niedziela, 20 grudnia 2015

Co chętnie widziałabym pod choinką.



             Wprawdzie, jak na razie,  realizacja takich marzeń nie jest możliwa, ale gdyby ktoś chciał mi zrobić prezent w postaci jednej z tych książek nie byłoby protestu z mojej strony....absolutnie.






Stryjeńska

Angelika Kuźniak

 

Zofia Stryjeńska była malarką na śmierć i życie, budziła podziw i zawiść, zaznała wielkiej sławy i straszliwej nędzy. A w tle jej życia krótka, chwiejna niepodległość, elity kulturalne międzywojennej Polski – Iwaszkiewicz, Tuwim, Pawlikowska, Boy, Witkacy, a zaraz potem Hitler i Stalin.
O czym rozmawiała cyganeria warszawska, krakowska, zakopiańska, paryska? Co ich łączyło z Zofią Stryjeńską? Z kim się artystka przyjaźniła? Czego się bała? Jak wyglądał jej związek z wybitnym architektem Karolem Stryjeńskim? Gdzie piła wódkę i jakie wznosiła toasty? O czym milczała? Jak na jej decyzje wpływało macierzyństwo? To tylko kilka z setek wnikliwych pytań, które zadaje Angelika Kuźniak, pozwalając nam w Zofii Stryjeńskiej zobaczyć człowieka z krwi i kości, a w jej rozterkach ponadczasowe dylematy. 



Lew Tołstoj. Ucieczka z raju

Pawieł Basiński 

 

 Sto lat temu w Jasnej Polanie zdarzyło się coś, co wstrząsnęło całym światem. Osiemdziesięciodwuletni pisarz, hrabia Lew Tołstoj potajemnie, w nocy, uciekł z domu w nieznanym kierunku. W listopadzie 1910 roku z 50 rublami w kieszeni dotarł do stacji Astapowo, gdzie zmarł. Od tego czasu szczegóły ucieczki i śmierci wielkiego starca obrosły mnóstwem mitów i legend…
Tołstoj przez całe swoje życie był niewygodny. Władzę uważał za zło, nawoływał do odmawiania służby wojskowej i piętnował zbytek. Obstawał przy tym, że na zło nie wolno odpowiadać złem – jedynie miłością, co wiązało się z jego głębokimi przekonaniami religijnymi. Ale największy żyjący Rosjanin, sumienie narodu, objęty był oficjalną ekskomuniką, ponieważ twierdził, że Cerkiew i władze państwowe są zepsute i sprzeniewierzają się prawdziwemu chrześcijaństwu. I nie zmienił zdania do życia.
Znany pisarz i dziennikarz Pawieł Basiński na podstawie dokumentów, także archiwalnych, przedstawia nie tyle własną wersję ucieczki, ile jej żywą rekonstrukcję. Czytelnicy mogą prześledzić życie Lwa Tołstoja, poznać przyczyny rodzinnego dramatu i tajemnicze okoliczności, w których powstał jego testament duchowy.
Całość ilustrowana jest rzadkimi fotografiami ze zbiorów muzeum w Jasnej Polanie oraz Państwowego Muzeum Lwa Tołstoja.

 

 

Wolontariuszka

Marek Harny

 

 Historia uczucia dwojga młodych ludzi, których na pozór dzieli zbyt wiele, by mogło im się udać. 

Agnieszka jest dziewczyną z dobrego domu. Wychowywana bez ograniczeń i uprzedzeń, dostaje od życia wszystko, czego zapragnie. Mimo to czegoś jej brakuje, czegoś szuka. Chciałaby robić coś pożytecznego. Pracowała już z opóźnionymi dziećmi i w hospicjum. Teraz zamarzyła jej się praca z narkomanami, których uznała za najbardziej nieszczęśliwe ofiary społeczeństwa. Chce zostać streetworkerką, brać udział w programie wymiany strzykawek. Michał, kilka lat starszy od Agnieszki, całe życie musiał walczyć o siebie. Później również o innych. I Szymon, kontrowersyjny terapeuta, który niespodziewanie wkracza w życie Agnieszki i Michała.Różne wyobrażenia, wzorce i kanony dobra, ale ten sam zapał i niepohamowane pragnienie bliskości drugiego człowieka.

