czwartek, 31 grudnia 2015

Kolejny rok odchodzi......




                  




       Czytanie "Solo" Soni Raduńskiej i kończący się dzisiaj rok sprawiają, że jestem w  dość minorowym nastroju. Jak bym była młoda, tak jak to było lat .......temu to z pewnością szalałabym na jakimś balu, gdyż wówczas ich nie opuszczałam w kolejnych latach. Na balu nie na prywatce, bo to nie ten klimat i frajda.  Ale dzisiaj spędzę wieczór w gronie rodzinnym, trochę przy telewizorze chociaż te atrakcje, które się zapowiadają wcale mnie jakoś nie cieszą, bo co roku w zasadzie serwują nam to samo....muzycznie też. 
           Teraz mój nastrój oddaje najlepiej ten utwór Uniwersu, który wczoraj odkopałam na yt i wrzuciłam na FB,







ale wieczorem może być jednak bardziej szampańsko i będą mnie kręciły takie rytmy :




A jednak to sentymentalne wspomnienia.

Życzę Wam kochani klimatycznego wieczoru, gdziekolwiek go będziecie spędzać. 

A w nadchodzącym roku niech nam się dobrze dzieje.....

środa, 30 grudnia 2015

O konkursie........





           Ja dawno konkursu żadnego nie organizowałam. Pozostawiam to na przyszły rok, ale za to pozostawiam informację o tym, który jeszcze w tym roku zorganizowała 

http://webep1.com/Zobacz/To?a=4167&mp=400&r=Lw2&utm_source=pp&utm_medium=cps&utm_campaign=webepartners
 
 
                     
Wygraj książkę "Jak wyglądać olśniewająco"!
Jak wyglądać olśniewająco


Do zgarnięcia trzy egzemplarze książki "Jak wyglądać olśniewająco"!

Poradnik stanowiący obowiązkową lekturę każdej nowoczesnej, szykownej kobiety może być Twój!

Weź udział w konkursie >


 
Sprawdź szczegóły >
 Tym osobom, które się zdecydują wziąć w nim udział życzę powodzenia.

wtorek, 29 grudnia 2015

Cytat zamiast życzeń noworocznych.







                                        "Dom to miejsce, w którym trzyma się książki".
"A kiedy zamykam książkę powinnam się czuć bardziej oświecona".

                                                                  Erica Jong





Niech książki czytane w Nowym Roku sprawiają, że po ich już odłożeniu będziemy się czuć bardziej oświeceni . __________________________

Cytaty pochodzą z książki Soni Raduńskiej "Solo".
Źródło zdjęć 

poniedziałek, 28 grudnia 2015

piątek, 25 grudnia 2015

Z narodzenia Pana.....




źródło

Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły,
Wyśpiewują chwałę Bogu żywioły:
Radość ludzi wszędzie słynie,
Anioł budzi przy dolinie
Pasterzów co paśli pod borem woły.

Wypada wśród nocy ogień z obłoku,
Dumają pasterze w takim widoku:
Każdy pyta co się dzieje?
Czy nie świta? czy nie dnieje?
Zkąd ta łona bije tak miła oku?

Ale gdy Anielskie głosy słyszeli,
Zaraz do Betleem prosto bieżeli:
Tam witali w żłobie Pana,
Poklękali na kolana,
I oddali dary co z Bobą wzięli.

Potem wykrzyknęli wgłos na przemiany,
Żyj Jezu maleńki na świat wydany:                                  
Niech ci Panie od nas chwała,
Nie ustanie wiecznie trwała;
Żyj, żyj Zbawicielu z nieba zesłany.

Odchodzą z Betleem pełni wesela,
Że już Bóg wysłuchał prośb Izraela:
Gdy tej nocy to widziełi,
Co prorocy widzieć chcieli,
W ciele ludzkiem Boga i Zbawiciela.

I my z pastuszkami dziś się radujmy,
Chwałę z Aniołami wraz wyśpiewujmy:
Bo ten Jezus z nieba dany,
Weźmie nas między niebiany,
Tylko go z całego serca miłujmy.


__________________________________________

Śpiewnik kościelny/Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły


środa, 23 grudnia 2015

Na Świąteczny czas.....







        Wszystkim, którzy tu do mnie zaglądają a szczególnie obserwującym blog życzę Świąt Bożego Narodzenia pełnych radości i spokoju, spędzonych tak jak sobie  każdy z Was wymarzył, ale przede wszystkim nie samotnie i nie tylko z książką w ręku. 




niedziela, 20 grudnia 2015

Co chętnie widziałabym pod choinką.



             Wprawdzie, jak na razie,  realizacja takich marzeń nie jest możliwa, ale gdyby ktoś chciał mi zrobić prezent w postaci jednej z tych książek nie byłoby protestu z mojej strony....absolutnie.






