środa, 7 września 2016

Tanie kryminały na nadchodzącą jesień.



            Czytam, usiłuję napisać post o dawno przeczytanej książce, coś tam działam w ogrodzie, gdyż słońce wyciąga mnie z domu, ale głównie siedzę w przetworach i tak jeszcze będzie długo a to za przyczyną obfitości darów natury w ogrodzie. Aby jednak nie umilknąć na dłużej dzisiaj w poście prezentuję ciekawą i tanią - najtańszą w sieci - ofertę Selkar.pl jeżeli chodzi o część kryminałów, a te jesienią chyba się dobrze czyta. Piszę chyba, bo sama jak widać na moim blogu rzadko je czytam. Muszę przyznać, że te pokazane w poście mnie intrygują.








Brigid Quinn ma wspomnienia, których wolałaby nie mieć, i zabójcze umiejętności, których wolałaby już
nigdy nie potrzebować.
Widziała i robiła rzeczy, które wymazała z pamięci. Poza jedną..Morderca z Drogi 66 zabił sześć kobiet. Porywał je z szosy, a potem pozostawiał ciała na spalonych słońcem
pustkowiach Arizony. Poza jednym.
Ciała Jessiki, młodej podwładnej Brigid, nigdy nie odnaleziono. A Brigid nigdy nie zapomniała, że to ona
wysłała Jessikę na Drogę 66.
Trzynaście lat później ta nierozwiązana sprawa znowu wdziera się w życie Brigid. Życie spokojne, ułożone
na nowo u boku kochającego męża, profesora filozofi i i byłego pastora. Męża, który nic nie wie o jej
przeszłości.
Brigid widzi szansę, by wreszcie schwytać mordercę Jessiki. I uratować życie następnej agentki. Ale może stracić to, co stało się dla niej najcenniejsze, miłość męża. Bo będzie musiała złamać nie tylko prawo.









Uppsala-Näs. Wiejska droga. Słoneczne czerwcowe przedpołudnie. Josefin Cederén z sześcioletnią córeczką idzie na cmentarz odwiedzić grób matki.
Samochód uderza w nie z całej siły. Dziewczynka umiera w ułamku sekundy. Josefin żyje jeszcze dość długo, by pomyśleć, że mogła uratować córce życie...
Wypadek. Tragiczny. Ale po prostu wypadek. Kierowca najprawdopodobniej przeraził się i uciekł.

Tego samego ranka znika bez śladu mąż Josefin, Sven-Erik Cederén. Pracował w firmie farmaceutycznej MedForsk w Uppsali, prowadził badania nad nowymi lekami.

Poszukiwaniami kieruje komisarz Ann Lindell. Wciąż boryka się z własnymi problemami. Wciąż nie może zapomnieć o mężczyźnie, od którego odeszła pół roku wcześniej. Wciąż słyszy jego słowa, czuje jego dłonie. Żaden mężczyzna dotąd nie zapadł w jej życie tak jak on.

A to nie pomaga jej skoncentrować się na sprawie, która staje się coraz bardziej zagadkowa.














Uppsala, grudzień. Zima uderzyła w całą mocą. Berit Jonsson krąży niespokojnie po pokoju, wygląda przez okno, wypatrując męża w szybko zapadającym zmroku. John powinien już dawno być w domu...
Następnego ranka w śnieżnej zaspie zostaje znalezione ciało,  zmasakrowane i okrutnie okaleczone. Policja rozpoznaje Johna Jonssona, znanego także jako Mały John. Dawniej niejednokrotnie miewał konflikty z prawem, potem jednak się zmienił  dzięki Berit: założył rodzinę, znalazł pracę, i z pasją oddawał się
swojemu hobby: hodował tropikalne ryby akwariowe. Może i nie był aniołem, ale czym zasłużył sobie na tak straszliwą śmierć? Co ukrywał przed swoimi najbliższymi? I czy jego żona, syn i brat wiedzą coś, co może pomóc rozwiązać zagadkę? Jedno jest pewne: Johna zabił ktoś, kto nienawidził go z całego serca.
Policja angażuje się w śledztwo, ale wszystkie tropy zawodzą. Inspektor Haver zwraca się o pomoc do komisarz Ann Lindell. Ann niechętnie włącza się w śledztwo: jest na urlopie macierzyńskim, sama opiekuje się synkiem i właśnie zbliżają się święta... Sądzi jednak, że to prosta sprawa. Ale im bardziej się w nią zagłębia, tym więcej napotyka pytań. 