 

 

Ja, Fronczewski

Piotr Fronczewski, Marcin Mastalerz

 

Nie ma Polaka, którzy nie znałby tego pięknego głosu. Znaku rozpoznawczego najwszechstronniejszego polskiego aktora, wybitnego w każdym swoim wcieleniu: teatralnym, filmowym, telewizyjnym, kabaretowym.
Niezapomniany Pan Kleks, zwariowany pan Piotruś i tragiczny Edyp. Szpicbródka, Franek Kimono i jeden z najlepszych Hamletów w historii polskiego teatru. Aktor wyczynowiec, który zagrał w swoim życiu kilkaset ról, w każdą wkładając całe swoje mistrzostwo. Aktor, który czytając książki o Harrym Potterze, ożywił je lepiej niż hollywoodzkie filmy. Ale to przede wszystkim ciepły, skromny człowiek, patrzący na swoje dokonania z dystansem i przymrużeniem oka.
Piotr Fronczewski szczerze opowiada o swoim dzieciństwie na gruzach zburzonej Warszawy, niezwykłej relacji ze 103-letnią mamą, o rodzinie, przyjaciołach, miłości do motocykli, debiucie scenicznym w wieku 11 lat i doświadczeniu starości na scenie oraz poza nią. Ta rozmowa to pasjonująca wycieczka przez najciekawsze momenty historii polskiego kina i teatru ostatniego półwiecza, ale też spotkanie z człowiekiem, który dzieli się swoją mądrością życiową w sposób żartobliwy, nienachalny i budzący szczerą sympatię.


A co pod Waszymi choinkami mogłoby się znaleźć? 

_________________________________

Opisy i zdjęcia pochodzą ze strony Matras pl.

38 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie zazdroszczę, nie zazdroszczę......bo to brzydko byłoby...
      Muszę sobie jeszcze wcześniej do wspomnień Kuźmińskiej wrócić, które zawarła w książce "Mój dom i Jasna Polana" a ja akurat mam.

      Usuń
  2. Zaskoczyłaś mnie, bo nie znam żadnej z tych książek, ale chyba najbardziej chciałabym poznać historię Tołstoja, bo w literaturze często są do niego odniesienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to akurat mnie cieszy, bo mniej więcej o to mi chodzi, gdy prezentuję książki.

      Usuń
  3. "Ja. Fronczewski" już posiadam :) Idealny prezent pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że poczytam u niej u Ciebie.

      Usuń
  4. A wiesz, że tez ostatnio myślałam o podobnym wpisie "pochoinkowym" ;) chciałabym wszystkie wydane do tej pory, książki Remigiusza Mroza (poza Kasacją) i Stefana Darda. To byłoby coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo "Kasację" już masz.....jak przeczytałam...

      Usuń
  5. Pod moją choineczką będzie kilka książek, o ile zdążą przyjść na czas. Ale ta najważniejsza już jest, a pochwalę się nią po świętach. Między innymi to twoja zasługa, Anno! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak mi miło.
      Będę wypatrywać posta.

      Usuń
  6. Jednak chyba nie nasze pozycje książkowe, ale mamy nadzieję, że znajdą się mimo wszystko w Twojej biblioteczce :)

    Pozdrawiamy
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kogo jak kogo, ale Marka Harnego wam polecam. Ma na swoim koncie kilka ciekawych pozycji.

      Usuń
  7. Tołstoja właśnie zamówiłam :). Oprócz tego Stonera którego wszyscy tak chwalą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tołstoja może kiedyś zdobędę a Stoner jakoś nic mi nie mówi....ale ja mało jestem na czasie z nowościami.

      Usuń
  8. "Ja, Fronczewski" tez bym chętnie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo też ciekawie się ten wywiad z nim zapowiada...

      Usuń
  9. U mnie będą zeszyty fantastyczno-naukowe z wydawnictwa Iskry, które sobie sprezentowałam na mikołaja-urodziny-gwiazdkę :) Natomiast pod choinkę mają być książki z Solarisa Galaktyka Gutenberga i Archwium Polskiej Fantastyki, ale które tytuły to już niespodzianka. A z Twoich podchoinek chętnie przeczytałabym Harnego i Stryjeńską. Zyczę Ci wymarzonych prezdntów pod choinką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe masz zainteresowania.
      Harny i Stryjeńska to b. dobry wybór.
      Dziękuję... w tym roku u mnie Aniołek ubogi, bo nawet sama sobie nie miałam czasu go przygotować.

