mogę połączyć je z książkami a szczególnie, gdy są to książki mi nieznane, i nieznanych mi autorów, które znajduję szukając w internecie danego hasła. Tak było przy okazji wrzucenia w internet hasła "czeremcha". Czeremcha, która o tej porze roku kwitnie i odurza wprost swym zapachem w mojej miejscowości jest mało spotykana, ale natomiast już w Tuchowie, gdzie teraz przebywam spotkać ją można na każdym prawie, że kroku a więc również na naszej górce co pokazywałam na blogu Złapane w kadr.
W ten sposób natrafiłam na dwie książki, w tytule których pięknie ona wybrzmiewa .
Pierwsza z nich to
Wiesław Rozbicki to bardziej znany autor kilku książek, w tym Żurawiejki, o której już gdzieś czytałam a bardzo zachęcającą do przeczytania tej książki opinię można znaleźć na LC.
Opinii o tej książce niestety nigdzie nie znalazłam. A szkoda, bo tytuł brzmi ciekawie. Nie słyszałam do tej pory również nic o Marii Szuleckiej a napisała ona w sumie siedem książek. Niestety nawet w Wiki nic poza datami i miejscem urodzenia i kim była nie zamieszczono.
Może ktoś czytał którąś z nich i podzieli się swymi odczuciami w w komentarzu.
_________________________
Zdjęcia książek tym razem pochodzą z portalu lubimyczytać.pl

