sobota, 1 września 2018

A więc wojna......1 wrzesień 1939....











10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. I mnie Basiu też...tamta była straszna a jaka mogłaby być dzisiaj ...nawet nie chcę sobie wyobrażać. Zresztą wciąż mamy z nią do czynienia...tyle, że nie bezpośrednio....

      Usuń
  2. Ogrom bólu, cierpienia i przelanej krwi najczęściej tych niewinnych, bezimiennych bohaterów,których tożsamości nie znamy do dziś.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im starsza jestem tym bardziej emocjonalnie podchodzę do tej wojny i jej skutków...chociaż sama przecież jej nie zaznałam.
      Być może dlatego, że tak strasznie to wszystko jest zakłamywane...

      Usuń
  3. Jedyny blog, który przypomniał o tej tragedii...Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu - II wojna światowa jest obok mnie cały czas. A to za sprawą wspomnień mojego Taty - bezpośredniego świadka tamtych wydarzeń. Ciągle wracają, niezależnie od powodu.
    Dlatego ja też tym żyję (na blogu również pojawią się wpisy).
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam serce przepełnione melancholią, nie umiem przestać o tym myśleć

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie się przypomniała piosenka: "Dnia pierwszego września roku pamiętnego...".

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj
    Jak zawsze odpowiadam z opóźnieniem na Twoje miłe słowa. Odpowiadam tutaj, bo sama praktycznie po raz drugi nie zaglądam tam, gdzie zostawiam komentarz.
    A wrzosy uwielbiam. Zazdroszczę Ci więc tej podróży na Zieloną Wyspę. Może kiedyś dane mi będzie wędrować po prawdziwych wrzosowiskach.
    1 września... No i ogarnęło mnie uczucie wczesnojesiennego smutku.
    Ale tobie życzę:
    Mimo zbliżającej się jesieni rozejrzyj się dookoła. Zobacz świat na nowo i uśmiechnij się

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.