Zaginięcie samotnej pięćdziesięcioletniej kobiety nie robi wrażenia na doświadczonych policjantach: ludzie mają swoje powody, by znikać. Czy miały je jednak też zakompleksiona dziewczyna i sympatyczna staruszka ? zastanawia się enigmatyczny, zamknięty w sobie inspektor Serrailler, i jego młoda podwładna, która przyjechała do Lafferton z nadzieją, że tu odzyska równowagę po bolesnym rozstaniu.
Ciche, nudne angielskie miasteczko u Susan Hill niepokoi i przyprawia o dreszcz. Przejmująca atmosfera zła narasta, przenika zwyczajny na pozór świat, który stopniowo odsłania swoje drugie oblicze. Wkrótce mamy straszną pewność, że mgła spowijająca Laff erton kryje mordercę, którego tożsamości aż do końca nie zdradza jego pamiętnik.
Co naprawdę stało się na Wzgórzu, gdzie po raz ostatni widziano wszystkie trzy zaginione?
Nie chodzi tylko o rozwiązanie zagadki kryminalnej. Psychologia zbrodni, oto prawdziwa zagadka, którą autorka stawia przed nami w swoich psychologicznych kryminałach. Bo może największe tajemnice skrywają ulubione miejsca naszych dusz i umysłów...









Jak tylko drzwi się otworzyły, wiedział, że już po nim.
Pozostały tylko dwa pytania: Jak długo to potrwa? I jak bardzo to będzie straszne?
Profesor psychologii Adrian Thomas dowiaduje się, że jego choroba nie da mu żadnej szansy...

Jak tylko drzwi się otworzyły, wiedziała, że już po niej.
Pozostały tylko dwa pytania: Jak długo to potrwa? I jak bardzo to będzie straszne?
Jennifer często uciekała z domu. Jednak zawsze wracała albo była przyprowadzana przez policję. Ale tym razem policja nie odnajduje Jennifer. Tym razem szesnastolatka jest w miejscu, gdzie nie znajdzie jej nikt, choć będą ją widzieć tysiące ludzi...

Losy tych dwojga skazańców połączy przypadek, który każe profesorowi rozpocząć dramatyczne śledztwo.
Akademicką karierę poświęcił badaniom nad strachem. Teraz strach mobilizuje go do ostatniego nadludzkiego wysiłku. Strach, że będzie za późno: dla niego i dla nieznanej mu dziewczyny.


  

A to kolage pokazujący część owoców, z którymi się zmagam.....






Jeszcze można zgłosić chęć wzięcia udziału z mojej małej  rozdawajce.

________________________________________________________________
Zdjęcia książek i opisy pochodzą ze strony Selkar.pl

16 komentarzy:

  1. "Księżniczka Burundi" mnie rozczarowała - książki Erikssona są dość 'nierówne' i jak dotąd tylko 2-3 z serii podobały mi się.
    Natomiast polecam panie Masterman i Hill. Obie zaprezentowane przez Ciebie książki są bardzo dobre.
    pozdrawiam
    tommy z samotni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że na Ciebie mogę liczyć....i mnie te dwa nazwiska wpadły w oko.
      Natomiast u Erikssona pociąga mnie Uppsala....

      Usuń
  2. Kryminały czasami lubię sobie poczytać ,ale mam swoich autorów już sprawdzonych,a zresztą wolę sagi rodzinne czy powieści z historią w tle. Bardzo lubię książki Charlotte Link.Szkoda ,ze czas nie rozciąga się jak "guma"i mam zawsze więcej tych ,co chcę przeczytać niż te co mogę przeczytać.
    A co do przerobu to u mnie też czernice obrodziły,ostatnio też robiłam paprykę,czekają też soki z czarnego bzu i tarniny...Twoje owoce,które pokazujesz urodziwe,ja niestety śliwki muszę kupić -na powidła bo muszą być.Pozdrawiam cieplutko ze słonecznej Dukli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie....szkoda, że się go nie da naciągnąć do woli.
      I ja też wolę obyczajówki a Linke jeszcze nic nie czytałam, ale podejrzewam, że tak już zostanie.

      Usuń
  3. Kryminały mają kuszącą fabułę, ale nie jestem fanką tego gatunku. Smakowicie prezentują się owoce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz po prostu klęskę urodzaju, tak się mówiło dawniej na taką dużą ilość owoców. Kryminały bardzo lubię, zwłaszcza skandynawskie, a tych autorów nie znam.
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłaby klęska, gdyby robale śliwami się z nami nie podzieliły.
      Może warto się z nimi też zapoznać....

      Usuń
  5. Kryminały czytam dopiero od niedawna. Sięgam do biblioteczki męża, który zgromadził ich ogromną kolekcję. Teraz u nas na topie Remigiusz Mróz:) - właśnie z księgarni, którą odkryliśmy dzięki Tobie:) Szybka dostawa i niedrogo! No, w każdym razie taniej niż w Empiku:)
    U mnie też malinowo - soki, dżemy. Jeżyn nie mam, ale chcę posadzić na wiosnę bezkolcowe. Owoce leśne uwielbiam:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi miło, że się na coś przydałam.....życz owocnej współpracy Wam Izo z tą księgarnią.

      Usuń
  6. Nie jestem miłośniczką kryminałów i sięgam po nie niezmiernie rzadko, więc pewnie nie przeczytam żadnego z tych, które przedstawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przynajmniej się dowiedziałaś, że tacy pisarze również piszą kryminały.

      Usuń
  7. Podobno Katzenbach jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nie znam go, ale ten opis mnie zaintrygował .....

      Usuń
  8. Tego gatunku chyba nie polubię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet lubię, ale kryminały z rozbudowaną fabułą obyczajową.

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.