Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóg. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 czerwca 2020

Chwalmy Trójcę Świętą, oddajmy jej cześć.




"Pan jest z nami! Spełnił obietnicę, że nie zostawi nas aż do skończenia świata. Bóg jest z nami. Nigdy nas nie opuszcza. Nigdy nas nie zostawia. Nigdy od nas się nie odwraca. Przychodzi nie, by nas potępił, aby by nas zbawić. Kto uwierzy ten otrzymuje zbawienie czyli pełne zjednoczenie z Ojcem, Synem i Duchem Świętym". /o. Robert Więcek SJ/

środa, 28 listopada 2012

O potrzebie ciszy i milczenia.)


    Przeglądając blog siostry Małgorzaty Chmielewskiej   natknęłam się na  interesującą stronę internetową :


Strona o Bogu i życiu dla niewierzących, wierzących, wątpiących, poszukujących, tych, którym się wydaje, że wierzą i tych, którym się wydaje, że nie wierzą. Ks.Mieczysław Puzewicz


I na tej stronie widnieje tekst na dzisiaj, który pozwolę sobie przytoczyć :

CUDOWNE MILCZENIE PANA BOGA

"O wielu rzeczach nie mówimy. Być może o najważniejszych. I to chyba dobrze. Roztrząsanie tego, co decyduje o życiu i sensie, nie jest słuszne ani konieczne.
Rozgadany świat pytluje bez przerwy, jakby w obawie, że kiedy zamilczy, to zniknie. Chodzi o to, żeby gadać, gadać i gadać, paplać, miętolić, nadawać i jargolić. Gigantyczna maszyna produkcji słów, komunikatów i fraz bez żadnego znaczenia. W ulewie słów nie ma czasu na myśl, jakieś zmaganie z sensem, próbę zrozumienia, dociekanie i namysł. Żyjemy w mimowolnym nawrocie do marksistowskich utopii, w których ilość miała przechodzić w jakość. Brednie i nonsensy zyskały prawo bytu w każdym medium.
Tym bardziej potrzebujemy stref ciszy, bardziej może niż przyrodniczych „obszarów chronionych”. Warto mieć jakieś ulubione drzewo, przy którym zamilczymy, wpatrzeni w konary i gałęzie, ostatnie liście i pierwotny kształt natury. A lepiej jeszcze mieć mały kąt w samym sobie, gdzie nie dociera jazgot świata. Izba ciszy i spokoju.
Coraz bardziej rozumiem dlaczego Pan Bóg milczy. Ma za dużo do powiedzenia. Nie chce się poddać wysłowieniu, wygadaniu, interpretacji i reinterpretacji. Wyobrażacie sobie, co by się działo, gdyby Pan Bóg zabrał głos w tych wszystkich sprawach, o jakie się Go dziś oskarża? Musiałby co minutę udzielać wywiadu we wszystkich możliwych telewizjach i radiostacjach, oczywiście zaczynając od tych sprzyjających Mu, czyli katolickich.
Milcząc najwięcej dowiadujemy się o własnym życiu, śmierci, i miłości. I jakoś upodobniamy się do Pana Boga.
Boże milcz jak najdłużej, może choć trochę Cię pojmiemy."

 

 A na dobry dzień piosenk w wykonaniu Tomka Kamińskiego