piątek, 22 stycznia 2016

Dobre książki w cenie do 20 złotych.......to już jest pokusa....



             Zajrzałam dzisiaj z ciekawości na stronę  Selkar.pl a tam pojawiła się dość spora oferta interesujących książek w cenie do 20 złotych. Gdyby nie to, że sobie nałożyłam szlaban na kupowanie książek  to chętnie moją biblioteczkę bym powiększyła o te, o których sporo czytałam a należą do nich  :














Fascynująca historia przemian amerykańskiej kultury od czasów segregacji do prezydentury Baracka Obamy widziana oczami służącego w Białym Domu.



 Szesnastoletnia Griet po wypadku ojca musi iść na służbę do domu Johannesa Vermeera. Tylko wrodzony spokój i rozwaga pozwalają jej przetrwać wśród gromadki dzieci, histerycznej i zazdrosnej żony malarza, jego apodyktycznej teściowej i broniącej swojego statusu dotychczasowej służącej.
Mimo różnicy w wykształceniu i pozycji społecznej Vermmer dostrzega w dziewczynie wrażliwość w patrzeniu na kształty i kolory. Ona natomiast zaczyna rozpoznawać zamysły artystyczne swego chlebodawcy, a z czasem nawet zdobywa się na odwagę, żeby nieśmiało wyrazić swoje zdanie. Między mistrzem a służącą stopniowo rodzi się wzajemna fascynacja, która przejawia się w nielicznych słowach i powściągliwych gestach.



 I jeszcze skusiłabym się na tę :





"Przepiękna książka o kobiecym wymiarze Kościoła" - w taki sposób Franciszek opisał Piotra i Magdalenę, gdy dziennikarz zapytał o tytuł, który aktualnie czyta Papież.
Sam autor nie krył wzruszenia, gdy dowiedział się o opinii Ojca Świętego.
Jednak uznanie dla książki księdza Damiana Marzotta nie powinno dziwić. Autor, emerytowany wykładowca Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, omawianą tematyką zajmuje się od trzydziestu lat. Konfrontuje się z pytaniami, których nie sposób dziś uniknąć. Dlaczego pogłębienie współpracy między kobietami a mężczyznami jest konieczne dla współczesnego Kościoła? Jaka jest rola kobiet w dziele ewangelizacji? Czy chodzi jedynie o przyznanie ról tradycyjnie przypisywanych mężczyznom?
Autor analizuje te ważne zagadnienia, przedstawiając znaczenie postaci kobiecych w Nowym Testamencie. Trzy artykuły zamieszczone w książce stanowią pogłębione i ewangeliczne spojrzenie na jedno z najważniejszych wyzwań Kościoła XXI wieku.

Wprawdzie to przede wszystkim mężczyzna przekazuje nowinę o powszechnym zbawieniu, ale robi to tylko wtedy, kiedy kobieta go poprzedza, przyjmuje, dotrzymuje mu towarzystwa i daje bodziec do działania.
(fragment książki)



i tę, bo chętnie poznałabym coś Krystyny  Siesickiej z późniejszego okresu jej twórczości :




Joanna, Oleńka, Zuzia, Piotr, filolog orientalny i babunia w roli głównej! To ich spotkacie w tej książce, która nie jest ani powieścią, ani poradnikiem. Jest raczej czymś w rodzaju flirtu z codziennością, w której wbrew pozorom dzieją się ważne dla nas sprawy. To prawda, że pisałam o nich w czasie, kiedy najmłodszych moich czytelniczek nie było jeszcze na świecie, ale i tak filolog orientalny mówi:...Ze wszystkich dziewczyn najbardziej fascynująca jest babunia. Może źle się wyraziłem, ale ten zwrot wiernie obrazuje moje uczucia...
Czas zresztą nie jest bohaterem tej książki, przeciwnie. Liczą się w niej uczucia, rodzinne klimaty, i co tu dużo ukrywać: uśmiech. A że ojciec babuni pracował kiedyś przy budowie kolei nowosybirskiej, to już zupełnie inna sprawa..



