wtorek, 20 stycznia 2015

Nesterowicz Piotr i jego książki..... wyszukane w księgarni......



          Wprawdzie sama ograniczyłam kupowanie książek i nawet nie poddaję się na razie różnym promocjom, zresztą ich nie szukam, ale lubię kuknąć do księgarni internetowych. Nie szukam nowości, szczególnie tych krzykliwie reklamowanych, ale ot tak po prostu rzucam okiem na to co księgarnie oferują, a szczególnie zwracam uwagę na książki i autorów, z którymi nie spotkałam się w blogosferze. Kiedyś już na blogu prezentowałam takiego polskiego pisarza a dzisiaj będzie to Piotr Nesterowicz i jego trzy książki..., z których dwie mnie szczególnie zainteresowały a są nimi : 




Ostatni obrońcy wiary




Podlasie i Suwalszczyzna. Obok siebie żyli tu Polacy i Białorusini, Litwini, Rosjanie i Ukraińcy, Tatarzy i Żydzi. Katolicy, prawosławni i unici ścierali się w walce o rząd dusz. Przedstawiciele kościołów protestanckich i wyznawcy judaizmu każdego dnia mijali starowierców i muzułmanów, rodziły się i umierały chłopskie ruchy religijne. Wiejskie tradycje mieszały się ze światem zaściankowej szlachty spod znaku Bohatyrowiczów, żyjącej w cieniu rezydencji Branickich i Radziwiłłów. Polskie i niemieckie mieszczaństwo konkurowało z żydowskim o dominację w podlaskich miasteczkach.

Co dzisiaj pozostało z tej fascynującej mozaiki narodów, wyznań i stanów? Czy garstka Starowierców zdoła zachować wiarę i tradycję, za które umierali ich przodkowie? Kim są Podlaszucy? Czy ich świat i kultura przeminą wraz z pustoszejącymi wsiami? Reporterska podróż ich śladami zaczyna się na siedemnastowiecznym prawosławnym soborze na Kremlu i na protestanckim synodzie zorganizowanym w małym podlaskim miasteczku. Po trzech wiekach nad suwalskimi jeziorami odnajduje potomków dawnych osadników, wsłuchuje się w gorące spory o białoruskie tablice i staroobrzędowe świątynie zamienione w katolickie kościoły, zagląda za mury otaczające starowierską wspólnotę, i próbuje rozstrzygnąć, kto tak naprawdę zamieszkuje podlaskie wsie.




Cudowna



 Jadwiga miała czternaście lat, gdy ukazała jej się na łące Matka Boska. Był 1965 rok, władze walczyły z ludową religijnością pod hasłem: Kościół do kruchty. Na łąkę przybywali pielgrzymi z całej Polski, a milicja siłą rozganiała nielegalne zgromadzenie. Wierni pili ?cudowną? wodę ze źródełka, a sanepid ich przymusowo hospitalizował z powodu podejrzenia duru brzusznego.

Wkrótce mieszkańcy Zabłudowa zwątpili w objawienie dziewczynki. Mieli jej za złe, że zabłudowski cud jest za mało cudowny, że nie postawiono na łące kościoła, że w czasie innych objawień Matka Boska powiedziała więcej niż u nich.

Dzięki zachowanym raportom SB Piotr Nesterowicz relacjonuje historię "cudu zabłudowskiego" minuta po minucie. Rozmawia również z ponad sześćdziesięcioletnią Jadwigą. Kobieta do dzisiaj powtarza zdanie, które usłyszała od Maryi, gdy miała czternaście lat.

Krzysztof Varga: "Niesamowita historia. Z Matką Boską, szczególnie jeśli stoją za nią Polacy, żadna władza nie wygra".

Mariusz Szczygieł: "Dlaczego nie ja napisałem tę książkę"?.

I trzecia z gatunku fantasy, która mnie akurat najmniej interesuje, ale  nie widzę powodu by jej nie przedstawić .

