czwartek, 12 października 2017

Coś do czytania na jesienne wieczory......czyli Wilkie Collins w kilku odsłonach.



      Nadeszła jesień, dla niektórych czas gorących herbatek i  ciepłego kocyka oraz czytania książek, ale u mnie aż tak dobrze być nie może, niemniej jednak rzuciłam okiem na to co oferuje Selkar.pl po obniżonych cenach  i znalazłam kilka książek Wilkie Collinsa, o których sporo czytałam na blogach i zauważyłam, że  w bardzo niskiej cenie są : 








Powieść o tożsamości, przeznaczeniu i sile przyjaźni.

Anglia, rok 1850. Do wiejskiej gospody trafia znaleziony w polu nieprzytomny młody mężczyzna. Jego rzeczy osobiste wskazują na to, że jest bezrobotnym włóczęgą, a nazywa się Ozias Midwinter. Pielęgnuje go jego rówieśnik ? Allan Armadale, syn zubożałej wdowy. Wkrótce obu młodzieńców połączy serdeczna przyjaźń. Nie wiedzą, że w przeszłości losy ich ojców splotły się w tragiczny sposób i że ich własne losy również będą się przedziwnie splatać. Trójkąta dopełnia panna Gwilt, kobieta piękna, inteligentna i występna, która jest prawdziwym czarnym charakterem i siłą napędową całej intrygi. Powieść stawia zawsze aktualne pytanie o to czy życiem człowieka rządzi fatum czy też każdy jest kowalem własnego losu.






Wilkie Collins znany jest w Polsce z takich książek jak Kobieta w bieli, Kamień księżycowy czy Tajemnica pałacu w Wenecji. 

Tym razem proponujemy Czytelnikom pierwsze polskie wydanie powieści Córki niczyje, jednego z najbardziej poczytnych i cenionych dzieł tego dziewiętnastowiecznego autora, uważanego za prekursora powieści sensacyjnej i detektywistycznej. 

Po tragicznej śmierci obojga rodziców wiodące dotąd idylliczne życie Magdalen i Nora Vanstone odkrywają nagle, że urodziły się jako nieślubne dzieci i na własnej skórze przekonują się, co oznacza piętno społeczne. Pozbawione jakiegokolwiek spadku, wyrzucone z domu, w którym spędziły dzieciństwo, i odarte nawet z prawa do własnego nazwiska, muszą nauczyć się radzić sobie same. Zrównoważona Nora postanawia zostać guwernantką, ale jej dynamiczna i niezależna siostra Magdalen ma inny pomysł: zdecydowana za wszelką cenę odzyskać majątek rodziców i swoje dobre imię, planuje zemstę. W osiągnięciu celu mają jej pomóc niebanalna uroda i talent aktorski oraz niejaki kapitan Wragge, daleki krewny jej matki i zawodowy oszust.


Mniejszą promocją objęte są natomiast : 





Wilkie Collins, najbardziej uwielbiany autor swoich czasów, prekursor powieści detektywistycznej, w fascynującej mieszance tajemnicy i grozy.
Nawiedzony hotel to inteligentne połączenie fabuły typowej dla powieści detektywistycznej z opowieścią o duchach. Rzecz dzieje się w Wenecji, która jawi się jako miasto ponurych kanałów, cieni i śmierci.
Zagadkowa kobieta staje się przyczyną zerwania zaręczyn Agnieszki Lockwood z jej dalekim kuzynem, lordem Monberrym, a następnie zostaje jego żoną. To początek historii, w której losy obu kobiet są ze sobą splecione, a udział w akcji biorą nawet duchy. Nadprzyrodzone wydarzenia, szybkie tempo akcji i mnożące się tajemnice to główne atuty tej klasycznej prozy.
W tomie prócz tytułowej minipowieści znajdziemy wybór najciekawszych opowieści niesamowitych, jakie wyszły spod pióra autora Księżycowego Kamienia.







Księżycowy Kamień, klasyczna powieść detektywistyczna pełna dramatycznych zwrotów akcji, podobnie jak inne utwory Wilkiego Collinsa, charakteryzuje się perfekcyjnym odwzorowaniem realiów epoki oraz trafnością i śmiałością obyczajowych obserwacji, a przy tym kryminalna intryga nigdy nie schodzi na drugi plan. Tajemnicza historia skradzionego żółtego diamentu zwanego Księżycowym Kamieniem, zdobiącego niegdyś czoło posągu hinduskiego Boga Księżyca, splata się z dziejami pewnej angielskiej rodziny z wyższych sfer. Rachel Verinder, młoda Angielka, dziedziczy ów diament na swoje osiemnaste urodziny jako spadek po wuju, skorumpowanym brytyjskim oficerze, który służył w Indiach. Diament oczywiście jest niezwykle cenny i ma wielkie religijne znaczenie, a równocześnie ciąży na nim klątwa boga Wisznu i dla wszystkich zamieszanych w jego zniknięcie niebawem staje się przekleństwem. Dodatkowo jego śladem podążają hinduscy kapłani-strażnicy, którzy nie zawahają się przed niczym, by po wiekach święty kamień powrócił na czoło bóstwa.