A co Was by skusiło? 


__________________________

Zdjęcia okładek  i opisy  książek pochodzą ze strony Selkar.pl

22 komentarze:

  1. Pierwsza pozycja wydaje się być ciekawa :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o niej i były to dobre opinie....

      Usuń
  2. Wyłuskałaś najlepsze tytuły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie Olu, że tak uważasz...to tak zgodnie ze swoim gustem czytelniczym.....

      Usuń
  3. Doskonale rozumiem pokusę kupowania książek :) Ostatnimi czasy nie potrafiłam się oprzeć i zakupiłam ich sporo w różnych księgarniach internetowych. Oczywiście w przystępnych cenach :)Skusiłam się na jedną z książek Krystyny Siesickiej "Trzynasty miesiąc poziomkowy" ale przyznam szczerze, że nie wiem z jakiego okresu jej twórczości pochodzi. Serdecznie pozdrawiam, Basia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opieram się tej pokusie nawet nie z powodu pieniędzy, jak bardziej z tego powodu, żeby przestać być kolekcjonerką....bo tak to wygląda skoro zbieram a nie wiem czy dam rade przeczytać je wszystkie....ale i tak nie do końca się opieram....

      Usuń
  4. Dobrze rozumiem wyrzuty sumienia na wydawanie sporej kasy na książki ((też tak mam, że zastanawiam się: kreatyw czy książka- wtedy górę bierze pasja a książki wypożyczam lub pożyczam od sąsiadki)). A z przyjemnością przeczytałabym "Kamerdynera" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, pasje przeważnie są kosztowne......

      Usuń
  5. Wolę chyba nie zaglądać bo z pewnością bym coś kupiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam Twoją bibliotekę domową......masz apetyt niepohamowany, ale myślę młoda mężatko, że nadchodzi czas, gdy nie będziesz go miała zbyt wiele na czytanie.....znam to z autopsji....

      Usuń
  6. Z Twoich wyżej wymienionych na nic bym się nie zdecydowała i tak jak Wiola, wolę nie zaglądać ;)


    Pozdrawiam ciepło,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już potrafię zaglądać i nie "chorować" na kolejną książkę.
      Dla mnie gorzej jest zaglądać na blogi.....bo tam znajduje się inspiracje trudne do nie realizowania....

      Usuń
  7. Kamerdynera znam z filmu. Podobał mi się bardzo, więc książka musi być jeszcze lepsza. Przez dziurkę czytałam. Po drugą opisaną sięgnęłabym chętnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od tamtego roku mam "szlaban" na zakupy książek. Jedynie kto się pytał o prezenty pod choinkę-tu sobie zażyczyłam co nieco.Nawet nie będę tam zaglądać...bo wiem ,ze skusiłabym się....

    OdpowiedzUsuń
  9. Kamerdyner zawiódł moje oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już dawno przestałam odwiedzać księgarnie internetowe w celu sprawdzenia cen. Dlaczego? Bo moje oszczędności szybko topniały, a ja nie miałam aż tyle czasu, by wszystko czytać natychmiast. Studia i cała reszta mnie tak absorbowały, że na czytanie zostawało niewiele czasu. Dzięki temu promocje aż tak mnie nie kuszą. Oczywiście poza tymi na książki, które baaardzo chcę mieć. Ale to też jest już mała ich ilość, na szczęście. ;)
    Ale Siesicka to dobry zakup. Ma dobre pióro. A jej książki dla dzieci trafiają nawet do serca dorosłych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że wpadłaś Aneto.
      We wszystkim trzeba mieć jednak umiar.....i widzę, że Ty rozsądnie podchodzisz do swojego "kolekcjonerstwa", bo kupowanie książek to też przecież kolekcjonerstwo....

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.