niedziela, 10 marca 2013

Lekarstwo na brak słońca.)



         Dzisiaj to już mam dół w całym tego słowa znaczeniu. Jakbym w jakąś ciemną dziurę wpadła.
Za oknem znów ciemno, tak ponurych pierwszych miesięcy w roku nie pamiętam.

       Czyżby ten 2013  miał być cały taki beznadziejny w/g  tej "zasady", że  jaki początek taki koniec. W każdym bądź  razie jakoś w tej kwestii optymizmu zaczyna mi brakować, tym bardziej, że na wczasy do ciepłych krajów po słońce pojechać nie będę mogła.

      Czy słońce się na nas obraziło i dlatego go nie ma i nie ma?
     
     Czy jego brak możemy zastąpić miłością, jak nam to sugeruje Adam Asnyk  w tym pięknym wierszu?

Miłość jak słońce


Miłość jak słońce - ogrzewa świat cały

I swoim blaskiem ożywia różanym;

  W głębiach przepaści, w rozpadlinach skały

Dozwala kwiatkom zakwitnąć wiośnianym

I wyprowadza z martwych głazów łona

Coraz to nowe na przyszłość nasiona.



Miłość jak słońce - barwy uroczemi

Wszystko dokoła cudownie powleka;

Żywe piękności wydobywa z ziemi,

Z serca natury i z serca człowieka,

I szary, mglisty widnokrąg istnienia

W przędzę z purpury i złota zamienia.



Miłość jak słońce - wywołuje burze,

Które grom niosą w ciemnościach spowity,

I tęczę pieśni wiesza na łez chmurze,

Gdy rozpłakana wzlatuje w błękity;

I znów z obłoków wyziera pogodnie,

Gdy burza we łzach zgasi swe pochodnie.



Miłość jak słońce - choć zajdzie w pomroce,

Jeszcze z blaskami srebrnego miesiąca

Powraca smutne rozpromieniać noce

I przez ciemności przedziera się drżąca,

Pełna tęsknoty cichej i żałoby,

By wieńczyć śpiące ruiny i groby.

Adam Asnyk /21 listopad 1877/


/fotki moje własne/

22 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej i z mojego ogrodu, o który co roku dba moja druga połowa, gdyż kocha to robić.
      Ja tylko kocham podziwiać i robić fotki.)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. U mnie za oknem jest biało i pogodzić się z tym nie mogę. Z tym i z półmrokiem w pokoju. Chciałabym mieć tyle energii co mój kot, który właśnie dorwał jakąś wstążkę i skacze z nią po pokoju jak żabka. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też zapowiadała się zima znów, ale na razie jest raczej deszczowo i też niezwykle pochmurno. Chciałoby się słońca.)

      Usuń
  3. Fotki Twojego autorstwa - cudne, wiersz również ... u mnie też dziś szaro, buro i ponuro :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież jednak w końcu słońce się pokaże - nadzieja jest.)

      Usuń
  4. Słońce się z pewnością niebawem pojawi. Musimy tylko nabrać trochę cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, że już trudno cierpliwie czekać, a zapowiedzi pogodowe dobre nie są. Podobno jednakże Święta mają być słoneczne.)

      Usuń
  5. Dokładnie trochę więcej cierpliwości i będzie słońce :) jak śpiewała Kasia Nosowska "ta zima przecież musi minąć, zazieleni się" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest raczej pewne, że zazieleni się.)

      Usuń
  6. Tak sobie myślałam, że w weekend porobię na zapas trochę zdjęć do bloga, takie wiesz, w słońcu okładki książek... a tu guziorek :( rzeczywiście chyba dawno nie było już tak kompletnie bezsłonecznej zimy...

    OdpowiedzUsuń
  7. POtrzeba ci wiosennych kwiatów w domu :) bukiet tulipanów może zdziałać cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam na razie żonkilki, ale o tulipanach pomyśle.)

      Usuń
  8. Oj, mi też brakuje słoneczka:( do tego stopnia, że brakuje mi chęci do wszystkiego, nawet do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  9. otrzymałaś ode mnie wyróżnienie :)
    http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2013/03/creative-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Już od naprawdę długiego czasu czekam na słońce... Pojawiło się przez kilka dni, ale teraz znowu leży śnieg :/ Mam dosyć.
    Przy okazji serdecznie zachęcam do udziału w konkursie na moim blogu! http://www.culturalnie.net/2013/03/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  11. No niestety, pogoda nas nie rozpieszcza, ale przecież kiedyś musi być lepiej :) Ja mam nadzieję, że pod koniec stycznia - gdy zacznie się kalendarzowa wiosna - będzie już lepiej i nie będziemy musieli szukać słońca poza granicami! A Asnyka lubię :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiersze pisane na dzisiaj już trochę archaicznym językiem, ale piękne.)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.