Księżycowy Kamień, klasyczna powieść detektywistyczna pełna dramatycznych zwrotów akcji, podobnie jak inne utwory Wilkiego Collinsa, charakteryzuje się perfekcyjnym odwzorowaniem realiów epoki oraz trafnością i śmiałością obyczajowych obserwacji, a przy tym kryminalna intryga nigdy nie schodzi na drugi plan. Tajemnicza historia skradzionego żółtego diamentu zwanego Księżycowym Kamieniem, zdobiącego niegdyś czoło posągu hinduskiego Boga Księżyca, splata się z dziejami pewnej angielskiej rodziny z wyższych sfer. Rachel Verinder, młoda Angielka, dziedziczy ów diament na swoje osiemnaste urodziny jako spadek po wuju, skorumpowanym brytyjskim oficerze, który służył w Indiach. Diament oczywiście jest niezwykle cenny i ma wielkie religijne znaczenie, a równocześnie ciąży na nim klątwa boga Wisznu i dla wszystkich zamieszanych w jego zniknięcie niebawem staje się przekleństwem. Dodatkowo jego śladem podążają hinduscy kapłani-strażnicy, którzy nie zawahają się przed niczym, by po wiekach święty kamień powrócił na czoło bóstwa?


             Jak dotąd samej nie udało mi się przeczytać ani jednej książki tego chyba słusznie odkurzonego obecnie angielskiego powieściopisarza...jednak cały czas mam nadzieję, że nie odpuszczę. 


_____________________
Zdjęcia i opisy pochodzą ze strony Selkar.pl

18 komentarzy:

  1. Collins to jeden z moich ulubionych autorów. Uwielbiam "Córki niczyje" i "Tajemnicę mirtowego pokoju". A po "Armadale" planuję sięgnąć :)
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dopiero się przymierzam....
      Dziękuję za odwiedziny...

      Usuń
  2. Książka już od jakiegoś czasu mieszka w mojej biblioteczce. Mam nadzieję, że tej jesieni uda mi się ją przeczytać.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Agnieszko...z przyjemnością przeczytam na blogu Twoją o niej opinię.

      Usuń
  3. A ja przecież w starożytnej młodości czytałam "Księżycowy kamień"! Teraz mi uświadomiłaś, że autor napisał jeszcze inne powieści. Ależ muszę przeczytać, odnaleźć wrażenia i poznać lepiej jego twórczość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najbardziej jego u nas znaną powieścią była "Kobieta w bieli", której niestety też nie czytałam, a która miała u nas w ubiegłym wieku dwa wydania.

      Usuń
  4. O, bardzo mnie zainteresowały powieści tego autora! Muszę przyznać, że o nim nie słyszałam. Na pewno zwrócę na nie uwagę, bo lubię taki gatunek i klimat :)

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że mój post Cię zainspirował....

      Usuń
  5. Mam w planach tego autora, bo jeszcze go nie czytałam. te nowe wydania skutecznie zachęcają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam! Choć nie znam tych dwóch mniej popularnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może znajdę w zimie czas, by coś więcej przeczytać i poszukam go w bibliotece.

      Usuń
  7. Muszę uwzględnić tego autora w planach, czytam kolejny tom Kena Folletta Słupy ognia, ale jakoś nie może się rozkręcić:((. Serdecznie pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przypadł by Ci Collins do gustu. Folleta mam i czytałam tylko "Igłę" -sensacyjna z czasów II wojny światowej....czytałam dawno i oglądałam film ..to b. dobra powieść.
      Jak Ci nie idzie czytanie zmień na coś innego, ja tak robię....czasem wracam a czasem już nie.

      Usuń
  8. "Nawiedzony hotel" i "Księżycowy kamień" od dawna czekają w kolejce. Kusi mnie też "Mirtowy pokój", tylko kiedy ja to wszystko przeczytam...
    pozdrawiam
    tommy z samotni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mam tak samo....mnóstwo książek do czytania i wciąż mnie coś nowego kusi... a na czytanie mało czasu.

      Usuń
  9. To fajne książki - czytałam jedną, ale uważam, że to powieści, które można polecić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że to niezła literatura....

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.