środa, 9 sierpnia 2017

Dzisiejsze nabytki książkowe w poście z cyklu środa z czytaniem - #3



       I znów środa z książką w ramach spotkań u maknety. A ja akurat dzisiaj byłam w swym mieście powiatowym, czyli w Brzesku,  a gdy tam jestem zawsze przechodząc koło księgarni















nie omieszkam zaglądnąć do wystawionego przed nią pojemnika, który od jakiegoś czasu jest tam jest umieszczany  :


Ciekawość moja, która przyciąga mnie do przepatrzenia pojemnika, nie zawsze kończy się zakupem książek, mimo nawet zachęcających cen. Do tej pory zdarzyło się to raz, ale dzisiaj nie udało mi się oprzeć, gdyż  w pojemniku znajdowało się naprawdę sporo książek  interesujących. Jednak zdecydowałam się tylko na dwie - za jedyne 20 zł razem :



 O "Skazach" czytałam wcześniej, z drugą nie spotkałam się w blogosferze, ale wydała mi się równie interesująca, jak pierwsza.
W trakcie płacenia za książki mój wzrok padł na zakładki i dwie magnetyczne, które wyróżniały się swą urodą, stały się moją własnością. Każda ma inny urok. Jedna urok konia a druga urok cepeliowski.





Było o zakupach a teraz króciutko  o czytelnictwie. Czas kanikuły nie sprzyja mojemu czytelnictwu, ale czytam. Mam za sobą lekturę "Gobelinu" Barbary Kosmowskiej a czytam "Lód i woda, woda i lód" Majgull Axelsson. Mam nadzieję obie zaprezentować na blogu, gdyż to bardzo dobra, emocjonująca i pobudzająca do refleksji,  literatura.



24 komentarze:

  1. Kosmowskiej czytałam tylko "Ukrainkę" - podobała mi się. Ale "Gobelinu' nie znam. Fajne zakładki:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gobelin" to chyba trzecia lub nawet czwarta książka Barbary Kosmowskiej, jaką poznałam. Teraz poszukam "Ukrainki", bo lubię jej prozę.

      Usuń
  2. Wspaniałe zdobycze. Ja pewnie też bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślę, bo chyba jednak warto było.

      Usuń
  3. Jestem ciekawa Twojej opinii o nowonabytych ksiązkach i będę czekać na następny wpis na blogu. pozdrawiam z Wilna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi moimi wpisami dość trudno a już jeżeli chodzi o opinie to jeszcze trudniej, ale może mi się uda coś skrobnąć jak je przeczytam.
      Pozdrawiam Ciebie Honorato i Twoje Wilno.....

      Usuń
  4. Ja właśnie jestem w trakcie czytania Lód i woda woda i lód i delektuje się bo uwielbiam Majgull Axelsson i jej wnikliwosc Cudna ☺pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się ...skończyłam i pozostałam na długo pod wrażeniem skomplikowanych i pozbawionych uczuć relacji w rodzinie bohaterki.
      Czeka na półce "Kwietniowa czarownica"....już polubiłam prozę Axelsson.

      Usuń
    2. Ja już kiedyś czytałam Kwietniowa czarownica w liceum planuje odświeżyć sobie całą twórczość podobała mi się też Pepowina bo ta proza ma w sobie coś takiego. ..pozdrawiam

      Usuń
  5. Fajne ksiązki kupiłaś! Czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjemnej lektury najnowszych nabytków! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka piękna zakładka z koniem!

    OdpowiedzUsuń
  8. zakładka z koniem jest cudna!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie umiem przejść obojętnie obok takich koszy z tanimi książkami :)
    tommy z samotni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że księgarnie wychodzą z takimi pomysłami....ja jeszcze chętnie widziałabym taki kosz w swojej bibliotece, ale na to nie ma szans, przynajmniej na razie.

      Usuń
  10. Folkowa zakładka bardzo mi się podoba. Skoro w bibliotece nie ma kosza z książkami, to może warto by było podrzucić pomysł utworzenia regału z wędrującą książką? Miłego czytania 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie by było, gdyby biblioteka zrobiła przegląd książek pod względem tego czy są czytane.. w mojej bibliotece nie ma dużo czytelników a liczba ich chyba nie przekracza 400 ...i pozbyła się tych książek...ja byłabym chętna na takie. Nawet oddałabym za nie te, które przeczytałam i nie chcę zatrzymać w swej biblioteczce. Może wyjdę z taka propozycją....a o takim regale też przy najbliższej okazji wspomnę.

      Dziękuję za życzenie i pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  11. Miesiące wakacyjne czytelniczo u mnie słabe, ale za to bogate w dni pełne wrażeń wspólnie spędzonych z wnukiem, dominuje więc w tym czasie lektura dziecięca, były to "Muminki" Tove Janssona i powrót do wznowionego wydania książek Miroslava Saska o najpiękniejszych miastach świata, u mnie był to album "O to jest Rzym". Podobnie jak ty lubię przekopywać kosze z książkami po obniżonych cenach. Zakładki urocze,ciekawa jestem twojej opinii zakupionych książek. Pozdrawiam z upalnej Italii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi niezmiernie Cię znów widzieć u siebie. Gdybym miała wnuki pewno też bym im czytała tak jak kiedyś swoim dzieciom...lubiłam to robić.
      A opinie pewno nieprędko się pojawią...coraz trudniej mi się pisze....

      Pozdrawiam serdecznie z dzisiejszej burzowej Małopolski.

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.