czwartek, 6 grudnia 2018

Poezja z okazji Świętego Mikołaja......Władysław Bełza.



źródło


Święty Mikołaj, patron dzieci.


I.
Święty Mikołaj w niebie siedzi,
I w chwale boskiej jasno świeci;
Lecz siwą głowę z dawna biedzi,
Z czem ma na ziemię zejść do dzieci,
Do których schodzi on czasami,
Z błogosławieństwem i z darami.

II.
A tam, w tym ślicznym, cudnym raju,
Jest ogrodniczkiem anioł mały;
„Patrz — mówi — Święty Mikołaju,
Rajskie jabłuszka już dojrzały!”...
Święty z uciechy musnął wąsa,
I sam je z rajskich drzew otrząsa.

III.
A gdy już zebrał worek cały,
Tak do świętego Piotra rzecze:
„Muszę do dziatwy śpieszyć małej,
Otwórz mi niebo, zacny człecze,
Bo wiesz, że dziatwa niecierpliwa,
Codzień mię czeka, codzień wzywa!”

IV.
Otworzył Piotr furteczkę w niebie,
I rzekł: — „Idź bracie w Imię Boże!
Lecz ciepły kożuch weź na siebie,
Bo straszny dzisiaj mróz na dworze”.
Święty się ubrał w futro kunie,
I wprost na ziemię z nieba sunie.

V.
I tu do każdej puka chatki,
Bo mu do każdej znana droga;
I wkoło siebie zbiera dziatki,
Słucha Ojcze nasz, Wierzę w Boga,
I radość z świętych lic mu świeci,
Gdy widzi dobre, grzeczne dzieci.

VI.
Lecz niechno jakie dziecko spotka,
Co złe zamiary w sercu chowa;
Wnet jego twarz, zazwyczaj słodka,
Staje się mroczna i surowa,
Dla takich dzieci groźnym bywa,
Aż mu się trzęsie broda siwa!

VII.
I chociaż świętą jest osobą,
Choć zwykle dobry i łaskawy,
Takie złe dziecko bierze z sobą,
I niesie w worku do naprawy;
A co tam robi z tem nicpotem,
To lepiej już nie mówić o tem...

VIII.
Lecz polskie dworki, polskie chatki,
Mieszkaniem są poczciwych ludzi;
Spijcie więc błogo drogie dziatki,
Aż was Mikołaj święty zbudzi;
Bo on was wszystkich kocha szczerze,
I dobrych dzieci nie zabierze!



                                 Władysław Bełza


Wprawdzie dzisiaj inne czasy, od fałszywych mikołajów w głowie się może zakręcić, szczególnie w centrach handlowych, a do dzieci przychodzą nie tylko 6 grudnia, ale i w wigilię zamiast aniołka to jednak ten uroczy wiersz budzi nostalgię za takim Mikołajem, jak ten na obrazku....i ten w wierszu.


Wiersz pochodzi ze strony Wywrota.pl.

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Taki nie dzisiejszy i dlatego mi się spodobał....nie znałam go wcześniej...

      Usuń
  2. Z wielką przyjemnościa
    ą i zdziwieniem (zwrotka VII) przeczytałąm ten wiersz:) Pozdrawiam i życze odwiedzin tego dobrodusznego Mikołaja:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zwróciłam uwagę na tę zwrotkę....ciekawe co też Mikołaj robił z tym nicpotem ?????

      Dziękuję za odwiedziny i życzenie .....niestety ani dobroduszny, ani też nie mnie nie odwiedzi....czekam na aniołka !!!

      Usuń
  3. Ech, to wspomnienie Mikołaja w rajstopie.... Pamiętam z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tata był zawsze Mikołajem....
      A do dzieci w przedszkolu też prawdziwy przychodził....a raz chyba dziadek nim był a raz mąż.....

      Usuń
    2. A brat Bełzy pisał świetne książki podróżnicze. Recenzowałam je.
      Klawiatura chwilowo 'zaskoczyła', więc mogę odpisać. Ten Mikołaj w rajstopie to była taka kobieta ze wsi. Chyba ją wynajęto. I chodziła od domu do domu. NA pewno. Wtedy przyrost naturalny był większy i w każdym domu były dzieci. Teraz pustki. Pamiętam, że kazała nam odmawiać pacierz. Brat i ja się przestraszyliśmy tej rajstopy, on uciekł na szafę, a ja - zawsze łakoma na słodycze - poszłam. O, fajnie było. Takiego Mikołaja domowego sobie nie przypominam. Pamiętam, ze w kościele był. I dostawaliśmy prezenty na gwiazdkę.

      Usuń
  4. Eh... przypomniałaś mi piękne czasy dzieciństwa. Wiersza nie znałam wcześniej, a szkoda, bo piękny jest. Pozdrawiam i zapraszam: https://codzienniezksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.