Piasek


"Piasek" to świetnie napisana powieść fantasy, z zapadającymi w pamięć bohaterami, bogata w intrygi, klimatyczna. Żywe bóstwo pustyni - jak o miejscu, gdzie żyją i z którym walczą, mówią bohaterowie książki - jest tu organizmem tajemniczym niby Solaris Lema, choć inaczej, bardziej pierwotnie groźnym. Barwnej, dynamicznej akcji w tej powieści towarzyszą błyskotliwe dialogi, a wątki polityczne znakomicie łączą się z wątkami osobistymi. Nie da się ukryć, że pod piórem Nesterowicza powstała historia pełna, mogąca zadowolić zarówno czytelnika szukającego akcji i przygody, jak również takiego, który lubi smakować zdania, opisy, i gotów jest poczuć żar bijący od Mutahariki. "Piasek" ma taki potencjał, że najlepiej byłoby, gdyby Piotr Nesterowicz już pisał dalszy ciąg tej historii.

Jakub Winiarski, pisarz, krytyk, redaktor naczelny "Nowej Fantastyki"
i kwartalnika "Fantastyka Wydanie Specjalne".

- W Mieście nie jest bezpiecznie. - Fukahi, przełożony Wiążących Piasek z Cytadeli włączył się do rozmowy. - Piasek pojawił się na północy. Wiążący dotarli tam bardzo późno i kilkanaście uliczek zostało zasypanych. Ludzie są przekonani, że to przez Pałac i Zakon pomoc przyszła tak późno. To wina nowego Alidarha.

- Wuja? Przecież to nieprawda. Staramy się przywrócić równowagę i bezpieczeństwo!

- Tak. Ale o tym wiesz ty, ja i kilkadziesiąt innych osób. Tam żyją setki tysięcy ludzi, którzy są coraz bardziej przestraszeni. Dotychczasowe metody obrony przestają się sprawdzać, stare przejścia, studnie i piwnice, od lat bezpieczne, stają przed Piaskiem otworem. - Albajet podobnie jak Fukahi mówił o piasku pustyni ze szczególną emfazą, jakby wymawiał imię człowieka. - Wiążących jest mało i nie są w stanie być wszędzie. A do tego ci heretycy.


Może ktoś czytał którąś z tych książek?


_______________________________

Zdjęcia okładek i tekst pochodzą ze strony Selkar.pl

10 komentarzy:

  1. Nie czytałam wprawdzie żadnej z nich, ale kilka tygodni temu wysłuchałam reportażu (w radiowej jedynce), o historii "Cudownej".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słucham teraz jedynki a lubiłam słuchać reportaży jakie w niej były puszczane...muszę do tej audycji powrócić. Sporo ciekawych wysłuchałam.
      Tę książkę chętnie bym przeczytała...może biblioteka będzie ją mieć....

      Usuń
  2. Niestety, trzeba mieć coraz większe sito do odsiewania niestrawnej ogłupiającej papki, którą radiowa Jedynka faszeruje słuchaczy.
    Poziom bardzo się obniżył i trzeba mieć szczęście, żeby trafić na coś ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta racja...dlatego odeszłam od słuchania polskiego radia....wiele się w pierwszym programie zmieniło na niekorzyść...nie ma już poważniejszych rozmów, które kiedyś były......

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tym autorze... Za fantasy nie przepadam, ale "Piasek" mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wydaje się być interesującym autorem....

      Usuń
  4. Ja bym chętnie oko wsadziła w "Ostatni..." - ale to tak trudny temat, że aż mogłoby zapiec...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę......ale dlatego książka intryguje.....ciekawe bowiem jak temat został potraktowany, z jakim wyczuciem....

      Usuń
  5. Czytałam fragmenty "Cudownej" i jakoś mnie nie porwała. Choć być może były to niewłaściwe fragmenty:)
    O dwóch pozostałych książkach nie słyszałam; wydawało mi się że "Cudowna" to debiut Nesterowicza jako autora. Fantasy lubię, ale ostatnio bardziej ciągnie mnie do takich książek jak "Ostatni obrońcy wiary" - temat genialny, pytanie jak z wykonaniem. Zapamiętuję do sprawdzenia, kiedyś. Dziękuję za podpowiedź!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie...ciekawe jak sobie z tym tematem poradził, chętnie bym się przekonała.
      Liczę na bibliotekę, ale mogę się przeliczyć....

      Usuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.