piątek, 18 października 2013

Piątek z poezją - dzisiaj Leopold Staff.




źródło



     Od rana pada deszcz. Zrobiło się zimno. Z drzew wiatr zrywa liście, które ścielą się jak różnobarwne dywany na zieleni traw.  Smutek jesienny zapanował w moim sercu i przypomniałam sobie wiersz Leopolda Staffa, który kiedyś znałam na pamięć jak być może niejedna, niejeden z Was.

Deszcz jesienny


O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...

Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
Na próżno czekały na słońca oblicze...
W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą,
W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...
Odziane w łachmany szat czarnej żałoby
Szukają ustronia na ciche swe groby,
A smutek cień kładzie na licu ich miodem...
Powolnym i długim wśród dżdżu korowodem
W dal idą na smutek i życie tułacze,
A z oczu im lecą łzy... Rozpacz tak płacze...

To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny...
Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny...
Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebię...
Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie...
Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną...
Gdzieś pożar spopielił zagrodę wieśniaczą...
Spaliły się dzieci... Jak ludzie w krąg płaczą...

To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
Trawniki zarzucił bryłami kamienia
I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia...
Aż, strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
By w piersi łkające przytłumić rozpacze,
I smutków potwornych płomienne łzy płacze...

To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...




12 komentarzy:

  1. Bardzo lubię ten wiersz. W czasach szkolnych nauczycielka kazała nam nauczyć się na pamięć trzech zwrotek, ale mi tak się spodobał, że zapamiętałam cały i sięgnęłam po tomik wierszy Leśmiana.
    U mnie też deszczyk. Ale ja lubię taką aurę. Lubię słuchać szumu deszczu, a nawet spacerować po deszczu. A jak przyjemnie się czyta podczas deszczu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię deszcz, ale wiosenny, majowy i letni. Lubię ciepło. Pamiętam jak jako nastolatka, w latach 60 tych miałam nowe botki na deszcz, a były bardzo w modzie. Wtedy nie mogłam doczekać się deszczu . W tamtych czasach deszcze były inne, bardziej ciepłe szczególnie od maja do końca lata.
      W maju i czerwcu wracając ze szkoły ściągaliśmy buty by iść po deszczu mokrym i ciepłym asfalcie.
      To była duża przyjemność

      Usuń
  2. Ja również uwielbiam taką aurę, a wiersz piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały klimat, cudny wiersz, deszcz też potrafi zachwycać. U nas też dziś pada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafi, byle nie był zimny i z wiatrem.

      Usuń
  4. Wiersz idealny na dzisiejszą pogodę. Pada i pada cały czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie taka pogoda sprzyja faktycznie czytaniu, jeszcze przy gorącej herbatce np. z rumem.Dawno takiej nie piłam.

      Usuń
  5. Dzisiaj objawiła się ta mniej sympatyczna odsłona jesieni. Piękny wiersz...

    OdpowiedzUsuń
  6. jak refleksyjnie się zrobiło,, dopiero od niedawna zaczełam doceniac poezję

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.