poniedziałek, 4 sierpnia 2014

O niemocy, lipcowym czytaniu, planach na sierpień i zaproszenie na Zamek Lubomirskich.



        Marazm umysłowy jaki mnie dopadł na razie nadal trwa stąd nie pojawiają się opinie o przeczytanych książkach. Mój umysł popadł w letni letarg i nie mogę myśleć a co dopiero  pisać.
Już zdjęcie książki, o której powinnam napisać, i to szybko, wrzuciłam, ale tekst nadal mi  się  jakoś nie narzuca na klawiaturę. Czekam na przypływ choćby minimalnej weny.

W lipcu udało mi się przy nawale przetworowych prac tylko tyle :

 - skończyć Matkę Papieża Mileny Kindziuk
 - przeczytać Kobiety władzy PRL Sławomira Kopra
 - przeczytać Bramę zdrajców Edgara Wallaca
 - czytać Płonące lazarety Józefa Stompora

Sierpień nie będzie nic lepszy, ale planuję:
- skończyć Stompora,
- skończyć zaczęta jeszcze w czerwcu Damę w jedwabnej sukni Magdaleny Jastrzębskiej 
- może poczytać o Mazurach czyli Prowincję pełną marzeń Katarzyny Enerlich.
 Raczej więcej się nie uda tym bardziej, że koniecznie chciała bym wreszcie jakieś posty z opiniami stworzyć.

      Kończę swój krótki post zdjęciami Zamku Lubomirskich w Nowym Wiśniczu, o którym można poczytać tu, a który oglądałam, ale na razie tylko z zewnątrz w maju.

















 Dobrego tygodnia wszystkim życzę i zapraszam do odwiedzenia Nowego Wiśnicza, miejscowości, z której pochodziła żona JanaMatejki, z którego ciut więcej zdjęć pokażę następnym razem.



26 komentarzy:

  1. Zamek jest piękny,a w pobliżu Koryznówka, dworek po malarzu, który zamieszkują jego potomkowie i służą zwiedzającym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś wybierzemy się jeszcze raz, ale w takim czasie by można było zwiedzić i zamek, i Koryznówkę.

      Usuń
  2. Wiśnicz widziałam kiedyś z daleka, ale wciąż za mało czasu, by przystanąć. No i mamy podobne przyzwyczajenie czytania kilku książek równolegle;) Ważne, że czytasz, a pisać nie musimy o każdej pochłoniętej książce. Wtedy zostałoby mniej czasu na czytanie, a to jest dla mnie najważniejsze. Też nie każda ksiażka niesie tyle emocji, którymi chciałoby się dzielić z innymi. Te "letnie" zostawiam w spokoju. Odpoczywaj i łap lato:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś Ci się w końcu uda przystanąć choćby na króciutko. To ładne miasteczko.
      Czytam mało więc choćby hurtem coś o każdej przeczytanej bym chciała napisać, ale jednak muszę wybierać. Stąd niektóre nie doczekają się swego miejsca na blogu.

      Usuń
  3. Ten marazm, niemoc, czy też zlasowanie mózgu dopadło chyba większość z nas.
    U mnie aktywność ograniczyła się sama do minimum - lekkie czytadła, o które sama się nie posądzałam (że do tego dojdzie) i powolne wędrówki w internecie, które jak wiadomo nie wymagają wysiłku.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie przeczytać, że więcej osób ma problemy z letnią koncentracją.
      Miłego .))

      Usuń
  4. Mnie się zdarzyło po raz pierwszy w życiu wziąć urlop z powodu upału :( jednodniowy, ale zawsze coś. Plany na ten wolny dzień były przebogate, a tu okazało się, że mój d.o. traci ważność za tydzień i nuż pędem do urzędu wymieniać :) Oj, nie chce się, nie chce. Mnie ratuje to, że ostatnio sporo sobie cytatów powypisywałam, a wtedy łatwiej mi coś sklecić,ale są dni, kiedy nawet nie otwieram komputera po pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja podziwiam właśnie tę Twoją umiejętność operowania cytatami, wokół których budujesz swoje posty.

      Usuń
  5. Przy takich upałach też mam marazm w czytaniu.
    Pałac chętnie bym zwiedziła, może kiedyś mi się uda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że nie tylko ja.
      A Wiśnicz polecam.

      Usuń
  6. Zamki to moja kolejna "miłość". Ten jest piękny i przecudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się podobają, bo to mojego autorstwa.

      Usuń
  7. O, byłam tam, jeszcze gdzieś w szufladach mam zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś wrzucisz i napiszesz o wrażeniach..

      Usuń
  8. Zamku jeszcze nie zwiedziłam, ale chętnie bym to zmieniła. Kto wie, może gdzieś znajdę jakieś tropy literackie z nim związane? W ten sposób najbardziej lubię zwiedzać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś w tym bardzo dobra więc czekam.

      Usuń
  9. Piękny zamek! Tam jeszcze nie dotarłam. :)
    Wena wróci. Przyznam jednak, że nie umiem pisać opinii o książce od razu w bloggerze. Muszę napisać tekst najpierw w Wordzie, zwykle go sobie drukuję i poprawiam. Jakoś nie mogę się przestawić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadziej, że wróci.
      Faktycznie lepiej może tak, bo mniej problemów może nawet później jest z ukazaniem się posta w blogrollu.

      Usuń
  10. Muszę się tam koniecznie wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamek piękny, zwiedzałam kilka lat temu. Niedaleko jest Koryzonówka, Muzeum Matejki. Warto odwiedzić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyżby niemoc twórcza była zaraźliwa? U mnie też czas gdzie lepiej mi idzie czytanie niż tworzenie. W przypływie weny stworzyłam ostatnią recenzję w ekspresowym tempie 1,5h a teraz znów na liczniku 2,5 przeczytanej lektury i pustka w głowie od czego zacząć...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie planuję, dzieje się samo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam odwiedzać zamki. Zawsze mam wrażenie, że znajduje się w samym centrum historii. Ten jest przepiękny, polecam zobaczyć również Pałac w Mosznej:))

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.