poniedziałek, 16 maja 2016

Niezapominajka........we fragmencie książki o Hildegardzie z Bingen.





        Wczoraj był bogaty w treści dzień...Święto Zesłania Ducha Świętego, imieniny Zofii zwanej zimną Zośką, co w tym roku wyjątkowo się potwierdziło, a także był to obchodzony już od 14 -tu lat Dzień polskiej niezapominajki, którego pomysłodawcą był niezapomniany Andrzej Zalewski, ten od Ekoradia. 
A ja własnie skończyłam czytać cudną opowieść o Hildegardzie z Bingen. O książce Lucii Tancredi napiszę później a dzisiaj przytoczę tylko mały fragmencik o niezapominajce właśnie. We fragmencie tym Hildegarda pisze o jednej z ukochanych przez nią mniszek, która spisywała jej opowieść o życiu a po jej śmierci została opatką w Gandersheim. Aldelheidis była przeznaczona do tego opactwa, ale pierwsza próba objęcia tej funkcji zakończyła się jej powrotem - z powodu choroby -  do Bingen : 


      "Z tobą było inaczej. Napisałam ci : "Przyjmuję cię jak matka". Pamiętasz? Jak tylko przybyłaś, wzięłam cię na spacer. Zbierałyśmy zioła. Byłaś blada, z twarzą pełną plam i poranionymi palcami. Byłaś jak narzędzia, których nikt już nie używa i które stają się przez to szorstkie od rdzy. Zrozumiałaś moją myśl i powiedziałaś, że jesteś bezużyteczną jak chwasty. Zerwałam dla ciebie niezapominajkę, jeden z moich ulubionych kwiatów, i pokazałam ci gładkie płatki w delikatnym kolorze błękitu. Niektórzy uważają go za chwast. Nazywałam ten kwiat "weroniką", bo Weronika była tą, która trzymała w dłoniach piękne oblicze Chrystusa".[*]






_______________________________

*Lucia Tancredi,Hildegarda z Bingen. Opowieść o życiu naznaczonym łaską.,tł. M. Dobosz,PROMIC,2009 r., str.253

Zdjęcia są mojego autorstwa.

12 komentarzy:

  1. Niezabudki - moje ulubione kwiaty! Bo i ja taka niezabudka...wysoka, szczupła, w niebieskich okularach i często na niebiesko ubrana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Ty niezabudko.....niebieski to urokliwy kolor....

      Usuń
  2. Już wcześniej zainteresowałam się książką włoskiej pisarki Lucii Tancredi o mniszce benedyktyńskiej Hildegardzie z Bingen,twoja rekomendacja tym bardziej skłania mnie do tej lektury, chętnie przeczytam zapowiedziany przez ciebe wpis o autorce książki, a niezapominajki "są to kwiatki z bajki" cytuję zapamiętane z dzieciństwa słowa chyba M. Konopnickiej o tych ulubionych kwiatkach, prześlicznych kojarzonych przeze mnie z niewinnością, czystością i delikatnością. W Italii wczorajsza świateczna niedziela też chłodna, burzowa i deszczowa, na przemian ze słońcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka z pewnością Tobie się spodoba.....a ja czekałabym na Twoja opinię, bo moje opinie nie są tak świetnie uwypuklające walory książki i nie tylko.

      Usuń
  3. Nazbierało się wczoraj tych świąt.
    Niezapominajki, piękne i delikatne.
    Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w nich niezwykły urok i czar....

      Usuń
  4. Uwielbiam te maleńkie niebieskie kwiatki ze słonecznym środkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa tej książki o Hildegardzie. Byłam w Bingen - urocze miasteczko, które nie zapomniało o swojej świętej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę a książkę gorąco polecam...XII wiek w Bingen i kobieta, która mocna Bogiem nie bała się wyzwalać spod hegemonii męskiej swych córek mniszek.......

      Usuń
  6. Niezapominajki kojarzą mi się z dziecięctwem- uwielbiałam je :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chyba też najbardziej.....nazywaliśmy je żabimi oczkami....

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.