niedziela, 19 lutego 2012

Zabójcza kuracja - Robin Cook






              

Właśnie skończyłam czytać w ramach wyzwania




     Robin Cook, który ukończył medycynę na Uniwersytecie Columbia, a także studia podyplomowe na Harwardzie uważany jest za mistrza thrillera medycznego,  i według mnie słusznie.
    Okazuje się,że już miałam do czynienia z jego literaturą  gdyż chyba z trzy razy oglądałam w kinie "Comę'" nakręconą na podstawie jego książki o tym samym tytule / będę chciała przeczytać i książkę/ , która była świetny thrillerem a także czytałam "Toksynę" , która również jest znakomitą powieścią w swoim gatunku.
     I tym razem się nie zawiodłam. "Zabójcza kuracja"  to świetny dreszczowiec , trzymający w napięciu i  nie pozwalający się od książki oderwać.
Młode małżeństwo , obydwoje lekarze , Angela i David Wilsonowie po ukończeniu studiów i praktyk lekarskich w Bostonie szukając dla siebie pracy wybierają Bartlet , gdzie zostają  przyjęci z otwartymi rękami .David podejmuje pracę internisty w nowoczesnym centrum medycznym , a Angela zostaje patologiem w szpitalu.
Kupują na kredyt dom będący kiedyś własnością lekarza, byłego prezesa zarządu szpitala, który zaginął w nieznanych okolicznościach, przenoszą się z Bostonu i zaczynają pracę i wszystko świetnie się zaczyna układać. Jednak po jakimś czasie zaczynają się w ich otoczeniu dziać dziwne i zatrważające rzeczy.  
Davidowi umierają kierowani przez niego do szpitala pacjenci .W domu odkrywają zwłoki poprzedniego właściciela. Nie mogąc liczyć na miejscową policję, Angela zatrudnia prywatnego detektywa a David próbuje dociec dlaczego jego pacjencji umierają.
Czy i jak sobie poradzą  ze szpitalną machiną biurokratyczną  , i innymi problemami , dowiedzieć się można czytając ten interesujący pełen zaskakujących sytuacji  thriller medyczny.



6 komentarzy:

  1. Przyznaję, że kiedyś miałam etap fascynacji kryminałami medycznymi, ale jednak po czasie wiem, że to jednak zbyt wiele jak na moje nerwy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie tego typu książek podnosi poziom adrenaliny i mimo woli odczuwa się pewien rodzaj strachu szczególnie w momentach narastania grozy.I w tej książce też coś takiego przeżyłam.
      W zasadzie do brze by było ten fakt dodać do recenzji.

      Usuń
    2. to prawda, czasem nasze nerwy nie wytrzymują, dlatego na przykład nie lubię horrorów, choć kiedyś oglądałam i zaczytywałam się w nich

      Usuń
  2. znam tego pisarza, ale tej pozycji nie czytałam jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako przyszły lekarz (mam nadzieję) uwielbiam książki o takiej tematyce, ale nie miałam jeszcze do czynienia z tym autorem. Nie mniej jednak słyszałam wiele pozytywnych recenzji jego książek i z pewnością w przyszłości przeczytam coś z jego twórczości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz powołanie i tego chcesz z pewnością zostaniesz lekarzem a ja żywić mogę nadzieję, że dobrym, gdyż takich nam trzeba, czego Tobie i przyszłym Twoim pacjentom szczerze życzę.)

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.