poniedziałek, 23 lutego 2015

Kobiety ....



          Za  kilkanaście dni  Międzynarodowy Dzień Kobiet. Z tej okazji prezentuję kilka moim skromnym zdaniem interesujących, biograficznych  pozycji książkowych, w których przeczytamy o niezwykłych kobietach i ich losach.






 Zbeletryzowany i bogaty źródłowo opis ostatnich sześciu lat życia Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Historia jej powrześniowej tułaczki, życie codzienne na emigracji, nieustające kaprysy, korespondencja z mężem, zanik twórczości, wreszcie przegrana walka ze śmiertelną chorobą. Pozycja wyjątkowa, jeśli chodzi o walory dokumentacyjne, całkowicie odmienna od dotychczasowych przesłodzonych biografii poetki. Pawlikowska w niczym tutaj nie przypomina subtelnej wróżki, jest za to w stu procentach prawdziwa, ponieważ mówi o sobie własnymi słowami. W tle realistyczny i przejmujący obraz epoki.
Doskonała propozycja nie tylko dla miłośników poezji!



 Czternaście lat temu Ola, córka Ewy Błaszczyk zapadła w śpiączkę. Od tej pory Ewa o swoim życiu mówi: "zadane". Nie dane, ale właśnie zadane. Do poradzenia sobie, do nie-zwariowania. Ewa nie oszalała z rozpaczy, nie wyniosło jej na margines, nigdzie nie uciekła. Przeciwnie ? starała się nadać sens nieszczęściu, które spotkało ją i Olę. ?Ola to nami zrobiła? mówi o powstaniu Fundacji Akogo i kliniki Budzik. Myśl, że córka ma tu misję do spełnienia, trzyma Ewę przy życiu. A jakie to życie? Morderczo trudne, polegające na poświęceniu? Też. Ale jest coś więcej. Ewa nie straciła apetytu na własne życie. Na bycie aktorką, kupowanie sukienek, picie wina. O tym jest ta książka. O chęci życia, a nie tylko przetrwania.

Seria dwudziestu rozmów to opowieść o rzeczach bardzo poważnych i zupełnie błahych.
O świadomości uwięzionej w umyśle człowieka w comie i o perfumach, które lubi mama dziewczynki pogrążonej w śpiączce. O urządzaniu domu i kryzysach. O pieniądzach
i mężczyznach. O miłości i samotności. O Budziku, o pokoleniowych obowiązkach,
o przyjaźniach i podróżach. O Oli i drugiej córce Mani. O relacji z Bogiem, o nadziei i jej braku.

Miesza się wszystko. Tematy lekkie nie odbierają powagi trudnym. Ewa mówi swoim językiem, czasem płacze, czasem klnie. Jest prawdziwa, kolorowa, jasna albo ciemna. Poznajemy ją w różnych nastrojach i okolicznościach. Poznajemy kobietę, która mimo nieszczęść jakie ją spotkały chce żyć i cieszyć się życiem.



 Opowieść o kobiecie, która przeszła przez piekło obozu śmierci. Autorka zebrała i spisała tu wspomnienia swojej matki, Kazimiery Gruszczyńskiej, z lat jej pobytu w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Kobieta trafiła tam po aresztowaniu przez Gestapo jej męża, zaangażowanego w konspirację, pozostawiając w domu cudem ocaloną małą córeczkę?

Czy w świecie wszechogarniającej rozpaczy i panoszącej się śmierci jest miejsce dla nadziei i wiary w ocalenie? Czy człowiek w takich okolicznościach może ocalić swoje człowieczeństwo?



 Była piękna i bezwzględna. Posiadała przenikliwy umysł i stalową wolę. Urodzona w Bukareszcie Vera Maria Rosenberg, już jako Vera Atkins została w latach 30. i podczas II wojny światowej najlepszą kobietą-szpiegiem nie tylko w wywiadzie brytyjskim. Dzięki wcześniejszym sukcesom trafiła do ścisłego kierownictwa Zarządu Operacji Specjalnych (SOE). Rekrutowała i wyszkoliła kilkuset agentów, w tym dziesiątki kobiet realizujących tajne zadania na głębokich tyłach wroga. William Stevenson stworzył poruszający obraz pracy agentów, którzy, słowami gen. Dwighta W. Eisenhowera, "skrócili wojnę o wiele miesięcy". To zarazem książka, dzięki której Vera Atkins zyskuje wreszcie należne sobie miejsce w panteonie najwybitniejszych szpiegów XX wieku. Dotąd bowiem jej osiągnięcia, skrywane za zasłoną milczenia, pozostawały praktycznie nieznane.
To właśnie Stevensona uznała za jedyną osobę godną tego, by zgłębić i opisać jej niezwykłe życie. On także ze swej strony dotrzymał danego Atkins słowa i książkę o niej opublikował dopiero po śmierci Very w 2000 roku.
W ten sposób powstał niesamowity portret kobiety, której inteligencja, uroda oraz bezgraniczne poświęcenie stało się kluczem do odwrócenia kolei II wojny światowej.

