czwartek, 22 lutego 2018

Cztery nowości, które widziałabym w swojej biblioteczce .....


  ale  tylko w formie  prezentu, bo ja w tym roku niestety nie kupuję książek. Jest mi z tego powodu dość smutno, jednak słowo się rzekło.........
Niemniej kukając na Selkar.pl nie omieszkałam tym razem przejrzeć ofert w dziale nowości i wśród wielu wyłowiłam tylko trzy .....właśnie te.









Szczera i bezpretensjonalna opowieść Vance'a o dorastaniu w biednym miasteczku w "pasie rdzy", to przede wszystkim niezwykle aktualna analiza kultury pogrążonej w kryzysie - kultury białych Amerykanów z klasy robotniczej. O zmierzchu tej grupy społecznej, od czterdziestu lat ulegającej powolnej degradacji, powiedziano już niejedno. Nigdy dotąd jednak nie opisano jej z takim żarem, a zwłaszcza - od środka.
Znaczna część Stanów Zjednoczonych straciła wiarę w amerykański sen, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku ostatnich wyborów prezydenckich. Elegia dla bidoków pokazała Amerykanom z dużych miast, jak mało wiedzą o swoich rodakach, jak mylne mają o nich wyobrażenie. A ciepła, wyrozumiała narracja Vance'a stała się ważnym głosem w dyskusji o rozwarstwieniu społecznym. O tej książce mówi cała Ameryka.





Po kim Jadwiga Grabowska odziedziczyła zamiłowanie do mody?
Jak po wojnie organizowały się w Warszawie warsztaty krawieckie?
Jak w latach 50. ewoluowały fasony kobiecych okryć: od bezkształtnego płaszcza po mężu do spektakularnych paryskich linii?
Czym były "żywe żurnale mody"?
Jak prowokowano PRL-owski przemysł do produkcji gustownych tkanin?
Jak propagowano polską modę w kraju i za granicą?
Czy Jadwiga Grabowska poniosła dydaktyczną porażkę?
Ewa Rzechorzek opisuje bogatą i barwną historię Mody Polskiej - instytucji, której za zadanie postawiono edukację w zakresie mody i stylu. W fascynujący sposób opowiada o szczegółach kroju, fakturze tkanin, zapachu perfum... Przede wszystkim jednak skupia się na najważniejszym elemencie sukcesu przedsiębiorstwa: na ludziach. Fundamentem opowieści są losy Jadwigi Grabowskiej - "ministra mody" w Polsce. Rodaczki nie miały u niej wysokich notowań, a lista zarzutów była długa: nie dbają o linię, nie potrafią się poruszać, brzydko siedzą, źle dobierają odcień pończoch, nie dbają o obuwie, są źle uczesane. I oczywiście nie potrafią się ubrać! Nie bez przyczyny w 1946 roku Grabowska obrała sobie misję "odbudowy polskiej kobiety". Uczyła, "jak chodzić, stać, siedzieć, czesać się, ubrać - żeby wszystko pasowało do siebie i do urody". Charyzmatyczna kierowniczka artystyczna była otoczona wianuszkiem osób szkicujących, upinających, krojących, szyjących, fotografujących: projektantami, krawcami, konstruktorami, zastępami chałupników, pracownikami salonów, modelkami, fotografami. O nich także jest ta książka.
Autorka oparła swoją opowieść na dokumentach archiwalnych, dokumentach życia społecznego, prasie z lat 1945-1998 i prywatnych rozmowach. Poza archiwami prawdziwą skarbnicą wiedzy okazały się dla niej także… szafy Polaków. Większość ze sfotografowanych na potrzeby tej publikacji egzemplarzy ubrań czy biżuterii pochodzi z kolekcji handlowych Mody Polskiej, czyli takich, które faktycznie trafiały do sklepów, a później "na grzbiety" Polaków. Dzięki temu opowiadają one historię swoich czasów i właścicieli: suknia ślubna "uciekającej panny młodej" czy smoking przechowywany przez wiele lat po śmierci męża pokazują, że ubrania mogą pełnić funkcję kapsuł czasu.












Rutkiewicz, Kukuczka, Zawada, Wielicki, Hajzer, Lwow, Majer, Pawłowski. Patrząc im w oczy, widziałam, że są nieustraszeni w wytyczaniu nowych dróg. Odporni na cierpienie. A to jest istota sukcesu bezlitosnych zimowych wejść na najwyższe szczyty ziemi.

Ucieczka na szczyt - kanadyjska dziennikarka Bernadette McDonald na tropie trwającego 20 lat fenomenu polskiej dominacji w Himalajach.