      Usuń
    2. Harnego nie znam żadnej książki, może polecisz mi coś na początek? Stryjeńska, dla mnie postać nieznana, ale we fragmentach brzmiała ciekawie, więc chętnie poczytałabym dalej. Ja lubię fantastykę i odkrywam te stareńkie wydania z dawnych lat, które kurzą sie na półach i cieszę się, że Solaris wznawia wydania różnych staruszków, bo to dobra i mądra literatura. Zwłaszcza w tym zalewie przeciętności i schematów fajnie poczytać coś innego. Jeśli niechoinkowy to są jeszcze Aniołki noworoczne, które też w łapkach trzymają książki i życzę Ci takiego cudnego Aniołka :)

      Usuń
    3. Marek Harny pisze książki o sprawach trudnych, nurtujących nie tylko jego samego a wynikających z naszej historii współczesnej.
      Ja czytałam na razie dwie i nie zawiodły mnie, ale te dwie ostatnio wydane mnie bardzo intrygują. Myślę, że może jednak zaczęłabyś od właśnie tej czyli od "Wolontariuszki". Być może byłaby i tematyka bliższa, bo jest to raczej bardzo współczesna pozycja.
      Napisał również kryminały, na które mam ochotę.
      A to jego strona : http://www.harny.pl/autor-ksi%C4%85%C5%BCek-sensacyjnych-i-obyczajowych

      Usuń
  10. Dobrze ma Twoja rodzinka wiedząc, co Cię ucieszy. Dzisiaj kupiłam ks. Twardowskiego Wszystko darowane, myśli na każdy dzień.
    Serdeczności przesyłam.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrą lekturę sobie nabyłaś.....ks. Twardowski będzie Cui teraz towarzyszył w każdym dniu Nowego Roku..

      Usuń
  11. Dostałam od Synowej " Słowo na każdy dzień"- Ewangelia 2016 i bardzo się cieszę. Stryjeńską i Tołstoja też bym przygarnęła.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę jaki sobie kalendarz z czytaniami na każdy dzień sprawić.

      Usuń
  12. Ciekawe książki. O Tołstoju i Stryjeńskiej chętnie bym poczytała, zresztą Pan Piotruś także jak najbardziej budzi zainteresowanie. Znakomita trójca:)
    Pozdrawiam ciepło i serdeczne życzenia świąteczne zostawiam. Oby zdrowie dopisywało i życzenia (może i powyższe) się spełniły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intrygująca trójka chociaż w niej tak różne osobowości znalazły miejsce.
      Dziękuję Aniu za życzenia.
      Ja odwzajemnię je na Twoim blogu.

      Usuń
  13. Stryjeńska jak najbardziej, nie pogardziłabym też esejami Woolf.
    Życzę Ci wszystkiego dobrego na święta (i nie tylko), także spełnienia marzeń literackich.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia i je odwzajemniam.
      Czasu dla innych, ale i dla siebie szczerze życzę na te zbliżające się Święta.

      Usuń
  14. Te tytuły to raczej nie moje klimaty, więc pewnie nie przeczytam żadnej z tych książek. A Tobie życzę, aby chociaż jedna z nich znalazła się pod Twoją choinką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej się nie znajdzie, bo nikt z moich mojego bloga nie czyta, ale za życzenia dziękuję.

      Usuń
  15. Natalio, cieszę się z twojego komentarza.
    Dzięki temu odzyskałam Twój adres.
    Stryjeńską też przyjmę bardzo chętnie.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja z chęcią przyjęłabym książkę Lwa Tołstoja.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja też, a zachęcona zostałam przez Ankę z http://czytankianki.blogspot.com/

      Usuń
  17. Moja lista wygląda inaczej, ale Harny też by się mógł na niej znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostrzę ząbki na Stryjeńską, chociaż mam pewne obawy, czy nie będzie to takie gonienie za sensacją albo co skandaliczniejszą anegdotą o Stryjeńskiej, żeby tylko książką dobrze się czytała=sprzedała...
    Pod choinką z kolei znalazłam nowy Dekameron (piękny!) i "Kapelusz cały w czereśniach" Fallaci, niestety Oriana okazała się dublem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że Stryjeńska nas zaskoczy....
      Dekameronu mogę pozazdrościć jeżeli jest ciekawie wydany . Kapelusz.... mam i się ciesze na czytanie.

      Ten dubel możesz kiedyś wykorzystać dla pozyskania czytelników i obserwatorów organizując na swym blogu konkurs.


      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.