 Anna Górska wychowała się w polskiej rodzinie na kresach wschodnich. Z domu wyniosła miłość do ojczyzny, bezgraniczną wiarę w Boga i wierność zasadom moralnym. Należała do harcerstwa, a po wybuchu wojny wstąpiła w szeregi Armii Krajowej. Aresztowana przez Rosjan, osadzona w więzieniu i poddawana brutalnym przesłuchaniom, przebywała w celi śmierci. Ostatecznie otrzymała wyrok 25 lat katorgi w najcięższych łagrach Syberii.

Była jednak NIEZŁOMNA i nigdy nie skapitulowała. Zmuszana do wykonywania najcięższych prac, m.in. przy budowie lotniska i w kopalniach, cierpiąc głód i niejednokrotnie stojąc w obliczu śmierci ? NIE ULEGŁA i NIE PODDAŁA SIĘ. Do Polski zdołała powrócić dopiero w grudniu roku 1955.

Jej przejmujące i nadzwyczaj ciekawe wspomnienia są nie tylko przejmującym dokumentem epoki, lecz przede wszystkim świadectwem losu Polki. JEDNEJ Z WIELU.




"Chciałabym mieć chłopca, a potem męża" szeptała księdzu ranna Perełka." Wyprasujesz mi wszy ze spodni?" " żartował Józek na randkach z Wandą".
Na nagrobku Janiny wyryto napis "zginęła tragicznie". Za komuny jakaś nieznana ręka dopisywała co rok: ?zamordowana przez UB?.

Pierwsza taka książka o dziewczynach z antykomunistycznego podziemia, o tych bardzo znanych i niemal zupełnie zapomnianych. O tych, które nie zawahały się, by oddać krajowi swą młodość, a niejednokrotnie i życie.

Szesnaście porywających opowieści o walce, dramatycznych wyborach, ucieczkach, upokorzeniach i więziennej wegetacji.

INKA, MARCYSIA, PEREŁKA, WANDA, JAGA, KRYSTYNA, JASIEK, CZESŁAWA,
IRENA, BLONDYNKA, LALA, DANKA, SARENKA, DZIUŃKA, KRYSIA, SIOSTRA IZABELA. Te z nich, które nadal żyją, przeżywają swe wspomnienia inaczej niż mężczyźni. Wciąż pamiętają, kto i gdzie został ranny, jakiego użyły środka odkażającego i czy wystarczyło bandaży.

Książka bogato ilustrowana, zawiera niepublikowane wcześniej zdjęcia.




 W książce Kobiety Kuszelewskiej prosta kobiecina prowincjonalna, "mamuleczka", udziela reprymendy nie dosyć ostrożnemu wysokiemu dygnitarzowi konspiracji. "Podziemny oficer odruchowo sprężył się na baczność". I my tak robimy, zamykając przeczytaną książkę.
Melchior Wańkowicz, Książka o kobietach w Polsce ("Wiadomości", 6 X 1946)

Dziwy życia Stanisławy Kuszelewskiej, to książka napisana przez autorkę o dużych umiejętnościach. Zawarte w niej realia są najświeższej daty, dotyczą bowiem w znacznej części stosunków w Kraju już po przybyciu Rosjan. Książka Kuszelewskiej stanowi próbę uczciwą, podjętą przez pisarkę sumienną i odważną. Pośrednio jest dokumentem wojennym, bezpośrednio - dokumentem udręczonego pokolenia, walczącego o własny wyraz artystyczny.
Mieczysław Giergielewicz, Opowiadania Kuszelewskiej ("Wiadomości", 13 VI 1948)


_________________________________________________

Zdjęcia i opisy pochodzą ze strony Selkar.pl

9 komentarzy:

  1. Znam tylko "Kobiety" ale według mnie to wspaniała książka, jedna z najlepszych 2014

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały zestaw. Przynajmniej cztery zauważone i zapisane. Ach, te niezastąpione kobiety! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za biografiami nie przepadam, ale chętnie bym przeczytała "Niezłomną", "Kobietę szpieg" i "Ocaloną z obozu..."

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytałabym wszystkie pozycje.Uwielbiam biografie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybieram dwa pierwsze tytuły, po nie chętnie bym sięgnęła, marzec to mój miesiąc, więc może przyniesie książkowy prezent ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaprezentowałaś ciekawe książki i każda mnie zainteresowała, zapisałam tytuły - może będą w mojej bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już nie mogę się doczekać kiedy uda mi się dorwać "Dziewczyny wyklęte", bardzo chciałabym też przeczytać "Kobiety", a tak w temacie skojarzyła mi się jeszcze książka "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że moje propozycje i Wam przypadły do gustu.....
    Do mnie już za chwile trafią "Kobiety", o których już od jakiegoś czasu myślałam.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.