środa, 1 października 2014

Melanchlijna środa z propozycją książkową..



         Za oknem dzisiaj mglisto i ponuro i od razu nastrój mi się zrobił smętny :




Ale znalazłam świetną książkę złożoną w hołdzie czytelnictwu i od razu mi się delikatnie nastrój poprawił.

Tamte cudowne lata

Izaguirre Marian

Niezwykła historia o wielkiej mocy książek i prawdziwej miłości, porównywana do powieści Carlosa Ruiza Zafóna. Tęsknię za czasem, kiedy byliśmy panami życia, mówi, krzątając się po kuchni, Lola. Jej dawna egzystencja, pełna marzeń, poświęcona była książkom i dyskusjom w kawiarniach, leniwym sjestom i snuciu wizji lepszej Hiszpanii, która w tamtym okresie powoli uczyła się demokracji. Jednakże przyszedł rok 1936, rok wybuchu hiszpańskiej wojny domowej, i życie zamieniło się w walkę. Teraz, po piętnastu latach, Loli i jej mężowi Matíasowi pozostał jedynie mały antykwariat, na wpół ukryty w jednej ze starych madryckich dzielnic, i sprzedawanie przypadkowym klientom romansów i zapomnianych klasyków. To tutaj, w tej skromnej księgarence, pewnego popołudnia roku 1951 Lola pozna Alice, kobietę, która znalazła w literaturze sens istnienia. We dwie, czytając wspólnie jedną książkę, zabiorą nas do Anglii początków XX wieku, gdzie poznamy pewną dziewczynkę, dorastającą w nieświadomości, kim byli jej rodzice. Powieść Marian Izaguirre to hołd złożony lekturze, ale również opowieść o dwóch kobietach, które wiedzą o życiu zbyt dużo, by móc o tym mówić.Izaguirre przypomina, że w Europie, dziś pogrążonej w kryzysie ekonomicznym, politycznym i społecznym, kiedyś liczył się nie tylko rynek, i że Stary Kontynent, mimo targających nim krwawych konfliktów, był kontynentem kultury, czytelnictwa i humanizmu. Powieść Izaguirre to hołd oddany kulturze i ludziom, którym przyszło żyć w trudnych czasach wojen światowych oraz hiszpańskiej wojny domowej  w Anglii, Francji, Hiszpanii i nie tylko.Diario de noticias. Tamte cudowne lata to powieść, która  ze swoim szczęśliwym zakończeniem  nie tylko potwierdza talent uznanej już autorki, ale stanowi prywatne wyznanie bibliofilki i nienasyconej czytelniczki.La Vanguardia :"Tamte cudowne lata" to hołd złożony czytelnictwu, okrzyk na cześć literatury i literackich światów, które mają moc poruszania i ukazywania nam innego życia. Na stronach "Tamtych cudownych lat" pobrzmiewają słowa: dzień bez książki jest dniem straconym. "Tamte cudowne lata" to wyznanie miłości poczynione wobec literatury i kultury europejskiej za pośrednictwem postaci, które "wyznają religię książek"."El correo espanol" To czarno-biała fotografia z czasów, które minęły, pełnych książek i ludzi, którzy je kochają, opierając się zawirowaniom historii.Czasami, książki rodzą się ze wspomnień, ta powstała dzięki anegdocie o pewnym londyńskim księgarzu z lat trzydziestych, który kładł książkę na wystawie swojej księgarni i każdego dnia przewracał kolejną jej stronę. (...) Uznałam, że to wspaniały sposób, by sprawić, żeby czytelnik zbliżył się do książki.Marian Izaguirre urodziła się w Bilbao, a teraz mieszka w Madrycie, w domu pełnym książek, dobrej muzyki i przyjaciół. Od ukończenia studiów dziennikarskich pracuje w mediach i reklamie, jednocześnie zajmując się pisarstwem.


_______________________________________

Zdjęcie i opis pochodzi ze strony Selkar.pl

9 komentarzy:

  1. Mnie książka całkowicie urzekła... uważam, ze jest cudowna i bardzo klimatyczna. Oby więcej takich powieści :)

    Zapraszam do mnie na konkurs:
    http://pasion-libros.blogspot.com/2014/09/konkurs-nr-2-30-day-book-challenge.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się nie pomyliłam pokazując książkę chociaż sama jej nie czytałam.
      Dziękuję za zaproszenie.

      Usuń
  2. Jest w tej książce coś, co sprawia, że o niej myślę - więc pewnie sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zafona czytalam z wielka przyjemnoscia, a Ty mnie BARDZO!!! zaintrygowalas ta ksiazke, dziekuje i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra książka jest idealna na poprawę nastroju przy takiej pogodzie :) Nie czytałam "Tamtych cudownych lat", ale swoją recenzją zachęciłaś mnie do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A u mnie dziś złota polska jesień. Słoneczko przygrzewało, lekki wietrzyk powiewał.
    Książka zaciekawiła. Obaczymy, czy ją dostanę w lokalnych bibliotekach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie ją przeczytam, bo widzę że będzie to prawdziwa uczta czytelnicza :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to balsam na moją duszę. Toteż za każdy serdecznie dziękuję i zapewniam, że czytam je z uwagą i staram się nie pozostawiać ich bez odpowiedzi.