Stryjeńska

Angelika Kuźniak

 

Zofia Stryjeńska była malarką na śmierć i życie, budziła podziw i zawiść, zaznała wielkiej sławy i straszliwej nędzy. A w tle jej życia krótka, chwiejna niepodległość, elity kulturalne międzywojennej Polski – Iwaszkiewicz, Tuwim, Pawlikowska, Boy, Witkacy, a zaraz potem Hitler i Stalin.
O czym rozmawiała cyganeria warszawska, krakowska, zakopiańska, paryska? Co ich łączyło z Zofią Stryjeńską? Z kim się artystka przyjaźniła? Czego się bała? Jak wyglądał jej związek z wybitnym architektem Karolem Stryjeńskim? Gdzie piła wódkę i jakie wznosiła toasty? O czym milczała? Jak na jej decyzje wpływało macierzyństwo? To tylko kilka z setek wnikliwych pytań, które zadaje Angelika Kuźniak, pozwalając nam w Zofii Stryjeńskiej zobaczyć człowieka z krwi i kości, a w jej rozterkach ponadczasowe dylematy. 



Lew Tołstoj. Ucieczka z raju

Pawieł Basiński 

 

 Sto lat temu w Jasnej Polanie zdarzyło się coś, co wstrząsnęło całym światem. Osiemdziesięciodwuletni pisarz, hrabia Lew Tołstoj potajemnie, w nocy, uciekł z domu w nieznanym kierunku. W listopadzie 1910 roku z 50 rublami w kieszeni dotarł do stacji Astapowo, gdzie zmarł. Od tego czasu szczegóły ucieczki i śmierci wielkiego starca obrosły mnóstwem mitów i legend…
Tołstoj przez całe swoje życie był niewygodny. Władzę uważał za zło, nawoływał do odmawiania służby wojskowej i piętnował zbytek. Obstawał przy tym, że na zło nie wolno odpowiadać złem – jedynie miłością, co wiązało się z jego głębokimi przekonaniami religijnymi. Ale największy żyjący Rosjanin, sumienie narodu, objęty był oficjalną ekskomuniką, ponieważ twierdził, że Cerkiew i władze państwowe są zepsute i sprzeniewierzają się prawdziwemu chrześcijaństwu. I nie zmienił zdania do życia.
Znany pisarz i dziennikarz Pawieł Basiński na podstawie dokumentów, także archiwalnych, przedstawia nie tyle własną wersję ucieczki, ile jej żywą rekonstrukcję. Czytelnicy mogą prześledzić życie Lwa Tołstoja, poznać przyczyny rodzinnego dramatu i tajemnicze okoliczności, w których powstał jego testament duchowy.
Całość ilustrowana jest rzadkimi fotografiami ze zbiorów muzeum w Jasnej Polanie oraz Państwowego Muzeum Lwa Tołstoja.

 

 

Wolontariuszka

Marek Harny

 

 Historia uczucia dwojga młodych ludzi, których na pozór dzieli zbyt wiele, by mogło im się udać. 

Agnieszka jest dziewczyną z dobrego domu. Wychowywana bez ograniczeń i uprzedzeń, dostaje od życia wszystko, czego zapragnie. Mimo to czegoś jej brakuje, czegoś szuka. Chciałaby robić coś pożytecznego. Pracowała już z opóźnionymi dziećmi i w hospicjum. Teraz zamarzyła jej się praca z narkomanami, których uznała za najbardziej nieszczęśliwe ofiary społeczeństwa. Chce zostać streetworkerką, brać udział w programie wymiany strzykawek. Michał, kilka lat starszy od Agnieszki, całe życie musiał walczyć o siebie. Później również o innych. I Szymon, kontrowersyjny terapeuta, który niespodziewanie wkracza w życie Agnieszki i Michała.Różne wyobrażenia, wzorce i kanony dobra, ale ten sam zapał i niepohamowane pragnienie bliskości drugiego człowieka.

 

 

Ja, Fronczewski

Piotr Fronczewski, Marcin Mastalerz

 

Nie ma Polaka, którzy nie znałby tego pięknego głosu. Znaku rozpoznawczego najwszechstronniejszego polskiego aktora, wybitnego w każdym swoim wcieleniu: teatralnym, filmowym, telewizyjnym, kabaretowym.
Niezapomniany Pan Kleks, zwariowany pan Piotruś i tragiczny Edyp. Szpicbródka, Franek Kimono i jeden z najlepszych Hamletów w historii polskiego teatru. Aktor wyczynowiec, który zagrał w swoim życiu kilkaset ról, w każdą wkładając całe swoje mistrzostwo. Aktor, który czytając książki o Harrym Potterze, ożywił je lepiej niż hollywoodzkie filmy. Ale to przede wszystkim ciepły, skromny człowiek, patrzący na swoje dokonania z dystansem i przymrużeniem oka.
Piotr Fronczewski szczerze opowiada o swoim dzieciństwie na gruzach zburzonej Warszawy, niezwykłej relacji ze 103-letnią mamą, o rodzinie, przyjaciołach, miłości do motocykli, debiucie scenicznym w wieku 11 lat i doświadczeniu starości na scenie oraz poza nią. Ta rozmowa to pasjonująca wycieczka przez najciekawsze momenty historii polskiego kina i teatru ostatniego półwiecza, ale też spotkanie z człowiekiem, który dzieli się swoją mądrością życiową w sposób żartobliwy, nienachalny i budzący szczerą sympatię.