To historia Polaków, którzy w poszukiwaniu wolności rzucili wyzwanie innym wspinaczom i wyznaczyli nowe standardy w himalaizmie - a wszystko to, niosąc polską flagę na najwyższe szczyty świata.
Krzysztof Wielicki, sławny alpinista i himalaista








Debiut literacki autorki bestsellerowej powieści "Żywopłot"
Usytuowana na przełomie wieków w fikcyjnej perskiej wiosce Omidżan zamieszkałej przez perskich Żydów powieść “Perskie narzeczone" opowiada magiczną historię dwóch młodych dziewcząt - Flory i Nazie Ratoryan.
Piętnastoletnia, ciężarna, niedawno porzucona przez męża, handlarza tkanin, Flora desperacko wyczekuje powrotu ojca swego nienarodzonego dziecka. Nazie współczuje jej i pociesza i pomimo tego, że wciąż jest jedenastoletnim dzieckiem sama marzy desperacko o swoim zamążpójściu. Pomimo, że powieść opisuje tylko dwa dni rozwija się we wszystkie strony obejmując życie i historie wielu mieszkańców Zaułka Migdałowców.
Barwny obraz wioski przedstawiony przez Dorit Rabinyan jest ucztą dla zmysłów odtwarzającą zapachy i smaki, kolory, dźwięki i strukturę codziennego życia w zaułku. Mistrzowsko łącząc fantazję z rzeczywistością opowieść pokazuje szokujące okrucieństwa przeżywane przez bohaterów, jednocześnie tkając współczesną arabską legendę, w której wąż oferuje klejnoty w zamian za mleko, a śmierć zostaje udaremniona przez uspokojenie demonów wsi. Napisana z pasją i elegancją powieść "Perskie narzeczone" opowiada historie codziennych zmagań sefardyjskich Żydów w Persji, a mimo to ani na chwilę nie traci swojej magii i cudowności, które są nieodłączną częścią ich życia.

           Wybrałam te cztery, ale najbardziej fascynuje mnie "Moda polska", do której żywię ogromny sentyment.

Zdjęcia okładek i opisy pochodzą ze strony Selkar.pl

29 komentarzy:

  1. Bidoków mam, a te Perskie narzeczone pierwsze widzę tu u Ciebie. Też mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Elegię już przeczytałam, też mnie zainteresowała. A "Modę" też chętnie zobaczyłabym na swojej półce...

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie również w tym roku krucho :/ Brakuje mi tylko 2 tytułów z Kolibra i będę miała komplet.
    "Elegię dla bidoków" mam i zacznę chyba w przyszłym tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym przeczytać "Elegię dla bidoków". Zawsze wzruszają mnie historie o biednych ludziach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę czytać o ludzkiej nędzy niż ludzkich sukcesach....

      Usuń
  5. "Elegia dla bidoków", czuję, że to moje klimaty! Z nowości polecam jeszcze "Dziewczyny chcą się zabawić"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!...sprawdziłam...też mnie zainteresowała....

      Usuń
  6. "Perskie narzeczone" całkiem ok.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Elegia..." rozczarowała mnie bardzo. Liczyłam na opis pewnego zjawiska, a dostałam wspomnienia nieco irytującego typka. Może niedługo napiszę coś na ten temat na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz, ale dla mnie to akurat dobrze, że nie jest to tylko socjologia, ale bardziej osobiste podejście, a co więcej interesuje mnie właśnie historia autora.

      Usuń
    2. Ja też wolę wspomnienia.....ale będę czytaż Twą opinię....

      Usuń
  8. Mnie to "Elegia" strasznie odstrasza swoją polityczną aurą. Dużo ciekawiej brzmi "Moda Polska". Pozdrawiam, Paweł z https://melancholiacodziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatni tytuł bardzo mnie ciekawi. Już na mnie czeka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Propozycje bardzo ciekawe i bardzo różnorodne. Ja chętnie też sięgnęłabym po Modę Polską. To na pewno interesująca lektura:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam......bo to już historia....

      Usuń
  11. Mnie też szczególnie zainteresowała książka o Modzie Polskiej, którą dobrze pamiętam. Ostatnia propozycja też przykuła moją uwagę, tak pięknie napisałaś o smakach i zapachach, aż prawie je poczułam .:)
    Cieplutko pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moda Polska się dobrze kojarzy....szyte w niej były fantastyczne ciuchy, ale najlepiej wspominam spódnice....
      To nie ja....to opis ze strony Selkar....

      Usuń
  12. Nie znałam wcześniej tych książek. Muszę przyznać, że bardzo zainteresowały mnie "Perskie narzeczone", więc może zwrócę na nie większą uwagę.
    Pozdrawiam ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. O Elegia! Niedawno skończyłam i jestem mile zaskoczona. Bałam się trochę, że to będzie bardzo wymagająca lektura a tu niespodzianka. Kawałek Ameryki – takiej z krwi i kości. Mnie się bardzo podobała. Najbardziej chyba ten autentyczny obraz tamtejszej społeczności – codzienne życie, kłopoty, z jakimi się borykają, trudności jakie napotykają, ale też te wesołe momenty. No tak bez lukrowania i upiększeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie pomyślałam, że to taka książka będzie.....
      Fajnie, że to się potwierdza.

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.