A co pod Waszymi choinkami mogłoby się znaleźć? 

_________________________________

Opisy i zdjęcia pochodzą ze strony Matras pl.

sobota, 19 grudnia 2015

Przeczytałam w minionym tygodniu i podczytuję.



             Wreszcie powróciłam na trwale do domu, ale teraz czeka mnie gorący czas  przedświąteczny i chociaż nigdy nie przesadzam to jednak jest to zawsze wyzwanie a jeszcze w tym roku, gdy dni świątecznych, które zaczynamy wraz z kolacją wigilijną  zblokowało się aż trzy. 
Mimo to jednak coś sobie podczytuję chociaż  projekt 52/2015 zakończyłam w tym tygodniu z sukcesem przeczytawszy trzy ostatnie w nim książki :

  50./Fragmenty mojego życia -  Catherine Doherty
  51./Na południe od granicy, na zachód od słońca - Haruki Murakami
  52./Czas przeszły - Francois-Marie Banier.

Podczytuję  zaś w ciągu dnia, jak znajdę chwilkę wolną

 a wieczorem i rankiem 


Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze pod poprzednim postem.  Moje odpowiedzi pojawią się chociaż nie od razu. Internet mam słabiutki a czasu na siedzenie w sieci niewiele.

Pozdrawiam wszystkich zapiątkowo.


Ostatnie.

niedziela, 13 grudnia 2015

Finiszuję w projekcie 52/2015.




                        Wygląda na to, że jednak uda mi się zrealizować projekt 52 książki w tym roku. W ubiegłym tygodniu bowiem przeczytałam błyskawicznie i  z ogromną przyjemnością  te trzy małe Koliberki zawierające twórczość znakomitości w świecie klasyki literatury.


Przeczytane to :

Pierwsza hrabina Wessex - Thomasa Hardy
Jej pierwszy bal - Katherine Mansfield
Stara panna - Edith Wharton


i kończę już 50-tą książkę.

Żywię nadzieję, że w przyszłym roku  uda mi się podgonić z szerszą prezentacją  chociaż  części książek przeczytanych w tym roku.
Całą listę książek, które przeczytałam w 2015 można zobaczyć w zakładce.  
A w tym roku jeszcze tylko dwie ... pewno sięgnę znów po Kolibry, bo czasu niewiele tym bardziej, że w czasie Świąt nie mam szans na czytanie.

A jak to u Was wygląda? 

Grudniki w tym roku cieszą już swą urodą. Nawet te co u mnie kwitną zazwyczaj dopiero prawie przed Wielkanocą.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Malutkie podsumowanko listopada i coś na ten tydzień.




         Listopad nie zakończył mi  się sukcesem czytelniczym. Udało mi się bowiem przeczytać tylko cztery i to niezbyt objętościowe książki, a opisać i to tylko króciutko tylko jedną. Przeczytane w listopadzie to : 

Srebrne gody - Maeve Binchy
Objawienie -  Didier van Cauwelaert
 
Kara - Maja Wolny 
Trzecia próba lotu - Wanda Witter 

 Sytuacja może ulegnie poprawie na tym polu być może dopiero w nowym roku. Tak po cichu na to liczę.
A dzisiaj ze sobą biorę na ten tydzień kilka Kolibrów, bo cieniutkie i pozwolą mi trochę podgonić projekt 52 książki oraz coś  na adwentowy czas czyli zdobyte kiedyś za punkty na Granice.pl  "Fragmenty życia" Catherine Doherty

źródło


Oczywiście zabieram również ze sobą aparat i druty, gdyż dziergam czapki i opaski na zimę dla siebie, męża i córki.



Dobrego tygodnia wszystkim, którzy zaglądają do mnie, mimo iż ja tu rzadko bywam, życzę.

niedziela, 6 grudnia 2015

Święty zawsze aktualny ...... Biskup z Myry........



źródło


               "Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka” "./
Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”/.

 
A każdy dar dawany bardziej cieszy niż otrzymywany......o tym się za każdym razem przekonuję. A szczególnie, gdy darem tym jest własny czas.